Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Dzięki. Kumpel ma już allegro, alegratke, kupsprzedaj, eurocity i 4 łapy. Jest na cafeanimal i na stronie naszej Fundacji. Jeśli masz konta jeszcze w innych miejscach możesz go wstawić, będę wdzięczna. Zaraz wstawię link do allegro - tam są wszelkie namiary. Jest rzeczywiście piękny i pewnie gdyby miał maks. rok, juz by miał dom. Ale ma więcej.:shake:
  2. Oj, ale jestem gapa, nie napisałam. Koniecznie. Bo to ogólne konto naszej Fundacji. Przy wpłacie na określony cel, na ten cel księguję. Dzięki WIELKIE!!!
  3. Prosze, czy jest ktoś z okolic Warszawy kto mógłby podjechać, spotkać się z Panią Mileną i rzucic okiem na psa. Tak bezstronnie jeszcze z zewnątrz. Bo jesli jest źle, trzeba podjąć tam na miejscu decyzję - wożenia go w lewo i prawo jest dla niego niepotrzebnym stresem. Zmienię tytuł - kto pomoże.
  4. Ja tylko mam nadzieję, że Busia jeszcze jest. Nie lubie takiej ciszy. Martwi mnie.
  5. Czytam wątek Szyszki, czytam - i ciesdzę się że "mała" bezieczna. Trzyma też kciukasy za dalsze medyczne zabiegi i za stan stały - cały - wetki. Bo żeby nie wygladała jak te "ofiary" na poprzednim zdjęciu/;)
  6. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/figurki-zwierzaki-pudeleczka-na-hotelik-gringa-do-1-02-a-129971/#post11661440"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://www.dogomania.pl/forum/f99/figurki-zwierzaki-pudeleczka-na-hotelik-gringa-do-1-02-a-129971/#post11661440[/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/male-ksiazeczki-dla-dzieci-na-hotelik-gringo-do-1-02-a-130017/#post11660329"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://www.dogomania.pl/forum/f99/male-ksiazeczki-dla-dzieci-na-hotelik-gringo-do-1-02-a-130017/#post11660329[/SIZE][/FONT][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] Bazarki dla Gringo. JUtro może jeszcze będą. Zapraszam też na nasze aukcje w portalu allegro - konto: animalia8 Jest tam dla Gringa kilka aukcji.
  7. Wpłaty dla Gringo najlepiej na Fundacyjne konto: [B][FONT=Times New Roman]Fundacja dla Zwierząt Animalia[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]Ul. Polanka 35/11[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]61-131 Poznań[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman] [/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]Konto bankowe:[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]Nordea Bank Polska S.A. Oddział POB Poznań I[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]53 1440 1286 0000 0000 0453 3704[/FONT][/B] Bardzo dziękuję raz jeszcze
  8. Ja mam w domu duży kaganiec - może bęzie dobry. Znajdą się też obroże większe. Nie wiem jak z grubą smyczą - jedna jest, niby mocna, ale Cobra się z niej wypięła, teraz się boję ryzykować. Jeśli byście jechali, mogę jakoś dać - bo mam problemy zdrowotne do tych wszystkich innych kłopotów z psiakami. Mam też karmę dla psów suchą . Tylko nie mam jak przekazać. Dobrze by było znów u Kasi zostawić choć trochę.
  9. Pięknie dzięki, że zajrzałaś do nas. Może przyniesiesz mu szczęście. Dziękujemy bardzo, bardzo. Każda wpłata to ratunek.
  10. Jeszcze nie odebrałam. W poniedziałek odbieram. A co do Koko, nie wiem co zrobię, jak Pani Milena jutro napisze, że mam go zabrać. Że oddaje psa. Nawet nie mam jak po niego jechac - i co dalej. Czy on ma szanse, czy nie. Bo jeśli ma wrócić do tego miejsca z kórego wyszedł - to chyba lepiej żeby....
  11. Mona jest coraz weselsza, ale cały czas bardzo grzeczna, pogodna i łagodna. Idealny pies domowy. Czysta i przytulasta. I oczywiście łóżkowa. Jutro sesja zdjęciowa.
