-
Posts
28427 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Z tym tymczasem się tak nie ciesze, bo musimy sprawdzić jak przyjmą nowego lokatora psiaki tamtej pani. Czekam na wiesci od Malgosi, wróci wieczorem to się ze mna skontaktuje. Dom staly nadal potrzebny. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Kolejna nocka była nieprzespana, bo rozbawione towarzystwo szalało, wiec siedziałam na balkonie i pilnowałam żeby mu ktoś nie zrobił krzywdy gdy się pojawi. Mały pojawił się około 2 w nocy i ukrył pod parkującym samochodem. Naszych okolicznych pijaczków się nie obawiam, bo oni szybciej oddadzą psom swoją zagrychę niż któregoś skrzywdzą. Obawiam się rozpitej młodzieży, której nie wiem co do łba sieknie pod wpływem promili. W południe zadzwoniła do mnie koleżanka pracująca w miejskiej lecznicy, z informacja, że jej znajoma mieszkająca na wsi zgodziła się tymczasowo zaopiekować psinką, pomimo, że ma w domu swoje 2 psiaki. Mały będzie w domu, a do dyspozycji będzie miał ogrodzone podwórko. Dom znajduje się daleko od szosy. Wieś, nie wieś, lepsze to, niż śmierć pod kołami lub znęcanie się nad niewinnym stworzeniem przez jakiegoś błękitnego ptaka, który przechodząc postanowi sobie kopnąć psinkę. O godz 13:00 Małgosia podjechała z klatką. Mały w tym czasie bawił się ze mną. Zauważyłam, że bidulek po prawej stronie na górnej szczęce ma jeszcze mleczny kieł, obok którego wyrósł stały.Po lewej jest maleńka ranka, która świadczy, że mleczak wypadł niedawno. Dałam Małgosi pieniądze i na moja prośbę najpierw zawiozła małego do miejskiej lecznicy, żeby go odrobaczyć, zabezpieczyć p. kleszczom i ustalić szczepienia. Na jutro byłam z nim umówiona u mojego weta, ale tu w grę wchodził czas. Nie znam lekarzy z miejskiej lecznicy, ale ponoć maluch trafił na fajnego. Lekarz ocenił jego wiek na 1 rok. Psiulek jest niedożywiony i widać, że bardzo wycieńczony tułaczką. Dostał pastę na odrobaczenie i preparat p. pchłom. Małgosia jak go zawiezie to z nim pobędzie do wieczora i mu nakropi . Jeśli kupka będzie ok to w tygodniu dostanie pierwszą szczepionkę p ch. zakaźnym. Ze względu na młody wiek musi przejść serie szczepień i tak będzie. Musi być perfekcyjnie zabezpieczony tak jak moje suki. Czekam na wieści od Małgosi jak mu się spodoba nowe miejsce. Pani zaopiekuje się nim bezpłatnie, ale ja nie chcąc jej obciążać finansowo wzięłam na siebie karmienie Chipa. Jak będzie się kończyć karma Małgosia , która regularnie będzie odwiedzać malca da mi znać i dojedzie nowa partia. Nie chodzi o jakakolwiek pomoc finansową dla Chipa, bo z tym dam sobie rade. Nie stać by mnie było na opłacanie mu co miesiąc hoteliku, ale wyżywić, zaszczepić go i zakropić p. kleszczom dam radę. [B]Proszę, nadal bardzo proszę [/B]o pomoc w szukaniu dla niego stałego domu, a wierzcie mi, że ta mała przylepka zasługuje na najlepszy z możliwych. Tak wiele już przeszedł w swoim krótkim życiu. Ja jestem w nim zakochana po uszy i gdyby nie moje domowe wampirzyce byłby mój. Chłop jakby się nie zgodził to najwyżej bym go wymeldowała , ale muszę brać pod uwagę komfort życia moich suk, które też są po przejściach i zazdrosne o swoje lokum. Nawet moje siostry nie mają prawa wstępu do nas do domu ze swoimi psiulami, bo Balbina i Zuzia od razu mają w stosunku do nich mordercze zamiary. Narażać na ich atak bezbronnego i wypłoszonego psiaka byłoby z mojej strony okrucieństwem. Cóż, mały za moment będzie w swoim DT, a ja już 3 godziny leje łzy. Ryczę jak idiotka, bo czuje się jak cholerny[B] zdrajca[/B]. Doprowadziłam do tego, że Chip mi zaufał, czekał na moje taśtanie, na pieszczotki, a ja wsadziłam go do klatki i kazałam wywieźć na nieznany mu teren. Żebyście widziały jego wzrok. Matko, tak mi ciężko. Dobra,kończę te moje dyrdymały, bo i tak mi nikt nie pomoże, a czuje się okropnie. Powiem wam jedno. Mąż chyba ma rację, że mnie należy wypuszczać na miasto i na balkon z klapkami na oczach, bo inaczej zawsze znajdę sobie jakieś zmartwienie w postaci 4 łap - i chyba ma rację. Tylko zapomniał, że sam mnie obdarzył 10 miesięcy temu miotem szczylków znalezionych na drodze. Przyganiał kocioł garnkowi.......... Czuję się strasznie. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Poszłam go nakarmic i go nie ma. Na mieście pełno schlanych pijusów, pewnie się boi bidulek. Zostawiłam mu jedzonko i obserwuję z balkonu. O tej godzinie czekał na mnie i pieszczotki. