-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bonsai
-
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Bonsai replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
A ja proponuję dla spokoju przeprowadzić wizytę poadopcyjną. :) Może uda się też ich namówić na szkolenie w jakiejś dobrej, pozytywnej szkole? -
Otylia mix collie w DS w Bielsku Białej, trzymamy kciuki!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Na razie jest opcja domku w Gdańsku, ale dopiero w kwietniu i domek jeszcze nie sprawdzony. Poza tym zero telefonów. -
[quote name='paulinken'] A jak jego finanse?[/QUOTE] 45 zł na minusie. :(
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dziś rozmawiałam z Anią. :) Piegusia powoli, powoli zaczyna się oswajać. Na początku nie chciała być za bardzo głaskana, teraz już pozwala, choć jak ma dość, to sobie idzie. Ładnie przychodzi na zawołanie, gdy biega na ogródku. A dziś włączył się ogonek na powitanie Ani z pracy. :) Pod kołderką jeszcze nie chce spać, ale czuję, że to kwestia czasu. :razz: Na razie obie strony się poznają i uczą się siebie nawzajem. Bardzo podobno pomaga Imek, który rozkręca Piegusię. :) I uchylę rąbka tajemnicy - będą zdjęcia Piegusi słodko śpiącej zawiniętej w kocyk. ;) -
Sorki, że nie pisałam, ale miałam przeprowadzkę i brak netu (tego nadal nie mam, ale łącze się przez telefon). Zapytań o Dastiego nadal zero. :( Ale wpadłam na pomysł i już z yumanji się umówiłam i Dasti przyjedzie do Warszawy pokazać się w sobotę. :) Na Polach Mokotowskich będą pokazy frisbee, dogoterapii, porady weta etc..., a my przejdziemy się z Dastim odzianym w chustę 'szukam domu' i rozdając ulotki... Liczę na to, że ktoś zakocha się w jego charakterze. Nie wiem czy dobrze kombinuję, ale może się uda... Trzymajcie kciuki za dobrą pogodę, bo wtedy będzie dużo ludzi na spacerze!
-
[quote name='betty_labrador'] czy juz zagościł we własnej budzie? :D[/QUOTE] Taaak! Strasznie mu się podoba! Tak mu się podoba, że nawet sam robi sobie do niej wycieczki (co do niego niepodobne, bo zawsze absorbuje go chodzenie za mną krok w krok)
-
A mój białas zjadł dziś kuropatwę. Oczywiście sam jej sobie nie upolował. Powiem, że to dość specyficzne mięsko, trochę się nad nim modlił i lizał, aż w końcu zdecydował się jednak zjeść. ;)
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Kasia mówiła, że Piegusia była dość wyluzowana, że spodziewała się dużo gorszej reakcji suni. Piegusia jechała w transporterku i nikomu nie pogryzła rąk. :evil_lol: Gdy dojechały do Ani, sunia sama wyszła z transporterka z chęcią i znalazła sobie dla siebie jakiś kącik. ;) Tak więc podróż przebiegła bez problemów, a na miejscu też było super. Kasia zachwycona DT. ;) Ja do Ani postaram się zadzwonić dziś wieczorem, jak nie zdążę - to jutro. :) A Imek podobno już śmiga, Kasia nie potrafiła zgadnąć który to ten wycofany. :evil_lol: -
evel, to może spróbuj podać jej kurę "zagrodową" z wolnego wybiegu? One zupełnie różnią się w smaku od tych klatkowych. Myślę, że zje i jej posmakuje, a i tak taka zagrodowa kura jest tańsza od gęsi i kaczki. A można ją kupić np. w Macro.
-
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Bonsai replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Brawo, baaaaaaaaardzo się cieszę!!!!! :) :) :) -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Piegusia już grzeje dooopkę i jest kochana we wspaniałym DT. :) Dziękujemy Aniu za przyjęcie suni. :) Dziękujemy Kasiu za transport małej. :) Fajnie, że udało się autkiem. Koszty transportu Piegusi to 100 zł, Kasiu napisz na wątku, jak już pojawią się na Twoim koncie. ;) -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Bonsai replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
To daj mi też znac na tel. 513 816 835 o której godz., to też postaram choć na godzinkę wyskoczyć. -
O, Moniu,a zdradzisz skąd wzięłaś szyje z gęsi?
-
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Bonsai replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Oj... to blisko Puławskiej... -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Bonsai replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Porozsyłałam do wszystkich znajomych z okolic bliższych i dalszych Służewia. Mój TŻ jeździ teraz ta trasą, ma ze sobą nęcące smakołyki, zobaczymy... Ja siedzę i się pakuję... -
Ja się trochę bałam dać psu goleń jagnięcy - to jednak dość twarda kość, a i gdy jadł to dźwięk był też poważny. Ale on rozgryza kości bardzo uważnie i delikatnie, myślę, że prędzej złamie sobie ząb pies, który chce kość pogryźć szybko i byle jak.
