Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Podniose sunię. Wiem że to mało dramatyczne, ale chciałabym jej pomóc wyszukac dom, zanim będę musiała pisać smutne rzeczy. Alderaan - może coś o niej dopiszesz?
  2. Ufna radosna sunia i takie coś ją spotyka. Kurcze. A nie da się jej gdzieś przenieść, gdzie by nikt ja nie gryzł. Może to jakas jednak się uparła na nia. Może...sama nie wiem. Bieda taka i za to że sympatyczna skończyć ma za TM. A ja nie wiem, jak pomóc?:shake: :-(
  3. Masz rację. I Iwona z Pawłem z Buku i my z Darkiem ganialiśmy w nerwach cały dzień z psami. Biedny Kulfon. Mam nadzieję, że jego tułaczka się skończy wreszcie i będzie miał sliczny nosek.
  4. Saba – spora, około 7-letnia suka, wyraźnie sznaucerowata. Przeżyła w swoim życiu koszmar – pozostawiona w kojcu na ogródku działkowym, zimą, zawalona śniegiem. Nie było do niej dostępu – bez jedzenia i bez człowieka. Udało się ja uratować dzięki ludziom o wielkim sercu i teraz od 1,5 roku czeka na zmianę swego losu w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Buku koło Poznania. Przeżyła piekło, trudno się więc dziwić, że zachowuje dystans – ale nie jest psem agresywnym do ludzi. Nadaje się bardzo dobrze dla osoby która ma doświadczenie z opieka nad sznaucerami. Gdy zaufa i pokocha, będzie wspaniałym, wiernym psem. Nie nadaje się jedynie do domu z innymi psami – raczej ich nie toleruje. Nie polecam także Saby do domu z małymi dziećmi – po prostu to dość duży pies w dodatku po przejściach. Poznałam Sabę – i nie ukrywam, że żal mi tej suki. Sportowa sylwetka, piękna głowa – bardzo oryginalny pies – a jego życie upływa w schroniskowej klatce. Okazji do pobiegania ma niewiele i są one krótkie. Może ktoś chciałby pokazać Sabie, jaki wspaniały może być świat i jaki dobry bywa człowiek. Saba czeka – a my z nią, na swoją szansę. Przed adopcją sunia zostanie wysterylizowana. Sunię wstawiam na: alegro aaaby alegratka kupsprzedaj eurocity 4łapy - jak będzie działał portal, bo ostatnio cos mi strajkował. Oto ona Wszystkim, którzy chcieliby pomóc Sabie w odzyskaniu i utrzymaniu wzroku, w pokryciu kosztów operacji i pobytu w Warszawie, podaję nasze konto ( z adnotacja, dla SABY) Fundacja dla Zwierząt Animalia Ul. Polanka 35/11 61-131 Poznań Konto bankowe: Nordea Bank Polska S.A. Oddział POB Poznań I 53 1440 1286 0000 0000 0453 3704 Dziękujemy!!! Może ktoś pomógłby nam i wstawił gdzies na sznaucerowate. Wiem, że to nie sznaucer, ale taka w typie. Szkoda suni - powinna mieć własny dom do pilnowania.
  5. Nosek bezpieczny - w dobrym domku tymczasowym kuruje nosek. Myślę że z domkiem tez będzie dobrze. Byle operacja sie udała do końca. Co do osoby wyżej opisanej - dziś przyszedł email że chyba nie gniewamy się za Kulfonika i że nadal szuka psa łagodnego, nauczonego czytsości, może być większy byle umiał chodzić na smyczy. I co Wy na to!!! Noż tupet do kwadratu.
  6. Nowy pan Granda już chyba jedzie po niego, ja się szykuję i razem z Pauliną naładujemy mu do głowy całą nasza porcję doświadczenia i cierpliwości. Do tego Paulina, jako szczęśliwa ;) posiadaczka ogromnego stada czworonoznych stworków (ponoc można to określic mianem psy i koty - no nie wiem...hmmmm :oops: ) podzieli się wiedzą na temat "stosunków", proszę bez głupawek - psio-kocich. Własnie dostałam wieści, że Grand nieco się uspokoił. Dostał wieczorem cos na odstresowanie, przespał noc - ale co to łóżeczko to chyba wie, bo pakował się do wyrka. Dziś jest lepiej, już tak się powoli odpręża, natomiast boi sie na ulicy np. tramwaju i wymaga przyuczenia do chodzenia przy nodze. Ale któż miał biedala nauczyc. Trzymac mi tu dalej wszystko co można - a po powrocie opisze i może fotki jakieś się znajdą :cool3: .
