PAMIĘTAM MÓJ KOCHANY MALUSZKU
Radku nie było mnie z powodu złośliwości rzeczy martwych czyli awarii komputera.
U mnie na razie w porządku. Zbliżam się małymi krokami do końca leczenia. Mam nadzieję, że kiedy je zakończę wróci dobre samopoczucie.
Teraz skupiam się le leczeniu syna. Wisi ono na włosku ponieważ wyniki drastycznie lecą w dół czyli problemów ciąg dalszy.........