Fioneczko, jej był potrzebny mądry i kochający domek, a wasz widze taki jest. W takim domku ona szybciej dojdzie do siebie. Czuje sie potrzebna i kochana. Jak czyta sie takie wieści to miód spływa na serce.
Z tym problemem obawiam się, ze nic nie da sie zrobić. Widać ten typ tak ma. Pocieszające w tym wszystkim jest to, ze to ona wylądowała na podłodze nie ty.
Widzisz, gorzej jest u mnie, najczęściej to ja jestem po tamtej stronie łóżka. Tak, więc u was nie jest tak źle .
Te cholery takie już są. Jak zobaczą wyrko, to uważają, ze ono jest dla nich, a nie dla nas. Ciężki nasz los! Cóż ja sie już z tym pogodziłam.