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Też się cieszę, Piegusia będzie miała w DT jak w raju. :) plina, wydaje mi się, że póki co, starczy nam pieniążków na Piegusię. DT jest bezpłatne, za zwrot ewentualnych kosztów leczenia. A mamy 400 zł na jej koncie, więc póki co starczy, inne pieski bardziej potrzebują $$. W każdym razie dziękuję! :) -
Miniaturowy HUSKY pojechał do domu! Faguś wreszcie dostał szansę! :)
Bonsai replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Może siekowa? Numer telefonu masz do niej w jej sygnaturce, lepiej zadzwonić, bo na forum rzadko wchodzi. -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Bonsai replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
A na jakiej ulicy zaginęła? Gdzie była ostatnio widziana? -
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Bonsai replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
O kurczaki. Moja znajoma mieszka na Służewiu, szepnę jej słówko. Ja też będę dziś kręciła na tej trasie, samochodem, bo się przeprwadzam, będę się rozglądać! -
I tekst Tibiego: Cześć, mam na imię Tibi. Ale uważam, że powinienem mieć jakiś przydomek. Na przykład Zwycięzca. Tak, Tibi Zwycięzca. Tibi, który wygrał walkę o życie i zdrowie. Na początku lutego trafiłem do schroniska w ciężkim stanie. Okazało się, że zachorowałem na rubartha. Ale jestem już zdrowy, wyzdrowiałem bo wiem, że na mnie czekasz. I będziemy niedługo razem się bawić i cieszyć, przytulać i chodzić na spacery... Jestem spokojny, nie wykazuję agresji ani do psów z boksu, ani do tych mijanych na spacerze... Dostosuję się do każdych warunków, potrzebuję jedynie Twojej miłości. Mówią, że jestem bystry, więc jeśli chcesz, możemy razem się uczyć, chętnie pójdę do psiej szkoły, choć i bez tego nie sprawię kłopotów. Nie szczekam za dużo, nie lubię hałasować. Na pewno się dogadamy. Proszę, skontaktuj się z moimi obecnymi opiekunami, czyli ze schroniskiem w Kaliszu: 666 547 543, 666 547 287, E-Mail: [email][email protected][/email] , a już niedługo będziemy mogli cieszyć się sobą.
-
[quote name='E-S']Wetnę się Wam i se zapiszę :) Piękne psiaki ... i mimo urody i super charakterów nie uniknęły schroniska :([/QUOTE] Witamy!! :) Piękne psiaki, naprawdę się dziwne, że tak długo siedzą w schronisku. :( Napisałam przed chwilką tekst dla Gacusia: " Witaj, jestem Gacuś. Tak mnie nazwali tu gdzie jestem - w Schronisku dla Zwierząt w Kaliszu. Jak się nazywałem wcześniej, nie pamiętam. Jedyne, co pamiętam z tamtych czasów to smutne wspomnienia. Kiedyś kogoś kochałem. I oni mnie kochali. A przynajmniej tak mi się wydawało. Pewnego dnia poszliśmy na spacer, bardzo się cieszyłem, bo lubię spacery z ludźmi, których kocham. Ale ten spacer był inny. Pan przywiązał mnie do drzewa. Myślałem, że to na chwilkę, ale Pan poszedł i nie wracał... Mam bardzo miłą w dotyku sierść, ale krótką i cały drżałem z zimna, bo to było w grudniu albo styczniu... Co miałem zrobić... przegryzłem smycz i szukałem schronienia przed zimnem. Znalazłem je w starej szklarni. Ciężko mi było, byłem głodny i nadal było mi zimno. Ale czasem udało się znaleźć jakieś jedzenie na pobliskim osiedlu. Do ludzi nie podchodziłem, bo jedni mnie przeganiali, inni byli obojętni, nikt się mną już nie przejmował... W końcu pewna Pani zaczęła mi regularnie dawać jedzonko, wreszcie nie byłem głodny. To była bardzo miła Pani, oprócz jedzenia dawała mi to, czego brakuje mi najbardziej - trochę miłości, uwagi i głaskania. Wzięła mnie raz do siebie, były tam psy i koty i wszystkich bardzo polubiłem. Tego samego dnia przyjechał też po mnie jakiś samochód i przywiózł tu, gdzie teraz jestem. W schronisku dla zwierząt. Tyle tutaj jest takich fajnych piesków jak ja, że boję się, że nikt nie zwróci tu na mnie uwagi. A ja mam zaledwie 1,5 roku, jestem spokojny, nieszczekliwy (po co szczekać, jeśli nie ma powodu?), nikomu nie zrobię krzywdy (nie lubię konfliktów, wolę zejść z drogi) i bardzo pragnę być przy kimś. Jeśli mnie zaadoptujesz, obiecuję, że będę najlepszym przyjacielem, będę grzeczny, będę Cię witał, gdy wrócisz do domu, będę się do Ciebie przytulał, gdy będzie Ci smutno, a jak będzie Ci wesoło, to będę się z Tobą cieszył, będę chodził z Tobą na spacery... tylko obiecaj mi jedno. Nie porzucisz mnie nigdy, dobrze? Więcej o mnie powie Ci Pani, która mnie dokarmiała w szklarni: 505 344 666 lub w schronisku, gdzie mieszkam: 666 547 543 . Możesz też pisać e-maila: [email][email protected][/email] " Tylko czasu już brak na ogłaszanie, pakować się*powinnam, bo jutro przeprowadzka mnie czeka. ;) Ale jak tu takim pięknym i kochanym psinkom nie pomóc...
-
Cudna, roczna JACK RUSSELKA- W ŚWIETNYM DOMKU, W 100LICY :)
Bonsai replied to Borówka16's topic in Już w nowym domu
Oj, na pewno serce Ci się łamało Borówko. :) Ale to historia z happy endem, cieszymy się, gratulujemy i trzymamy kciuki za szybciutką aklimatyzację! :) -
Ku radości wszystkich wrócił na swoje. :) Kajtuś z krótkimi łapkami.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
I jeszcze skorzystam z okazji i zaproszę na wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203542-Schronisko-w-Kaliszu-pomóżmy-w-szukaniu-zwierzakom-domów!-Potrzebne-ogłoszenia-i-DS[/url]