-
Posts
28516 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
szajbus replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem cioteczka z doskoku, oj dużo się dzieje ostatnio, za dużo emocji! A widzisz? Martwiłaś sie, ze malizna to taka chudzina i nie chce jeść. To silna baba i niedługo łatwiej ja będzie przeskoczyć niż objąć! -
Łódź[FNiZ] - melina nad melinami,dramat suni,pomocy!!!ma dom
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Udało się suni. Mam łodzianka dała jej to to za czym tęskniła, teraz ma nowy domek i nowe życie! -
3-letni Wiwat z Łódzkiego Schroniska - JUŻ W NOWYM DOMU!!!:):):):)
szajbus replied to Lorien:)'s topic in Już w nowym domu
Wiwat kolejne święta spędzi w schronisku! Ma pecha chłopak. Młody, ładniusi i nikt go nie chce! To niesprawiedliwe! -
Łódź Ast Rufus,UNIKNął PSYCHOPATY,w końcu ma dom!!!!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkRed][B]Zlitujcie się nad Rafusem. Ta psina pilnie potrzebuje choćby tymczasu! [/B][/COLOR] -
Dziewczyny przepraszam, nie mogłam być wcześniej. Wczoraj ryczałam z bezsilności, a dzisiaj z radości i jak mnie ma łeb nie napierniczac? Asia nawet nie wiesz jak bardzo ci jestem wdzięczna za to, ze schronisko ma za sobą i święta spędzi w rodzinie, a nie sama. Dorota, każda operacja niesie za sobą ryzyko, i nie tylko operacja. Znałam psa, który nie wytrzymał usunięcie zęba na narkozę. Byc może dlatego u Zuzi odwlekałam usunięcie przetrwałych zębów mlecznych i w końcu same wypadły. Bałam sie drugiej narkozy w tak krótkim czasie.
-
[FNiZ] Zagłodzone psy -ODEBRANE!!!!wszystkie w nowych domach! :))))
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Podałam jej link do tego postu. Ma porozmawiać rano z TZ czy wyrazi zgodę na pobyt Szarlotty na święta.Ona od wtorku jest w pracy, a Szarlotta mogłaby jechać do doroty w czwartek. -
Niechorzynko z tym, ze jej nie ma i nigdy nie będzie ( fizycznie) nigdy sie nie pogodzisz, taka jest prawda i na to bądź przygotowana. Z czasem oswoisz się z ta myślą, będzie mniej bolało, ale będzie. Nie mam zamiaru cię kłamać, że po roku, dwóch zapomnisz. Jesli kochałaś, a kochałaś to będziesz kochała nadal, nawet jak gdy nie będziesz mogła jej dotknąć. Wielką ulge przyniosła mi adopcja Balbi, potem Zuzi. Kocham nadal. Pamiętaj niechorzynko, nie jestes sama z tym bólem, pisz o nim, dziel sie swoimi przeżyciami, smutkami, popłacz sobie z nami- to tez przynosi ulgę. Psoniu , ty wiesz o co chodzi??. Nadal opiekuj sie Szarlottą, ważą się jej losy. Słonko moje pomóż!
-
Łódź Ast Rufus,UNIKNął PSYCHOPATY,w końcu ma dom!!!!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Rafus opuścił schronisko, ale nie ma go gdzie umieścic, PILNIE potrzebujemy chociaż tymczasu dla tego łagodnego jak baranek asta![COLOR=Red][B] POMOCY[/B][/COLOR] -
Dorotko, a możesz dowiedzieć sie jaki byłyby jednak koszty? Dziewczyny możecie powiedzieć, że jestem nienormalna, ale ja bym ją ratowała! Błagam pomóżmy jej! Jeszcze nie zgasło jej światełko nadziei. Opiekuje się sparaliżowana mamą, wyrzeczenia dla mnie to normalka, ale nie ma jej gdzie trzymać. Gdyby nie to , to nie wahałabym się ani chwili.
-
Dorothy ciesze sie, że masz takie podejście do sprawy. Ja ze swej strony mogę ci obiecać, że będę przesyłała na nią po 100 zł miesięcznie. To masz jak w banku. Nigdy nie wycofuje się z danego słowa. A to, ze jest stara to cóż, nigdy nie wiadomo co nas czeka. Moim zdaniem ona nie tyle cierpi przez ten stary uraz , bo żyła z nim od lat co przez ten nowy, który sie nie zlał. Dlatego ja tez widzę szansę w operacji chociaż tego jednego biodra.
-
Nawet jak da sie jej uratować ta jedną stone ten tzw.świeży uraz to już jest dużo. Cierpi, pewnie, ze cierpi, a operacja ma miedzy innymi na celu ulżyć jej w ciernieniu. Świeży uraz. Pies o własnych siłach chodził w schronisku, nagle przestał chodzić, skąd i kiedy wziął ten świeży uraz. To, ze pies jest stary to wcale nie oznacza, ze mu się nic od życia nie należy. Moja mama tez jest stara ( 87 lat), sparaliżowana, a jednak cieszy sie każda chwilą życia, choć czasami cierpi okrutnie. Ktos powie, to człowiek. Zgoda, ale przede wszystkim ssak. Czy mamy prawo odbierać Szarlocie nadzieje na lepsze ( nie idealne) zycie? Był problem co zrobić z sunia po operacji. Ten problem dzięki Dorocie sie rozwiązał. Ona idzie w zaparte i sama powiedziała, ze będzie walczyła do końca, nie podda sie, a zdaje sobie sprawę z tego co ją jako przyszłą opiekunkę czeka. Czemu mam wrażenie ( powtarzam wrażenie), ze zdaniem niektórych osób eutanazja jest dla niej najlepszym rozwiązaniem, bo cierpi? Jeden lekarz powiedział jest szansa, drugi powiedział jest szansa, nie wiemy co powie trzeci. Nie wiem jak wy, ale ja podejmując decyzje o eutanazji stworzenia , które miało szansę nie umiałbym żyć. Takie jest moje zdanie i gdyby ono miało sie liczyć, to na takie działanie nie wyrażam zgody. Dla mnie jest to przede wszystkim życie. Co innego rak z przezrutami, uraz mózgu, schorzenia, które na powodują powolne umieranie w cierpieniu bez szans na przezycie. Jest co prawda kwestia finansów, ale mam nadzieję, ze uda się ja rozwiązać. I jeszcze mam pytanie. Czy w święta w schronisku nie ma żadnego dyżurującego lekarza? Schronisko rządzi sie wtedy swoimi prawami? W święta maja umierać wszytskie chore stworzenia, bo nie ma im kto udzielić pomocy????
-
Łódź- mix sznaucera mini - Lenny juz w nowym domku
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Lenny czeka na domek!