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Samo, niepotrzebne nikomu, przeganiane z miejsca w miejsce. On jest strasznie zmęczony tym wszystkim. Bidulek nie śpi tylko drzemie, najczęściej pod parkującymi na ulicy samochodami. Mogę zgłosić go do UM . Przyjedzie Siemiński i go odłowi. To juz jest ostateczność. Dziś przepędzał go facet mieszkający w podwórku gdzie stoi jego budka. Zrypałam go na funty, ale co z tego, jak psiak się teraz boi tam wejść? Ja już wysiadam. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Na stałe. Musze znaleźć jakieś rozwiązanie dla Chipa, bo na moich oczach wpadłby pod samochód ( i to drugi raz w dniu dzisiejszym). Każde rozwiązanie jest lepsze niż śmierć pod kołami. Nie mogę dać mu schronienia ze względu na moje psice. Szybciej go skonsumują niż wpuszczą do domu. Nie siedzę z założonymi rekami. Wszyscy znajomi z miasta i okolic szukają mu domu. przynajmniej mnie o tym zapewniają. Ma watek na dogo, ma ogłoszenia, ma jedzenie, picie jaką taką budę. Co więcej mogę dla niego zrobić? -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Pomysł super, pytanie tylko skąd wziąć kasę na hotel. ja jestem boska, a dodatkowo na wyżywieniu mam masę bezpańskich psów. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
SOS dla Chipa -
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Ewatonieja chodziło zapewne o to, że pies przebywał z Mirabelka, na opuszczonej posesji.Wówczas jego tymczasowy opiekun wyjechał za granicę i go nie było.Psiaki karmiła córka sąsiada, więc skoro nie było opiekuna psa, to chyba 300 zł nie kosztowała usługa karmienia fundacyjną karmą. O ile mi wiadomo opiekun juz pojawił, ale nie na długo. Co fundacja zrobi z przebywająca tam Mirabelką jak znów wyjedzie? Tajemnica Poliszynela! Droga FUNDACJO prosimy o zdjęcia Stefana z nowego domu i o relacje jak mu się wiedzie, Dosyć olewania dogomaniaków, dzięki którym ten pies było nie było miał wikt. Jako założycielka i prowadząca wątek Stefana, a także osoba, która nawoływała ludzi do pomocy finansowej ŻĄDAM takich informacji. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Chip dzis by wpadł pod samochód. Potrzebny PILNIE tymczas Na poniedziałek mamy umówioną wizytę u weta. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Wskakuj okruszku na pierwszą stronę -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Pilnie potrzebny tymczas dla Chipa -
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Czy możemy prosic o fotki psiaka i info jak się zachowuje w nowym domu? -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Wobec tego przyslij. Ze złapaniem go nie będzie problemu, Widząc mnie leci w moim kierunku z prędkością światła , chce sie miziac i przytulać. To naprawdę kochany psiaczek. Martwię się tylko, żeby sie nie wyniósł jak się go ogłosi, bo potem gdzie go szukać? -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Obroze to przecie mogę mu kopić, nie problem. Czekam jeszcze na telefony od dwóch osób, które miały popytać znajomych. Z ogłoszeniami ruszam dziś wieczorem, lub jutro, bo dziś mnie tak łeb napitala, ze ledwie widzę na oczy. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Nikt nie zagląda do maluszka? Bidulek co rusz wchodzi do swojej prowizorycznej budki i drzemie. Spał w niej calutka noc. Przynajmniej nie leżał na mokrej ziemii i nie lało mu się na głowę. Dziś pomimo, ze pada jest suchy. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Tu podziękowania należą się Małgosi. Kochana dziewczyna. W sprawie Chipa tez wieści rozpuszczone na prawo i lewo. Moze będzie jekiś odzew? -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Rudym zaopiekuje się jedna z mieszkanek miasta. On koczuje u niej na podwórku i obiecała, że go przygarnie. Przed godzina zabrała go do domu. Oby się tylko udało. Pozostaje nam martwic sie Chipa. -
Moze ktoś z was może przygarnąć którąś z tych bid? http://www.dogomania.pl/threads/188039-Brzeziny-Chip-i-Dale-porzuceni-na-trasie-tir%C3%B3w-potrzebna-brygada-RR-i-tymczasy
-
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
