a dzieńdoberek! U nas słonko i mróz, w sunie jest ślicznie :)
Nie piszę na razie nic o Mili, bo czekam na telefon/e-maila od pana Piotra, co to się interesował suczką. Przecież może to się okazac dom wymarzony dla Mili. Pan wcześniej mówił o tym nadchodzącym tygodniu. Czekam wiec grzecznie na wiadomość.
W sobotę, jutro, Tomek jedzie do Warszawy, w niedzielę wyrusza w świat na 10 dni. Zostanę z ew.wizytą sama.
Tak sobie zaklinam los, ze jak coś ma mi zachorować/się znaleźć/ to jeszcze dzis-jutro, potem przerwa na 10 dni.