Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Próba zdjęcia... widać? [img]http://fc00.deviantart.net/fs71/f/2011/082/e/1/b22_by_frecklydog-d3cb2bp.jpg[/img]
  2. Ech, tyle ogłoszeń i nic... Nikt nie dzwonił ani do Anety, ani do schroniska. :(
  3. Do megii pisałam. Seaside , Yana , Saint - w jaki sposób zajmują się psami agresywnymi? Prowadzą DT?
  4. Tores w DS. :) Roy jedzie do DS w sobotę - zamieszka w Warszawie. :)
  5. O kurczę, źle to wygląda. :(
  6. Podbijam, powysyłałam trochę PW, ale na razie nic nie pchnęłam do przodu. :( :(
  7. Z ostatnich wieści, chyba niedziela jest umówiona, ale dziś wieczorem jeszcze zadzwonię do znajomej i się dowiem na pewno.
  8. [quote name='Selenga']Był wątek psa z problemami psychicznymi, nieprzewidywalnie agresywnego. Trafił do DT b.doświadczonego w socjalizacji i całkiem dobrze szło. Muszę poszukać.[/QUOTE] Koniecznie, będę bardzo wdzięczna! Bo jesteśmy, krótko mówiąc, w kropce. :( Wszelkie pomysły bardzo mile widziane!!!
  9. Niestety, u Jamora w tej chwili nie ma miejsca. :( :(
  10. Dziś o 19:00 przychodzi wreszcie do mnie instalator internetu. :)
  11. Ja cały czas podczytuje wątek i trzymam kciuki za zdrówko Ronalda! Naprawdę mu się trafiło, że ma tak wspaniałych opiekunów. :)
  12. [quote name='santino']Bonsai, napisałam Ci pw. Błagam odczytaj - [B]B. WAŻNE[/B].[/QUOTE] Odczytałam, odpisałam, skrzynkę wyczyściłam i do Jarka napisałam. ;) Dziękuję!!
  13. Jestem na zaproszenie. I zapisuję sobie. Poczytam jutro, bo już mi się oczka zamykają. :)
  14. A hotelik dogrywamy. Najpierw myślałam, by choć na chwilę wyciągnąć ją do jakiegoś hoteliku w Łodzi, a potem pomyślałoby się co dalej. Jednak dla suni najlepiej by było, gdyby nie zmieniała co chwilę miejsc. Dlatego najlepiej, by wymyślić już teraz co z nią dalej. Ale to kwestia do dogrania, a czasu niestety mało i finanse suni niestabilne.
  15. Przepraszam za małą aktywność na wątku, ale padam na twarz. stantino, kontakt do mnie to 513 816 835, mail [email][email protected][/email] . Widziałam aktualizację, dziękuję! Numer konta prześlę Ci na PW. Borówko, tak przepraszam - skończyła mi się kasa na telefonie i po prostu nie miałam jak odpisać. Zaraz napiszę Ci PW. /tylko najpierw musisz wyczyścić skrzynkę ;) / Aga, dziękuję, choć na razie niewiele jeszcze udało się pomóc Piegusi... Ale staramy się.
  16. Och... To pewnie wina mojego prowizorycznego internetu. No nic, jutro na uczelni spróbuje wgrać.
  17. [img]http://fc07.deviantart.net/fs70/f/2011/080/6/c/a8_by_frecklydog-d3c5zvu.jpg/bmi_orig_img/a8_by_frecklydog-d3c5zvu.jpg[/img] I uśmiech dla cioteczek :) [img]http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2011/080/f/9/a7_by_frecklydog-d3c5zp9.jpg/bmi_orig_img/a7_by_frecklydog-d3c5zp9.jpg[/img]
  18. [img]http://fc03.deviantart.net/fs71/f/2011/080/b/a/a5_by_frecklydog-d3c5z9g.jpg/bmi_orig_img/a5_by_frecklydog-d3c5z9g.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs71/f/2011/080/5/0/a6_by_frecklydog-d3c5zgr.jpg/bmi_orig_img/a6_by_frecklydog-d3c5zgr.jpg[/img] i zaraz jeszcze
  19. Zdjęcia... przepraszam, że dopiero teraz. [img]http://fc09.deviantart.net/fs70/f/2011/080/b/1/a1_by_frecklydog-d3c5ydv.jpg/bmi_orig_img/a1_by_frecklydog-d3c5ydv.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs71/f/2011/080/8/7/a2_by_frecklydog-d3c5ylx.jpg/bmi_orig_img/a2_by_frecklydog-d3c5ylx.jpg[/img] [img]http://fc06.deviantart.net/fs70/f/2011/080/6/5/a3_by_frecklydog-d3c5ysj.jpg/bmi_orig_img/a3_by_frecklydog-d3c5ysj.jpg[/img] [img]http://fc06.deviantart.net/fs70/f/2011/080/e/0/a4_by_frecklydog-d3c5yz7.jpg/bmi_orig_img/a4_by_frecklydog-d3c5yz7.jpg[/img] Jeśli jest dziwna jakość to dajcie znać, bo korzystam z internetu przez telefon i możliwe, że mi kompresuje zdjęcia, by mniej obciążyć łącze. Zaraz zgram resztę.
