Cały czas powiększa sie grono naszych zooaniołków za TM
Dziś dołączam malutkiego dzikiego kotka, który odszedł nie wiadomo czemu. Jednego dnia był zdró jak rybka, a nastepnego odszedł przy miseczce mleczka.
Bądźcie szczesliwe skarbeńki
Tosiu, wiem, ze sie opiekujesz Julcia i kazdym nowym przybyszem za TM razem z naszymi psinami.
Pamietamy o was Aniołeczki i cały czas nosimy was w naszych sercach
i dla Julici
Tak Moniu. One są nareszcie razem i pewnie bardzo szczęśliwi. My musimy sobie poradzić tu z naszymi uczuciami. Ich szczęście jest dla nas najważniejsze.
Meluniu, Dżekuniu, Gayeczko - zawsze w naszych sercach i naszej pamięci
Dziewczyny z tą agresja w stosunku do mężczyzn byłabym ostrożna
Tak naprawdę nie wiadomo w jaki sposób i w jakich okolicznościach doszło do agresji.
Moja sunia była katowana przez faceta. Bała sie ich jak diabli. I wcale nie trzeba było długo czekać, aż mała zakocha się w moim chłopie.