No właśnie. Dlatego pilnie potrzebujemy tymczasu -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Najbardziej boje sie o te cholerne samochody. To jest cholernie niebezpieczne miejsce. Chip ( czarny podpalany) jest strasznie chudy, doslownie skóra i kości. dzisiaj go wytaśtałam za wszystkie czasy i czułam nie tylko zebra, ale wystające kości miednicy i karku. Nie wiem co się stało, bo on reaguje paniką na każdy gwałtowny ruch czy dźwięk. Pomimo to bardzo szybko nawiązuje kontakt z człowiekiem. Wtedy nie tylko zachęca go do głaskania, ale wtula się w człowieka mrucząc jak kotek. To typowy nakolankowy psiak wagi piórkowej. -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
A wstawiłabym jakby tylko tam wlazły -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Udało mi się na cito zrobić im prowizoryczną budę. Na spodzie maja poczwórna warstwę tektury + kawałek maty łazienkowej z pianki.pomimo, że włożyłam im tam kawały wędzonego mięcha na razie boczą się i tam nie wchodzą. Chip porwał swój kawałek i się oddalił. Dale pobiegł za nim. [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/60/buda1.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/6055/buda2.jpg[/IMG] -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Podnosimy psiulki -
Chip z brzezińskiej ulicy powędrował do domku w Poznaniu!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Dzięki Natalka To są nowe podrzutki na trasie Łódź- Warszawa ( natężenie ruchu ok 30 tys samochodów na dobę) [B]czarny podopalany ( roboczo nazwany Chip)[/B] z tego co udało mi się ustalić został porzucony miesiąc temu na osiedlu Przedwiośnie. Niestety został stamtąd przepędzony przez duże psy i przeniósł się na mój teren. Piesek jest kudłaty, ale pod futrem wyraźnie są wyczuwalne żebra. Schodzi ludziom z drogi, wzrokiem przeprasza, że żyje, Prawdopodobnie był psem bitym, ale stara sie zaufać człowiekowi. Do mnie już sie przekonał, chce żebym go głaskała i tuliła. Psina śpi pod samochodami, albo na płycie chodnikowej. Kiedy pada deszcz siedzi bez ruchu i moknie. Próbowałam wziąć go na moja klatkę schodowa ,ale niepokoi go każdy dźwięk z zewnątrz i się wyniósł Psinka ma około 1 roku ( wiek ocenił lekarz wet). [B]Rudy ( roboczo nazwany Dale) [/B]pojawił się u nas przed Bożym Ciałem. Na oko ma około roku. Jest to psiak typu łajza. Raz jest tu, raz gdzie indziej. Na "stołówkę" przychodzi kiedy jest głodny lub spragniony. Raczej wesoły psiulek, nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia jakie stwarzają samochody. Potrafi iść sobie środkiem jezdni co jest dla niego niebezpieczne. Zlokalizowałam najczęstsze jego miejsce pobytu na ul Sienkiewicza i myślę , ze tu został porzucony. Chce ogłosić te psiaki, Pilnie szukam im tymczasu , bo wiadomo, że jak znajdzie się chętny to trudno potem zlokalizować takiego psiaka na ulicy, bo może akurat przenieść się na inny teren i szukaj wiatru w polu.. Ponadto psiny koczują na bardzo niebezpiecznym terenie. Wszystkie pomysły DT mi się wyczerpały, ale tak to jest jak mieszka się w zapsionym mieście, gdzie co drugi właściciel psa , to ten , który przygarnął taka właśnie bidę. Ze swoich znajomych zapsiłam dosłownie wszystkich . Czekam jeszcze na dwa telefony, gdzie zostawiłam info, ale mam sobie nie robić złudnych nadziei. Na dzień dzisiejszy mogę im zapewnić jedzenie, picie i ogłoszenia. Nic więcej. POMOCY! [COLOR=Red][B]Aktualizacja danych:[/B][/COLOR] Rudasek znalazł dom Chip był w wielkim niebezpieczeństwie. W związku z tym w dniu 27 czerwca 2010 r.został umieszczony w DT na wsi.[COLOR=Blue][B] Co możemy powiedzieć o Chipie po obserwacji w DT ?[/B][/COLOR] - wiek około 1 roku - odrobaczony, zabezpieczony p. pchłom i kleszczom, zaszczepiony p.chorobom zakaźnym i p. wściekliznie - zgadza się z innymi psami - z kotami potrafi pic mleczko z jednej miseczki - nie ma morderczych zamiarów w stosunku do kur - nadaje się do domu z dziećmi. Miał kontakt z 2 letnim dzieckiem. Próba wypadła wręcz idealnie. Dziecko go głaskało,tastało, a on mruczał z zachwytu. - początkowo boi się mężczyzn, ale dobrze traktowany szybko nabiera doń zaufania - w nowym miejscu z racji przeżyć może mieć zapędy do ucieczek. Wystarcza 3.4 dni żeby przyzwyczaić go do nowego miejsca - je absolutnie wszystko : suchą karmę. puszki, jedzenie gotowane - uwielbia bliski kontakt z człowiekiem, kocha być przytulany, przebywać na kolanach i zajmować się kolczykami w uszach. - psiak ma chorobę lokomocyjną [SIZE=4][COLOR=Red][B]23 sierpnia 2010 roku Chip pojechał do nowego domku do Poznania.[/B][/COLOR][/SIZE]