Powaliły mnie te czułe fotki- słowo.
Tak miło sie zerka na zdjęcia szczęśliwych pysiów.
Zawsze gdy na nie patrze mówię " jak dobrze, ze one trafiły do takiego domku, do takiej rodziny"
Szczęśliwe, zadowolone psiaki, zakopane w mięciutkie kocyki, karmione i zadbane odpowiednio.
Co by się z nimi stało gdyby nie spotkały was na swojej drodze? Nawet nie chce myśleć.
Gdyby wszystkie domki tak traktowały swoje psy. Cóż, marzenia !
Mateusz skąd u ciebie taki talent? Kostki są świetne.
Ola, widzę, ze nadal robi portreciki naszym ulubieńcom. Wątek wre.
U nas był dziś ksiądz po kolędzie i moje małe wampirzyce o mało mi nie wydrapały drzwi (musiałam je ewakuować do drugiego pokoju). Nawet nie macie pojęcia jakie były później obrażone. Wstrętna macocha ze mnie nie? No cóż dzięki temu ocalała księdza kiecka, bo jak znam życie Zuzka by ją zaliczyła.