  20. [quote name='pola53']Ok, ja aż tak dobrze nie znam ludzi, a natłok zajęć mi nie pozwala bywać tutaj zbyt często i czytać wszystkich wątków. Na pewno wiecie lepiej. Nie ma sprawy. Rozumiem, że dziewczyny, które opiekują się Piegusią są w szoku i nie bardzo chcą pisać o tym co się wydarzyło. Szkoda, aby mała wracała do schronu. Może rzeczywiście spróbujmy dozbierać deklaracje i wysłać ją do Jamora?[/QUOTE] Szok to jedno, ale przede wszystkim nie chcę z wątku zrobić sieczki, bo to nie pomoże psu, a znając dogomanię spodziewam się, że jak napiszę dokładnie co się stało, to zrobi się z tego tania sensacja i wielka kłótnia. Myślę, że póki co starczy napisać, że Piegusią musi zająć się doświadczona osoba, ze względu na wybuch agresji suni wobec innych psów. Kto będzie musiał znać szczegóły, dowie się ich na pewno. Sunia nie musi zniknąć natychmiast z domu tymczasowego, Ania chce dla suni jak najlepiej, wstępnie umówiłyśmy się na odebranie suni w weekend. Niestety czas gra na niekorzyść suni, bo po piątkowych wydarzeniach, sunia przebywa odseparowana od innych piesków, znów się nieco zamknęła w sobie, ale z drugiej strony dziś bardzo mocno wtuliła się w Anię, tak, że ta aż się rozczuliła... Piegusia jest bardzo inteligentną i fajną sunią, tylko musi się nią zająć ktoś doświadczony. A potem poszukać domku bez innych zwierząt i bez dzieci. Wydaje nam się, że sunia potrzebuje po prostu dużo spokoju i wyciszenia. Jednak ostatecznie musi ocenić wszystko szkoleniowiec. Najlepszy byłby oczywiście Jamor. By jednak tam sunia pojechała, potrzebne są deklaracje... Dlatego proszę o pomoc, kto może niech pozaprasza innych na wątek, etc. Mi brakuje już na to czasu, najwcześniej zabiorę się za to jutro. Nie zostawimy suni samej z tym problemem - powiedzieliśmy a, trzeba powiedzieć b i to pociągnąć, zwłaszcza, że sunia ma szanse być naprawdę dobrym psem - tylko trzeba jej w tym pomóc.
  21. Póki co Piegusia pojedzie do hoteliku, na tydzień albo dwa. Na więcej nam nie starczy pieniędzy na tą chwilę. Jeśli ktoś da radę wznowić swoje deklaracje, będę bardzo wdzięczna. Jak już mała będzie w hoteliku, zadecydujemy co dalej - czy hotel, czy schronisko (ta druga opcja niestety jeszcze bardziej cofnęłaby sprawę, ale obawiam się, że trudno będzie jej zapewnić przyszłość w hoteliku ze względów finansowych). Nie wiem czy ktoś podejmie się wzięcia jej na DT. Gdyby tak, to moglibyśmy pomóc w zakupie, np. klatki dla Piegusi, co pomogłoby zapewnić bezpieczeństwo no i myślelibyśmy nad konsultacjami z jakimś behawiorystą. Ważne, by DT miał możliwość odseparowania piesków. Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś propozycje pomocy, to jestem otwarta. Najlepiej do mnie dzwonić lub pisać na maila.
×
×
  • Create New...