10 LIPCA 2013 r.
PSOTKA
ur. 10 lipca 1995 r
zm. 10 lipca 2005 r.
18 ROCZNICA URODZIN
8 ROCZNICA ŚMIERCI
Minęlo tyle lat a ja nadal kiedy zamykam oczy czuję pod palcami miękkość twojego futerka a w nozdrzach twój zapach. Od 8 lat dzień 10 lipca jest dla mnie zagadką. Nie wiem co chciałaś mi dać do zrozumienia, że pobiegłaś w swoje 10 urodziny za TM. Boże, ten dzień miał wyglądać zupełnie inaczej.
Nie da się go się zapomnieć, wytrzeć z pamięci. Jest dla mnie jak piętno. Od tamtej pory nienawidzę swoich imienin , które też przypadają w lipcu. Nie lubię lipca, tak jak nie lubię września, który zabrał mi mamcię, ani lutego, który zabrał mi tatkę. Nic na to nie poradzę. Staram się, naprawdę się staram, ale nic mi z tego nie wychodzi.
Gdyby los się potoczył inaczej dziś byś miała 18 lat. Pewnie nie miałabys ząbków, byłabyś głuchawa, niedołężna, siwa, ale nadal moja, niepowtarzalna, jedyna. Mój kochany konglomerat.
Nie ma cię............ co ja mówię? Jesteś. jesteś calutki czas w mym sercu, mej pamięci.Nic ani nikt nie jest w stanie tego zmienić. Tylko............ tak bardzo bym chciała, żebyś mi się choć przyśniła. Tak dawno mi się nie śniłaś.
Psoniu jesteś moim psim ANIOŁECZKIEM, więc proszę, opiekuj się nami nadal, opiekuj się swoimi następczyniami, które dzięki tobie zamieszkały w naszym domu i naszych sercach.
Kocham cię mój słodki maluszku. Kocham niezmiennie mocno.