Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dzień dobry, jestem i ja Poproszę numery za wywoławczą: 4, 6, 7, 20B, 28, 29, 32, 33
  2. Przyszła paczka od Nesiowatej - pełna smyczek, obroży, zabawek! Dziękuję, Nesiowata!
  3. Mam wpłatę 50 zł od niezastąpionej limonka80 - dziękuję!
  4. Oczywiście, że był przeganiany, boi się ręki i łapania "na miskę". Mam ułamek promila, nawet nie procenta, nadziei, że pewna fundacja go zobaczy. Fundacja, która pomogła mi z dziką Sarą 3 lata temu, i kiedyś z młodziutką owczarka Arią.
  5. Postępów brak - nie podejdzie do ręki na dłużej niż chwilka po smaczek. Nie wyobrażam sobie, że mam go łapać i biegać za psem po kojcu. Bo jak inaczej zabrać go na kastrację, wsadzić do samochodu, wieźć 25 km... Na każdy ruch, np. tupnęłam nogą bo gryzł mnie komar, wpada w panikę, galopuje dookoła, chce się wtopić w siatkę Daję mu jeszcze tydzień... Mazowszanka go dziś widziała.
  6. A kojcu gminnym jest czysto, często sporzątane, u nas też czyściutko - więc może czystość nie jest wyznacznikiem pochodzenia, he, he! a na domowego nie wygląda. Nadal człowiek dla niego się nie liczy, ogląda się za suczkami, znaczy co chwilkę kojec, budę. Do ręki podejdzie na moment, czasem weźmie smaczek, czasem go to nie interesuje. Jak je, mogę go dotknąć przez chwilkę, odskakuje. Taki dziwny chłopaczek...
  7. Remik najbardziej wyrywa się do suczek, aż piszczy i przebiera nogami na ich widok. Ale dopóki nie założę mu smyczy, nie wyjdzie z kojca. Czasem uda mi się go pogłaskać i dotknąć obróżki (zalożył ją Tomek, jak jeszcze Remik był przywieziony do nas w klatce), i tak muszę ją pomniejszyć albo założyć inną, taką tradycyjną z klamerką, nie na zacisk.
  8. Apetyt dopisuje, humorek też, szczekanko to jego pasja (he, he!), w podskokach biegnie do kraty na widok którejś z suczek. taki lowelasik z niego. Dam głowę, że tak się na wsi zagubił, poszedł w konkury do suczki z cieczką i nie wrócił do domu (pewnie do budy, na domowego nie wygląda). I oczywiście nikt go nie szuka.
  9. Niewiele o nim wiem - średniej wielkości, jest grubaskiem (pan Krzysio opiekujący się gminnymi psami sypie chrupki do miski do pełna, pies je ile chce...), waży pewnie tak z 15 kg, ale powinien mniej. Do psów raczej nieagresywny. Ale trzeba by go wziąć na jakiś czas do dt, poznać, opisać, porobić zdjęcia.
  10. A moze masz jakiś pomysł, by mu pomóc? On z tego gminnego kojca nie znajdzie domu, pojedzie do schroniska A jest naprawdę fajny ...
  11. Myślę, że da się wyczesać. On jest taki czyściutki, no może oprócz pyszczka, bo tu są brudne posklejane kłaczki.
  12. Uściskam, Anna zawsze chętna do pomocy Tak, zapłacę razem z fantami A zajrzyjcie, proszę, na mój wątek, to znaczy naszego tymczasowicza, w naszym bdt
  13. Dopisz proszę cegiełkę od mojej siostry 100 zł
  14. Dziś jakby ogonek się poruszył, ale zaraz piesio schował się za budką. W nocy słyszałam go, poszczekiwał sobie, ale nia jakoś uciążliwie.
  15. U nas w kojcu na razie odpoczywa, nawet do miski nie wyszedł. Damy mu czas...
  16. A to Remik, jeszcze w kojcu gminnym
  17. W tym roku z gminnych kojców znaleźliśmy domy dla : Loli, Foksika, Nesi, dwa tygodnie temu na Żoliborz pojechał Asik, ostatnio znalazł dom duży ON-kowaty piesio - prosto z kojca, ale nasze ogłoszenia. Dwa psy pojechały do schroniska Canis. W kojcach zostały dwa psy: taki zwyczajny, ale bardzo sympatyczny pies - nazwałam go Bezio, oraz strachliwy długowłosy biało-czarny Remik. Ogłosiłam oba na fb, na różnych grupach, na stronie gminy. I tak, jak kudłaty ma dużo udostępnień, tak Bezio wcale No i dylemat: mamy nasz kojec wolny, mogę wziąć któregoś z nich na tymczas, poznać, zrobić zdjęcia, ogłaszać. Wybór padł na Remika. Dziś panowie z gospodarki komunalnej przywieźli go . Na razie boidudek. Ale do naszych suczydeł idealny, nie szczeknął, nie warknął. Poznały się przez kratki kojca. Wpłata: 50 zł od limonka 80
×
×
  • Create New...