  7. Jest domek szukający psa - ale tam jest kot i mam pewne zastrzeżenia do młodej osoby z tego domku, więc odpada. Natalia nie odda Bianki na niepewne. Kurcze - szkoda, że ta suńka tego nie rozumie.
  8. Kolejne pytanie i zainteresowanie Reksem - może w końcu ktoreś będzie właśnie tym jedynym: Witam Jesteśmy z Nowej Soli bylibysmy zainteresowani Reksem. Gdzie można go zobaczyć i go poznac . Mamy domek zogrodem i szukamy psa, a poza tym mamy rocznego synka i chcielibyśmy zobaczyc czy Reks nie bedzie się bał naszego synka i ewentualne zachowanie psa przy dziecku. Pozdrawiam i oczekuje na kontakt email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Andre - bardzo proszę odpowiedz i może niech go zobaczą, jak sądzisz. Napiszcie póxniej co z tego wynikło.
  9. :mad: :mad: :mad: Nie znoszę ziół - ja po prostu mam dość. Dlaczego ludzie tak robią> Po co? Biedny, cudowny, ogłupiony przez człowieka Kulfon - po co go wyprawiałam, mógł zostać, najwyżej sprzatałabym codziennie wskaxniki protestu mojej suki.
  10. Więc - mam oficjalnie dość ludzi a moja nienawiść i brak tolerancji osiągneły szczyty. Krótko - KUlfon to najwspanialszy pies - bez wad. Powiem - że to jedyny pies który spał ze mną w łózku, żaden nie dostapił tego zaszczytu. Radosny ufny, usmiechnęty, tolerujacy inne psy i koty - kochający ludzi. Dziś znalazł dom. PO 2 godzinach, będąc z Grandem u weta(drugi mój podopieczny, którego w beznadzielnym stanie dziś wywlokłam ze schronu i jutro ma jechac do domku - ma też watek) - dostałam wiadomość, że mamy go szybko zabrać, bo kot go atakuje. Iwona była z psiakiem w domku, widziała relacje, nic takiego nie było. Tylko wiecie - Kulfon bardzo śmierdzi (wiem bo mam to nadal w domu, ale co tam ;) ), a nie można go kąpać do zdjęcia szwów. No i musi chodzić w kołnierzu. Już nie wiem co jeszcze. Nie mógł nawet zostać na noc - zaraz zabrać. Iwona - kochana dziewczyna - wyszukała koleżankę (bo ja bym nie dała rady chyba) - która zabrała psa z tego domu i dała nocleg. Jutro Kulfon jedzie do Buku - do domku tymczasowego który go nie wywali :lol: - a w weekend pewnie ten nastepny wróci do mnie i pojedziemy w poniedziałek 30.04 do weta sprawdzić, jak tam nasz nos. Wierzę że będzie dobrze. I wtedy - pojedzie az pod Koszalin (w okolice) do domku który czeka. Mam nadzieję, że poczeka do końca wierny Kulfonikowi. Trzymajcie nadal. A na marginesie - po psich ganianiach od rana wróciłam do domu po 20.00. Moja córka we własne imieniny była sama w domu a ojcu w szpitalu nie miał kto zrobić i podac kolacji. Kurcze, kiedy to sie skończy, kiedy skończy się zabawa kosztem psa. Ludzka beznadziejna głupota i lekceważenie. Mam mord w oczach i w sercu.:angryy:
  11. Grand juz poza schronem. Dziś zabrałam go ze schroniska, zawiozłam do weta - został odrobaczony, odpchlony, dostał cos na wzmocnienie - bo wyglada kiepsko. Jest teraz w domu tymczasowym i czeka na swego Pana który jutro ma po niego przyjechać z Dolnego Śląska. Własnie Basiaap zadzwoniła, że Grand jest niespokojny, piszczy i chodzi koło drzwi, mimo wielu spacerów. Sprawia wrażenie nieco znerwicowanego - taki chudy histeryk - choć w aucie wtulony we mnie oglądał świat za oknem. Mam nadzieje, że w nowym domku dostanie szansę i czas na adaptację - bo od pierwszego dnia rózowo nie będzie. Jest łagodny, delikatny, ale ogromnie zestresowany - więc kciuki nadal bardzo potrzebne.
  12. No i po mnie - moja uwielbiona rasa - czy panienki sa oprócz allegro jeszcze gdzies ogłaszane. Może mogłabym jakoś pomóc w szukaniu domku.
