-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bonsai
-
To zależy od psa i od tego, w jakim wieku był kastrowany. Mój Piegus był kastrowany w wieku 2 lat i gdy jest przy suczce w cieczce, to wie co robić. ;) Ale z drugiej strony da się go odwołać.
-
Świeżutkie zdjęcia od Pikselka: [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/Gizyckooboz2010134.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/Gizyckooboz2010005.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/Gizyckooboz2010003.jpg[/IMG]
-
Ogłoszenia małego mozolnie do przodu: [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/6850477_dasti_ktory_kocha_dzieci_czeka.html[/url] [url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Dasti,21044[/url] [url]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Jamnikowaty-Dasti-ktory-kocha-dzieci-czeka-niesmialo-na-dom-W0QQAdIdZ226380716[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,19405,Lw==.html[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/art7020,dasti.html[/url] [url]http://www.psiamania.pl/advertisement_preview.aspx?item_id=3953&title=Dasti,-ktory-kocha-dzieci.-[/url]
-
Sunia ma chyba jeszcze cieczkę, dlatego jeszcze nie jest sterylizowana. Piecze nad tym trzyma Amber, więc na pewno będzie to dopięte. Co do kastracji małego, to na razie boję się, że możemy się podłamać finansowo przez to, więc chyba będzie po prostu zapis w umowie adopcyjnej, że pies ma być wykastrowany do terminu etc. A i dajcie znać, czy taki tekst do ogłoszeń będzie ok. :)
-
Przedstawiam Państwu nieśmiałego, młodego Dastiego. Proszę mi wierzyć lub nie, ale Dasti jest pięknym psem. Ma niezwyły, wyróżniający się ogonek, którym zawsze nieśmiało merda do każdej zbliżającej się do niego osoby. Tym pięknym, jakby niezgrabnie umoczonym w czarnej farbie ogonkiem, Dasti dziękuje za uwagę. A jego oczy… Piękne, brązowe. A przede wszystkim mówiące "może Ty mnie pokochasz?" i oczekujące w niepewności na tego właściwego człowieka. To delikatny piesek. Z gracją wita się z dziećmi, które uwielbia. Jest między nim a dziećmi szczególna nić porozumienia. Dlatego, gdy Dasti zobaczy małego człowieczka, bardzo się cieszy i lgnie do niego, radośnie, choć delikatnie się z nim wita. Tak, to bardzo delikatny piesek. Dasti nie jest nachalny, trzyma się na uboczu, ale jego serduszko bije w ogromnej nadziei, że w końcu ktoś podaruje mu swoją miłość. Tak bardzo się o nią stara, mimo swej smutnej przeszłości. Znaleziono go ze sznurem wpitym w szyję, głodnego, zrezygnowanego. Teraz umie już pięknie chodzić na smyczy, bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami, nigdy nie popadł w żaden konflikt. Dasti docenia miłość ludzką i potrafi się odwdzięczyć miłością psią za troskę i pomoc. Kontakt w sprawie adopcji: Ola, tel. 513 816 835 [email][email protected][/email] Dane psa: Imię: Dasti Wiek: ok. 2 lat Płeć: pies Wzrost: pies mały, wielkości jamnika Zdrowie: odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony. Rana na szyi zagojona, nie wymaga już pielęgnacji. Miejsce pobytu psa: ok. Warszawy Uwagi: warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna w domu, gdzie będzie mieszkał pies oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
-
No mówiłam, że jest kochany. :loveu: Zaraz skleję również jakiś tekst do ogłoszeń. :)
-
Na rączkach: [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_0582.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_0579.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_0580.jpg[/IMG] I ze swoją przyjaciółką ;) [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_0587.jpg[/IMG]
-
Cudowna sesyja z synkiem Yumanji. :) :) Tak mały kocha dzieci: [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/JS7H14611.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_0605.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_0597.jpg[/IMG]
-
Sznur został zdjęty Dustiemu jeszcze w schronisku w Kaliszu. Pozostał mu ślad, nie ma tam sierści, ale nie wygląda to najgorzej. Dostałam właśnie od Yumanji zdjęcia. Zaraz je wstawię.
-
Ale gafa, nie jest kastrowany, ma jaja. Czyli to nie Ruben. Nie mamy nic dla niego. Zero kasy, ani nawet DT który by go przyjął. Przerażają mnie koszta, jakie by za tym wszystkim szły i sama bym nie podołała. W tej chwili prowadzę finanse Dustiego i choć na razie wydaje się być bezpieczny finansowo, to i tak się stresuję, że w końcu ta sytuacja się zmieni, chociażby dlatego, że nie mamy stałych deklaracji. A mały potrzebuje na hotel jedynie 150 zł + 50 zł na karmę, czyli 200 zł m/c. A rudas potrzebowałby ok. 400 zł na m/c. Patrząc na wątki na dogo wątpię czy tyle uda nam się zebrać, by był bezpieczny przez dłuższy czas. Jedyne co moge i z resztą planuję zrobić w sprawie kaukaza, to gdy będę w Kaliszu (jeszcze we wrześniu) porobić mu fotki, ogłoszenia. Chyba, że macie jakieś inne pomysły?
