Zawsze... i nie tylko zdjęcia. Na każdym spacerze to mam, bo mamy od lat te same, stałe trasy. Nie ma dnia w kalendarzu, żebym nie myślała o rodzicach, o moich suniach i wiem, że tak będzie zawsze. Choć to miejsce jest bardzo szczególne, to nie ma znaczenia czy tu wejdę, wkleję im jakiś obrazek, świeczuszkę w dowód pamięci, bo one są w mym sercu i mej pamięci non stop. I tak Radku mija dzień za dniem na tęsknocie, wspomnieniach, uśmiechu i łzach.