  13. Trzymajcie proszę kciuki mocno - do 30.04. - za pomyslne zakończenie noskowych kłopotów, za zrośnięcie noska i przyjęcie sie operacji oraz....za domek!!! Może...;)
  14. Dzięki Pucka za bazarek dla Noska i za to, że jesteś!!!
  15. [URL]http://www.allegro.pl/item187657771_niezwykly_piekny_kulfon_nosek_pilnie_szuka_domu.html[/URL] Nosek Kulfon na Allegro. WQstawiam też na: eurocity kupsprzedaj alegratka 4łapy eoferty aaaby. Pucka - z tego co zdiagnozowąłam w Poznaniu, to nie jest operacyjne :-( . Nie da się chyba wyciąć. Obserwuje mysię i czekam. Staram się, żeby było jej dobrze.
  16. [quote name='wanda szostek']A może na początek by go ładniej nazwać. Niech nowe imie przyniesie mu szczęście[/quote] Ojej, nie podoba się imię Kulfon - a takie fajne. I tak pasuje do Noska. W każdym razie - szuka domku - super psiak.
  17. Uruchamiam akcje - trzymania kciuków. Proszę wszystkich wielbicieli Granda o paluchy za psa - do soboty!!!!!
  18. Bea m - chyba coś przespałaś :evil_lol: - Masza została w domu tymczasowym na stałe. Wczoraj rozmawiałam - w poniedziałek jadę jeszcze z nią na szczepienie i zrobie fotki. Sunia zdrowa, utyła - jest kochana i ponoć wspaniała. Idealnie sie wszyscy dopasowali. Cała kocio - psia i ludzka rodzinka Fotki wstawię w przyszłym tygodniu. Brawo Maszka!
  19. KUlfon Nosek prawdopodobnie będzie miał zdejmowane szwy 30.04. (o ile wszystko będzie dobrze). Do tego czasu w żadnym razie nie może trafić do schroniska, zew zględu na jego nos. Jeśli nie znajdę innego tymczasu w Poznniu lub okolicy zostanie u nas - niestety kosztem zdrowia mojej suki. Lagunka załatwia się ze stresu i nerwów na posłanie - i ma kłopoty z oddychaniem i sercem. Siedza osobno (bo suka ma jeszcze cieczkę). A teraz Nosio - Kulfon: pies ideał: nie brudzi w domu, nauczył sie chodzić na smyczy w jeden dzień. Chce spać w łóżku - i czasem to robi, jak mnie nie ma, stąd smrodek pościelowy niezły. Spi ze mną w sypialni - reszta stada mojego wyniosła się do innych pomieszczeń. Dziś wprawdzie nie dał spać w nocy bo chodził, chyba go bolało - i pił duzo po narkozie. Dziś spi spokojnie sobie. Nie szczeka, został kilka godzin sam w pokoju - nic nie zbroił. To pies, który ma od rana do wieczora uśmiech na pysiu. Wetke za bolesny zastrzyk dzisiaj - polizał w rękę. Wierzcie mi - naprawdę jest w nim tyle starania, tyle uczucia do człowieka. A mnie - kocha bardzo. Tak pokocha swego opiekuna, tylko - nie ma takiego. Czy jest ktoś z okolic Poznania lubz samego miasta kto mógłby dac mu dom, choć tymczas, aby moja suka mogła wrócić do normy. A może ktoś miałby dla niego dobry dom. Jak ja mam go odwieźć do schroniska, jak mam go wsadzić do klatki i odjechać. Jego oczy nie dałyby mi zyc. Tak bardzo Was proszę - pomóżcie mi. Nie mogę go zatrzymać - nie moge zamknąć w schroniskowej klatce. Jestem w błędnym kole. Ratunku!!!!!:-(
  20. Nosek - Kulfon ma około 2 lat, piękną kudłatą sierść - jakby balajage - i nie ma domu. Poznałam go w schronisku w Buku kilka dni temu i - przepadłam. Przepadłam, bo zapadł mi w serce widok makabryczny - urwany znaczny fragment nosa psiaka. To nie jest nowa sprawa, ale wiszący nos, z otworami - grożący urwaniem - snił mi się cała noc. Nie mogłam go tak zostawić. Decyzja była błyskawiczna - Nosek przeszedł pod opieke Fundacji dla Zwierząt Animalia w Poznaniu i już dziś zabrałam go do Poznania na operację. Nasz wet postanowił podjąć próbe operacji plastycznej, po odpowiednich zabiegach - przyszył urwana część nosa Kulfona Noska. Zobaczymy - czekamy czy sie przyjmie. Jesli nie - psiaka czeka jeszcze jedna operacja - odcięcia urwanego fragmentu i plastycznej obróbki pozostałej części. Pies jest piękny, łagodny ogromnie, sliczny - wymaga tylko nauczenia chodzenia na smyczy, choć dziś zrobił już pierwsze kroki. Pieknie jeździ autem, jest w nim spokojny. Jedynie czego szuka bardzo to dotyku człowieka i kontaktu z nim. Oto Nosek w schronisku: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/9898/nosekschronnx7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img464.imageshack.us/img464/8158/nosekschron2ee7.jpg[/IMG][/URL] A to psiak przygotowany do podrózy po nowy nosek - do Poznania [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img484.imageshack.us/img484/3052/nosekjedziedopoznaniano8.jpg[/IMG][/URL] Tak wygląda Nosek psiaka przed zabiegiem - własnie jest w aucie i jedziemy do weta. