Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Tylko czy domek w Krakowie sprawdzony jest. Może warto jeszcze sprawdzić, to kawał drogi. Gdyby miał jechać z kims obcym - to lepiej się upewnić. Jeśli zawiezie Iwona - to inna sprawa. Rozezna na miejscu.
  2. To pewnie tak, bo mówili że juz rozmawiali z PANEM, czyli z Pawłem chyba. Co ten Kraków się tak na Kędziorka napalił. Miałąm nadzieję, na bliższy domek, w okolicy. No ale jeśli miałby być tam dobry - to tylko zazdrościć. Kraków to moje ulubione miasto. Zawsze chciałam tam mieszkać. Może założę wątek - ciotka Goga do adopcji - do Krakowa. :evil_lol:
  3. Nie wiesz, czy to ta sama osoba, która ze mną na gg rozmawiała. Bo nie wiem czy liczyć na jeszcze jeden domek z tego gg czy to ta sama. Bo pytała przed Świętami właśnie.
  4. Można można, proponuje głosować. Tam ponoć tylko 16 osób głosowało. Rozreklamujmy ten wątek, rozeslijmy. Niech głosuja. Ja też to zrobiłam.;)
  5. Ja też czekam na wieści i trzymam kciuki za domek. Azorek tyle czasu na niego czeka. Tyle ma ogłoszeń i domki milcza jak zaklęte. A on taki świetny pies. Więc czekam czy ma jeszcze wisieć w necie czy domek pewny i zdejmujemy.
  6. A czy ten cud-baleronik to nasza Sonieczka wielkoucha. Coś jej uszy zmalały, a reszta hoho. No juz ok, nic nie mówię. Dyngusika pakujemy w ogłoszenia i mamy nadzieje, że długo nie posiedzi u ciotki Saksany, bo jak stale jakies urlopy wychowawcze będzie brała, to ją z pracy wywalą ;) . Cioteczko Saksanko - jesteś kochana ogromnie. Goniu - może nie wychodx na spacery, załatw Bąblowi wielką kuwete i siedź w domu w klapkach na oczach i na uszach.:-o
  7. KUrcze i nadal cisza. Miałam jedne pytanie w sprawie tego podpalanego pieska - ale chyba nic poważnego skoro więcej się nie skontaktowali.
  8. Może po świętach cos się ruszy, bo ostatnio tylko świry piszą w sprawach psich. Kurcze - aż strach pomysleć, dokąd to wszystko zmierza. A sunia taka fajna jest.
  9. Zaraz kotki wysyłam moim koleżankom, może maja chętnych na kotki. Jeden psiak już ma szanse być bezpieczny. Myślę, że nie damy rady zapewnić im, aby szły razem - trzeba poszukac domów, które wezmą je nawet osobno. Trzeba powstawiać w ogłoszenia. Jaki podawac kontakt, do kogo. I jakie miasto - bo nie wiem czy nie doczytałam?
  10. No to pewnie nic z domku nie wyszło, skoro nasz śliczny Kłaczek nadal czeka. Szkoda, ale cóż, widocznie to nie był ten domek. Szukamy nadal.
  11. Ja czekam na dalsze fotki i powstawiamy psiaki w portale netowe. A na bazarek powoli zbieram towarki.
  12. [URL]http://www.allegro.pl/item184006857_majka_sliczna_terierkowata_sunia_czeka_na_dom_.html[/URL] Wstawiłam, jakby coś zmienić, napiszcie.
