Pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze i się z Toba bea m nie zgodzić.
Pies nie był własnością ewadr i wydaje mi sie, ze uczciwość nakazywała informowanie na wątku suni wszytskich zainteresowanych o jej dalszych losach. Być może ktoś inny włączyłby sie w poszukiwanie dla niej innego domku.Tymczasem ona sama podjęła decyzję.
Ponadto uważnie przeczytaj watek Fuksa i powiedz czy tam tez ci sie wszystko c sie zgadza?
Przykro mi to stwierdzić, ale w tej chwili nie ufam ewadr i nie wiem czy kiedykolwiek zaufam. Dla mnie osoba, która kręci, przemilcza pewne fakty nie jest osobą godną zaufania.
Ewadr była na watko Fuksa, odpowiadała innym na pytania ale jakos nie wyjaśniła co się dzieje z tym psem- ciekawe prawda?