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/1125/nosekautopa8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img485.imageshack.us/img485/660/nosekwaucie2hg2.jpg[/IMG][/URL] PO zabiegu Nosek jeszcze nie całkiem przytomny - nosek Noska Kulfona został przyszyty, a my czekamy, czy przyszycie sie przyjmie. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/1725/nosekpozabiegupy5.jpg[/IMG][/URL] Wykorzystałam okazję że psiak, bardzo zywiołowy, jest po narkozie i wyczesałam i wycięłam kołtuny, dredy. Został tez potraktowany Frontlinem. Teraz jest u nas w domu - w kołnierzyku, biedny i zestresowany. Przy nas jest szczęsliwy, gdy sam, niesmiało sie skarży. To piekny, nieduży pies. Już w weekend pewnie będę musiała odwieźć go z powrotem do schroniska - nie wiem jak to zrobię. Nie dam rady go zatrzymać - akurat mam w domu suke z cieczką, wyobraźcie sobie co tu się odbywa - jakie dźwęki muszą słuchac sąsiedzi. Ale jak sa porozmieszczane po pokojach i każdy z człowiekiem - jest ok. Nosek bardzo potrzebuje pomocy w szukaniu domku - takiego na zawsze. Jest sliczny, młody i łagodny, kocha ludzi. W żadnym momencie nie warknął, nawet przy bolesnych zastrzykach. Jak targałam go na rękach do windy - a bał się - ani mru mru. Czy znajdziemy mu domek. Najlepiej gdyby nie musiał wracać do schronu. Jutro wstawie jeszcze fotki oraz dzis jeszcze może bazarek na koszty operacji - dostalismy kosmetyki psie - Dziekujemy IWONKO - na ten cel. Nosek Kulfon - piękny kudłatek - szuka domu!
  21. KUrcze, nie wiem - można by może razem cała trójkę. Ja nie dam rady nic zrobić dziś i jutro - mam w domu bukowskiego Noska po operacji i moja Laguna w cieczce, wycie i horror - ciekawe kiedy sąsiedzi powiedzą dość. Postaraj się może razem. I jako Fundacja oczywiście.
  22. Paulina - przecież wiem, żeśzapsiona i zakocona na maksa. Ja tylko cały czas myslę co robić. Ja niestety też nie mogę - moja suka nie bardzo zdrowotnie nadaje sie na tymczasy dłuższe i do samca. Szukam i myśle, te plakaciki to jest jakiś pomysł. Tylko kto by jeszcze mógł powywieszac i gdzie.
  23. Owszem i to wspaniałym, bo może Grand by się w nim odrodził i pokazał jaki z niego piękny pies. Cały czasmam w oczach jego spojrzenie pełne nadziei gdy szłam z nim do Twojego Paulino samochodu - on naprawde myslał że jedzie stamtąd do domu. Co ja jemu...i sobie narobiłam. Jak mogłam być taka durna. Comam teraz zrobić? Nie moge zapomnieć jego oczu, gdy odchodził i wracał na teren schronu - i we dwie wkładałyśmy go do klatki. Paulina - ja nie wiem co robić!!!!:-(
  24. Może choć jedna sunia znajdzie domek.U nas też pan ostatnio napisał emaila w sprawie 2 piesków - nie był do końca zdecydowany.Po otrzymaniu od nas odpowiedzi i opisaniu psiaków - podjał decyzję i nasz Kleks - który tyle w schronie siedział ma super domek. Może i teraz tak będzie.
  25. Mam konkretne i nieźle brzmiące pytanie w sprawie suni: witam. Mam pytanie odnośnie tej suni. czy jest ona po sterylizacji ponieważ mam już 2 pieski , jedną suczkę i pieska, a wolała bym nie dopuścić do sprowadzania na świat kolejnych szczeniaczków. Bardzo proszę o odpowiedź myślę, że miała by u mnie dobry domek. Jeśli sunia jest po sterylizacji proszę o opisanie jej zachowania względem innych psów i ludzi. email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Bardzo proszę, przejmijcie już kontakt, ja odpisze tylko że informacje o suni bedą od Was. Może coś się wykluje.
×
×
  • Create New...