Dziękuje wam wszystkim za te słowa otuchy, za wsparcie. Myślałam, że jestem już odporna na wszystkie przeciwności, na wszystkie kopy od życia, ale tak nie jest. Człowiek ciągle się uczy i mimo wieku nabiera nowych doświadczeń.
To było jedno z nich. Tak, to prawda, jestem wrażliwa.Zawsze byłam, może aż za bardzo.
Dziekuję wam jeszcze raz.
Psoniu, ty naprawdę czuwasz!!!!!!! Jesteś, wszystko wiesz!!!!!
Dziś byłaś u mnie. Moja ty pocieszko słodziutka. Tyle czasu na ciebie czekałam i doczekałam się.
Kocham cię i pamiętaj, Dyziek ma być zdrowy. Niech chociaż starość ma przejrzystą i szczęśliwą. Neris mi mówi, że on jest taki słodziutki, taki pieszczoszek. Dobrze, że już nie cierpi w schronie. Wiesz? Podobno na jego oczach została zagryziona Nelusia. Czuwaj nad nim- proszę. Wy tam na górze możecie dużo.
Śpij mój słodki aniołeczku