Leno, dobrze robisz.
Miłośc i pamięć o Piniusi nigdy nie zgasnie.Bedą trwać nadal pomimo upływu czasu, Kazda miłość jest inna, ale równie mocna.
Piniuś pobiegł na tęczowe łąki , ale w domu pełnym miłości zostawił puste miejsce. Ten dom otworzył swoje drzwi, przed psiakiem w wielkiej potrzebie. Przed psiakiem wygłodniałym miłości, czułego dotyku ludzkiej dłoni i poczucia bezpieczeństwa. Chwała każdemu takiemu domkowi.
Teraz, kiedy Pinius patrzy na was z góry jest dumny ze swojej rodzinki i będzie sprawował anielską opiekę nad swoim następca, bo zastępcy nigdy nie znajdziesz.
Piniusiu, Aniołku dla ciebie światełko. Opiekuj sie Dingo i utul we snie to zbolałe serce.