-
Po pierwsze, skontaktuj się np. z użytkowniczką o nicku erka. Ona jest z Kielc, może na miejscu będzie mogła więcej pomóc. Co do agresji, specjalistą nie jestem, ale ona atakuje ze strachu. Nie ma czegoś takiego jak dominacja psa nad człowiekiem. Niestety w Twoim domu brakuje akceptacji dla tego psa, a to nie jest komfortowa sytuacja dla psa z lękami. Chcąc nie chcąc pokazujemy psu wiele sygnałów niewerbalnych, które pies doskonale odczytuje. Napięcie, jakie czuć w obecności Twojej mamy i brata, czujesz pewnie w powietrzu nawet Ty, a co dopiero pies. Niestety zamknięcie w kojcu, choć rozumiem, że było konieczne w okresie cieczki, jedynie pogorszyło sprawę. Pies czuje się osaczony, nie ma możliwości ucieczki i broni się, atakując. To działa tak: pies widzi brata, boi się, szczeka, warczy, pokazuje zęby (czyli mówi "boję się, nie podchodź, bo będę się bronił"), a następnie... brat odchodzi. Tym samym pies uczy się, że takie zachowanie popłaca, bo nieprzyjaciel znika. Trudno będzie cokolwiek zrobić bez akceptacji ze strony rodziny. W dodatku trzymanie jej w kojcu pogorszy sprawę. Nie wspomnę o zawiezieniu do schroniska, to już będzie dla niej wyrok... Sytuacja patowa, spróbuj skontaktować się z ludźmi z dogomanii z Twojego miasta, może na miejscu będą potrafili coś poradzić.
-
Nie były. Nie ma mnie na miejscu teraz w Kaliszu. Jak mój TŻ wróci do W-wy (poniedziałek), to poproszę go o zrobienie ładnego plakatu i może moi znajomi zgodzą się porozwieszać trochę ogłoszeń.
-
Rudy jest w schronisku. Mateusz pisał tu, że pies nie jest kastrowany, więc to już wiecie... Nie jest to Ruben z Ostrowa Wlkp... Niestety nie mamy co z nim zrobić, nie ma kasy na wzięcie go do hoteliku, z resztą mało który hotelik mógłby go wziąć (najbliższy z tego co się orientowałam jest dopiero na Śląsku). Szkoda go w schronisku, bo to fajny, zabawowy pies, a w schronisku najprawdopodobniej znajdzie dom, ale typu pilnowanie posesji czy tfu! tfu! łańcuch, a to nie domki dla niego, szkoda po prostu psa... Ale co zrobić, nic nie możemy zrobić...
-
To się spotkamy!!! :) :)
-
Obóz bardzo super. :) ;) A o zdjęcia jak na razie poprosiłam rodzinkę Pixelka. :eviltong:
-
Wróciłam cioteczki. :loveu: Dzięki za opiekę nad wątkiem. Ja wracam napompowana dobrą energią i zabieram się za promocję Dustiego. Na początek ogarnęłam finanse: [B]Doszły wpłaty:[/B] Paulinken - 60 zł Kaas1 - 20 zł czerda - 150 zł _Goldenek 2 - 20 zł beataczl - 5 zł conceited - 50 zł grzenka - 10 zł ANNA B - 30 zł MakS - 10 zł AKRUM - 50zł W sumie na konto Dastiego wpłynęło jak dotąd [B]405 zł[/B] Yumanji otrzymała [B]203 zł[/B] na hotelik i weta. 27.08.10 Yumanji otrzymała 50 zł na karmę dla Dustiego. Dasti na chwilę obecną dysponuje : [B]152 zł[/B] Wpłaty stałe za sierpień: Kaas1 - 20 zł Goldenek2 - 10 zł grzenka - 10 zł MakS - 10 zł Andzia_F - 30 zł Wpłaty stałe za wrzesień: Goldenek2 - 10 zł Z bazarku cegiełkowego: beataczl - 5 zł paulinken - 10 zł Dalej kontaktowałam się z Yumanji, mam dostać dziś zdjęcia i rozpoczynam kampanię ogłoszeniową. Na sunię podobno są już jacyś chętni, ale sprawę ciągnie Amber, więc dokładnie nie wiem co i jak. Kurdupelek bardzo lubi dzieci, to ogromny plus, podobno ma też ładne zdjęcia z dziećmi, więc chłopak ma szansę. Zbliża się też koniec wakacji, może adopcje ruszą, więc jestem dobrej myśli.
-
Hej, ja właśnie wróciłam z obozu tropieniowego. Dzięki kapusta za decyzję o pieniążkach. Dustiemu się przydadzą, to bardzo fajny psiaczek, niedługo dostanę jego nowe fotki i będę go ogłaszać. A Pixelek? Wszystko u niego dobrze. Uczy się nowych sztuczek, od września idzie do szkoły. :) Psiej, oczywiście. I dobrze, że nie podjęłam decyzji, by wydać go do domu z małym dzieckiem. Do dziś umyka przed nimi w popłochu. Może i by się w końcu przyzwyczaił, jednak to byłby dla niego ogromny stres. A teraz wiedzie spokojne, ale ciekawe życie. Trafił mu się domek. ;) Chcą się już ze mną spotkać na spacer, ale... ja chyba jeszcze nie dam rady. ;)
-
No, no, no trochę tu mnie nie było, a tu takie informacje. :) Pozdrów przyszłą mamusię! :)
-
O kurczę. :( Bardzo mi przykro... :(
-
Kochany Brutula ma wspaniały dom!!! Marta, dziękujemy :)
Bonsai replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Ale fajne wieści. :) Czekamy na c.d. oraz fotki szczęśliwego Yarpena. :loveu: -
No i co tam słychać u Azylowych owczarków?
-
Mam informację od Bonsai, że Kaukaz nie jest wykastrowany. Prosiła żeby przekazać tutaj. Pozdrawiam wszystkich. TŻ Bonsai