Radku nie ma innego wyjścia. Wiem, że drżysz ze strachu,ale bądź dobrej myśli. Sam widzisz, że Gaja to waleczna dziewuszka, która kocha swoich ludziów. W małym ciałku wielki duch. Ona się tak łatwo nie poddda choróbskom.
No niestety to jeden ze skutków ubocznych i to zarówno u ludzi jak i zwierząt. Nawet jak jej korytko podniesiesz do góry to i tak przytyje.
Ale co tam waga, ją zawsze potem można zredukować , grunt żeby było dobrze.