  13. JUż zajrzałam, zaraz wstawię suczynkę i podam Wam link. Dajcie 10 minut.
  14. Moniczko, Pauliny chyba nie ma to ja napiszę. Tabs był oczywiście u weta ;) został zdiagnozowany. Będziemy go leczyć - tyle że juz chcemy szy=ukac domku, aby gdy już będzie w lepszej formie mógł do niego iść. Bo jakoś tak mi trudno marzyć o domku, który by kontynuował leczenie już u siebie - nawet z naszym finansowym wsparciem. Sliczny jest ten kudłatek. Ale i czarnuszek fajny - tylko wymaga cierpliwości i właściwqego podejścia. Szkoda psiaków - postarajmy się im pomóc w szukaniu domu. U swoich właścicieli nie widzę szansy dla nich wielkiej.:shake:
  15. Dostałam świąteczne wiadomości od sunieczek: Pieski maja sie doskonale. Sa przeurocze. Foxy nabrala ciala a jej futerko stalo sie lsniace i milutkie w dotyku. Torusia bardzo urosla i jest bardzo smieszna. Mamy z niej naprawde niezly ubaw. Serdecznie zapraszam na wizyte. Mam nadzieje,ze znajdzie Pani troche czasu i odwiedzi nas jak tylko bedzie Pani po drodze. Jeszcze raz serdecznie dziekujemy za tak fantastyczne psiaki. Jak tylko trochę czasy wygospodaruję, pojade je odwiedzić i pokażę jak teraz wyglądają.
  16. Tak mi szkoda dżentelmena w psim wydaniu. Grand czeka na domek - i taki smutny jest. Nie ma w nim radości życia. Czasem porównuję go z Marsem, sa tacy podobni. Ale Mars był wulkanem energii, zawsze potrafił sie cieszyć z wszystkiego. Grand - to chodząca melancholia. Dlatego pobyt w schronisku jest dla niego bardzo niebezpieczny - on może łatwo wpaść w depresję.
  17. Myślę, że dla leczenia kudlatka przyda się bazarek. Jak tylko sie uporam z czasem, porobię fotki i coś powstawiam. Może podleczony psiak szybciej znajdzie swój własny dom.
  18. Mam też nadzieję. Powstawiamy je w portale i będą szukac domku. Fajne są.
  19. Romenko, dla Ciebie i oczywiście Synusia, Dianeczki i małej Romci spokojnych Świąt, zdrowia - dla Was wszystkich - szczęścia i spełnionych nadziei. Trzymajcie się!
  20. Szkoda że Grandzik kochany nie może cieszyć się Świętami we własnym dobrym domku. Na pewno chciałby już mieć swego człowieka. Czy naprawdę nikomu nie podoba się Grand? Taki piękny pies.
  21. Maxiątko - jak ci tam jest za TM - miej otwarte oczka i serce - bo może dołączy do ciebie mała myszoskoczka Sadza - jest tak bardzo chora a ja nie umiem jej juz pomóc.:shake:
  22. MIłość kwotnie. Spotkamy sie po śiętach - pójdziemy na szczepioenie i pokażemy fotki sunieczki. Trudno żeby nie wkitła - Masza to subtelność i delikatność. Cieszę się, że ja tu przywiozam, że przez pobyt z Bianka u weta - pojechały do Poznania razem.
  23. pisałam dziś na gg w sprawie Kędziorka, zobaczymy czy coś z tego wyniknie.
  24. Kłaczku, dużo szczęścia i własnego super domku od cioteczki i całej rodzinki. A gapie na allegro (3 sztuki) niech się deklarują.
  25. Te wszystkie psy, które odeszły u Ciebie wiedziały o jednym, były kochane, szanowane - odeszły godnie. Może po prostu na to czekały. Może z ich strony to taki trochę psi egozim, może zapomniały o Twoim cierpieniu, pamietały o tym, że tak ogromnie, tak bardzo chciały żyć i odejść czująć miłość i troskę. Nie w samotności, porzucone, niechciane, nie kochane. Dałaś im wszystko, odeszły spokojne - bo już mogły. Bo juz miały jak - czuły Twoją rękę i Twoje serce. Widziały Twoje łzy. Teraz za TM - patrzą i może zdają sobie sprawę, że były tak krótko, że tak bardzo Cię to boli - teraz wiedzą. Ale dałas im to czego potrzebowały. Ile jest takich ich pobratymców, które tego nie doznają, które musza odejść inaczej. Zosiu - jesteś wielkim, wspaniałym człowiekiem, jestem dumna - że choć tylko wirtualnie, ale Cię znam. Jesli będziesz potrzebowała wsparcia - na dogo Ci tego nie zabraknie. Wszyscy chylimy głowy i jesteśmy w tym bólu razem z Tobą. Bądź dzielna - pozwoliłaś Miśkowi zakończyć życie i odejść godnie! To wielka rzecz!!!!
×
×
  • Create New...