Ami uwielbia biegać- jak ją spuszczę ze smyczy robi po całym ogrodzie okrążenia takim pędem, ze aż dudni. Z psami nie zadziera, jest spokój, ale na razie nie chce się z nimi bawić. A nasza Dalia, jej gabarytów, jest taka właśnie rozrywkowa i wszystkich tymczasowiczów zabawia. Ami woli na razie ganiać sama.
Za to nie za bardzo chce wracać do kojca. Wczoraj usiadłam na ławce i Amisia po zabawie po prostu przyszła na mizianki, na kolana. Daję jej za to jakiś smaczek, a jest to kawałek wędlinki lub parówki. Rano też jej zanoszę takie małe sniadanko (no bo obiad dopiero o 16), mieszam drobne chrupeczki z porwanym na kawałeczki plasterkiem szynki. Wczoraj zjadła prawie wszystkie chrupeczki w ten sposób, ciekawe, czy dziś też miseczka będzie pusta.
Bułeczki z mlekiem nie ruszyła.
Suchej bułeczki na przekaskę, za którą moje sunie dałyby się pokroić, nie ruszyła.
Ale wszystko przed nami :cool3: