Pewnie, ze Piruś tęskni, ale wrócił na łono swojej rodzinki i szybko dojdzie do siebie, do normalnego trybu życia jaki miał od lat. Beatko, będzie dobrze, zobaczysz. Nawet sie nie obejrzysz, a odzyskasz swojego radosnego Pirusia.
Celinko jak rozłąkę z Pirusiem przechodzą twoje jamniorki? Szukaja go?