Zuzka jak patrzę na fotki Kajtka to powiem ci, ze nie tylko sie u ciebie wiele nauczył, ale zrobiłaś z niego zupelnie innego psa. Uszy stojące, kitka w górze, postawa wyprostowana. Prawdziwy bystrzak z niego. Ja jak go zobaczyłam to była mała, cuchnaca jak diabli, wypłoszona kuleczka z kitką do dołu, która ze strachu chciała sie zaszyc w najciemniejszym zakamarku
Widać cioteczka, że masz nie tylko doświadczenie , ale i rękę do psów. Wiem, ze masz pełne ręce roboty, ale jestem szcześliwa, ze Kajtuś trafił własnie do ciebie, do osoby znającej się na rzeczy.
Nie tak łatwo czegokolwiek nauczyc ledwie widzącego starszego dziadzia, atobie sie udało. Dziękuje ci za to i za cierpliwość jaka okazałas temu maluszkowi.