Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28484
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Jest czwartek. Syn z mężem wzięli nasze pannice i poszli na popołudniowy spacer. Po 15 minutach wpada spocony syn i wrzeszczy " mamuś Balbinka, o Boże nasza Balbinka!" Nie mogłam się z nim dogadać, serca zaczęło mi gwałtownie przyśpieszać, wychyliłam łeb na klatkę schodową i widzę męża niosącego Balbisiątko na rękach. Mąż blady jak ściana, przerażenie w oczach i wrzeszczy "nóżka" Myślałam ze ich porozpierdzielam bo z nikim przez moment nie mogłam się dogadać a bliska byłam dostania zawału. Kazałam postawić Balbisię na podłodze i wtedy zauważyłam ze ma prawa tylną łapinkę w powietrzu. Okazało się, że bandytka jedna, jak na podłą babę przystało zauważyła psa, a że wrednus mały, kurdupel jeden ( jak mamusia) nikomu nie przepuści pociągnęła smycz i ruszyła za nim chcąc go uchlać. Tak niefortunnie pociągnęła, ze się poślizgnęła na grudzie lodu i prawa łapina jej pojechała w bok. Rozległ się niemiłosierny pisk, mąż blady, suka piszczy, syn w panice, Zuzka nie wie co się dzieje i chciała tamtego psa załatwić za Balbinę. Cyrk. Mąż wziął Balbi na ręce, przestała wrzeszczeć i zaczęła ujadać na tamtego psa. Potem znów zapiszczała, mąż biegiem zjawił się z nią w domu. Pies kulawy, chłopy spanikowane, ja gotowa paść na serce, bo tętno miałam ze 120 i telepotki niemiłosierne, Zuzka zaniepokojona całą sytuacją - obrazek z przedpokoju po ich powrocie ze spaceru. Nie było innego wyjścia tylko sprawdzić czy noga cała. Nic nie zauważyłam, ale trzeba było wezwać weta do domu. Obadał, pomacał i stwierdził, że boleśnie naciągnęła sobie mięsień i będzie bolało kilka dni. Zostawił prochy p. zapalne i p. bólowe. Trzeba było się skonsultować z drugim wetem powiedział to samo co pierwszy. To było we czwartek po godz 14-tej Balbina nadal kuleje, ale to pikuś w porównaniu z jej oczami, ma bardzo smutne oczka. Psoniu niech ten wrednus mały szybko do siebie dojdzie, bo ja na to patrzeć nijak nie mogę. Serce boli jak cholera. PAMIĘTAM I KOCHAM CIĘ MALUSZKU
  2. Ej Norasku! Bawić się i sobie w niebku pierzynki rozrywać proszę zimą. Wtedy mnie nie ogarnie zdziwko, że z nieba sypie się biały puch. Ale wiosną??????????????????? Prosiłam o wiosnę. Oj, coś słabo się staracie !!!!! Ps. Radku upałów to ja wręcz nie trawię. ale wiosenkę z umiarkowaną temperaturką owszem. [SIZE=4]Pamiętam
  3. Jadziu głośno o niej w całej Polsce. Dzięki wielkie. [SIZE=4]Pamiętam
  4. O k.....a!!!!!!!!!!!!!!! co To? Bliźniacza siostra kajka czy co? Matko, ale podobieństwo. Niesamowite! [SIZE=4]Pamiętam
  5. No, niech Jasiulek skacze na sam szczyt, bo jeszcze sie za długo zasiedzi na tym tymczasie. Widać na fotkach, że wpatrzony w tego przystojniaka jak w obrazek. Łodzianko1 gratuluję uratowania życia kociczce.
  6. Kochane, to że nie zaglądam to nie znaczy , ze nie trzym. Póki co to mam nieplanowana pielgrzymkę po medykach, ale kcikasy cały czas zaciśnięte. Asiu chyba będziemy miały kolejną robotę. Mamy na mieście pilny przypadek do adopcji. Psiak (podrzutek) zaadoptowany 5 lat temu (aktualny wiek ok 6 lat). Pan jest w stanie terminalnym i trzeba psu szukać domu. Czekam na wieści od p. Ani Ś.
  7. No ludziska, chłopak jak malowany czeka na domek !
  8. PAMIĘTAM
  9. Norasku ziąb niemiłosierny . Byście tam szepnęły komu trzeba, żeby dał ciut ciepełka. Tyle waszych bezdomnych braci i sióstr czeka na to ciepełko. Oj przydałaby sie ta wiosna, przydała. PAMIĘTAM
  10. Ten mały chłopiec ma dziś 23 lata i nadal jest delikatny w stosunku do zwierząt. Kocha niesamowicie przyrodę. Mógłby na jej temat rozprawiać godzinami. Idąc patrzy pod nogi, żeby czegoś nie zgnieść, nie zmiażdżyć swoimi butami. Czasem ludzie patrzą na niego z obrzydzeniem jak zbiera z chodnika pełzająca dżdżownicą i kładzie ja na trawnik. Hihihi ma to po mamusi i tatusiu, ale nam to nie przeszkadza, że ktoś nas może brać za jakiś dziwolągów. Grunt, że robimy to co, uważamy za słuszne. Gdybyś widziała jak co niektórzy wywalają gały gdy jesteśmy na spacerze z suniami i padają słowa " dziewczynki chodźcie do mamusi". Hahha małe małpiszonki lecą wtedy do mnie na łeb i szyję. Dobrze wiedza kto jest mamusia. A, że niektórzy wywalają gały? Mam to w samej d...e. Moje psiaki zawsze były dla mnie jak moje własne dzieci i tak będzie do końca moich dni. Nie wiem czy pisałam , ale Balbisiątka guzek okazał się być tłuszczakiem. Moja starsza latorośl jest gruba jak beczkowóz. Może dlatego ten tłuszczak? Je połowę tego co Zuzulec, a tyje niesamowicie i tak było od sterylki. Hormonki jej przestały pracować to i figura się zrobiła okrągła. Ona też ma to po mamusi. Jak mnie przestały buzować hormonki to narzuciłam podczas leczenia 15 kg jedząc jak wróbelek. Może jak schudnę to i to moje małe też schudnie? Psoniu u nas ziąb niemiłosierny. Przydałoby się trochę ciepełka. Tęsknie za Toba mój mały szkrabie. Opiekuj się nami moja powiernico i pamiętaj, że nadal cię bardzo kocham.
  11. Co i Jasia? Były jakieś telefony w jego sprawie?
×
×
  • Create New...