To znaczy, że obaj stali sie kumplami na dobre i na złe. Ciekawa jestem tylko kto kogo namówił na tą wycieczkę na ulicę??
Oj, mają pomysły!
Kocham cię Psotuniu. Ciężko jest żyć bez ciebie. Kolejny raz nie robisz ze mną porządków przedświątecznych, a ja nadal uważam, żeby cię ominąć i przypadkiem nie nadepnąć. Tyle czasu minęło, a te nawyki we mnie pozostały.