  12. Totalna tragedia. Dostałam wieści o Koko - i jestem załamana. W klinice nie informowali, że jest tak źle. To pierwszy taki przypadek u nas i nie wiem co robić, co radzic. Pies nie ma gdzie wrócić. Tylko niestety jedno przychodzi mi do głowy. Ale czytajcie sami: Niestety z Koko jest ogromny problem. Już 2 razy mnie boleśnie ugryzł, raz gdy kazałam mu zejść z łóżka, nie dotknęłam go, nie szarpałam, nie krzyczałam a on zaczął warczeć, wtedy przestałam do niego mówić i on się rzucił, druga osoba musiała go ode mnie odciągać bo wpadł w szał. Później ugryzł gdy chciałam mu wytrzeć łapy po spacerze, nie stawiał oporu, grzecznie podawał łapy aż w pewnym momencie znowu się rzucił. Niestety skończyło się na opatrunkach bo rany po jego zębach i pazurach są dosyć głębokie. Pogryzł już nie tylko mnie. Warczy za każdym razem gdy coś idzie nie po jego myśli, nawet gdy patrzę mu przez chwilę w oczy. Gdy jemy, szczeka i warczy dotąd aż czegoś mu się nie da, nie pomaga chowanie jedzenia, rozkazujący ton głosu. Szczeka nawet wtedy, gdy wychodzę np. do łazienki. Boje się chodzić po mieszkaniu, jem tylko wtedy gdy on śpi lub jest na spacerze. Gdy zostaję sama w domu muszę mu zakładać kaganiec, bo boje się że znowu wpadnie w szał i sama sobie nie poradzę z odciągnięciem. Staram się zapewnić mu spokój, odpowiednio traktować natomiast żadne środki nie pomagają,a wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej go rozwścieczają, nie można pozwolić, żeby rozstawiał domowników po kątach. Wiem, że jego zachowanie jest spowodowane złym traktowaniem go przez poprzednich właścicieli, przez stres, leczenie, długą podróż. Bardzo mi go szkoda. Wiem też że potrzebuję mnóstwa cierpliwości i wyrozumiałości, mogłabym mu to zapewnić, natomiast nie mogę narażać swojego i czyjegoś zdrowia. Znam tą rasę psów, są zaborcze, dominujące, natomiast potrafią się odwdzięczyć za dobre traktowanie dlatego postanowiłam go zabrać, ale jeżeli Koko jest agresywny nawet po kastracji i środkach uspokajających to niestety dobrze nie rokuje. Miałam już ciężkie w wychowaniu psy natomiast nigdy nie spotkałam się z takim przypadkiem. Dam mu jeszcze jedną szansę, poczekam do jutra, ale jeżeli Koko jeszcze raz kogoś zaatakuję bez większego powodu to będę zmuszona go oddać powrotem do schroniska bo nie chcę żeby komuś zrobił krzywdę.
  13. Asiu - dzięki wielkie, jak zwykle pomogłaś i to dzięki Tobie Koko pojechał do domku. Bo jego los spędzał mi sen z powiek. Oby wszystko było dobrze. Dam znać, jak odbiorę fakturę - i z góry dziękuję wszystkim za pomoc w sprawie Kokolino. Mam nadzieję, że będziemy mogli nieco odsapnąć. Chociaż - sama nie wiem.
  14. Wiem, że potrzebna pomoc, tyle że ja już fizycznie nie rybariam. Ten tydzień po pracy dosłownie codziennie jeździłam z psami i po psy - nie licząc mojej tymczasowiczki. TZ ma sesję - i już nawet nie miał jak się uczyc, bo ja bez auta i musiał jechać ze mną. Wszysko z gorączką, ciekawe kiedy to wyjdzie. W poniedziałek ponownie - z psiakiem do weta. Nie moim psiakiem. Na mojego już nawet nie mam czasu a musi iść na badanie krwi. To jest jakiś koszmar.
  15. Dzisiaj wysyłam ją jesazcze do osób szukających małej suni w Niemczech.
  16. Wszyscy pamiętamy a na dowód tego - zdjęcia Wegusi: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/315/0c011bbad5001c13.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/442/3fa174e02a91204b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/442/4c2fb9eaf364a5fb.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/315/cf195334e5ce7baf.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/52/c0bbe2d1457ed7c8.jpg[/IMG][/URL] Szukamy domu dla maleństwa
  17. Kumpel wszystkim się podoba tyle że nie podoba się jego wiek. A on wygląda i zachowuje się jak młody psiak, ma tyle lat przed sobą - lat w schroniskowej klatce.:-(
  18. Sonia prawdopodobnie dzisiaj ma sterylkę. I pilnie szukamy domku.
  19. Koko gdyby nie miał domku niestety nie trafiłby do Kasi - nie ma dobrych relacji z innymi psami. Musiłaby iść do hotelu - przecież nikt by go nie zamknął w schronie - nie po to był zabrany. Ale nie ma się na rzie o co marwtić. Wczoraj odebrałam Koko z kliniki i zawiozłam na dworzeć gdzie został przejęty przez nowego opiekuna i pojechał do warszawy. Mam nadzieję, że domek sobie poradzi z jego niezaleznym charakterem. Pan, który go odbierał zajmuje sie układaniem psów, czyli Koko nie wejdzie mu na głowę. Oczywiście pomogliśmy Panu Zbyszkowi ulokować psa w przedziale, a Koko wykorzystał chwilę nieuwago, wskoczył na siedzenie i...zrobił mokrość siuśną. Dobrze że pociąg był w zasadzie pustawy i po wytarciu mam nadzieję szybko wyschnie. W przedziale siedzieli tylko Pan i pies. Trzymać prosze kciuki. Dzisiaj odbieram fakturę i już mi się włos jeży.
  20. Mam nadzieję, że to bęzie Rok Cudów. Dzisiaj zawieźlismy Misia do nowego domku, razem z jedną z jego nowych opiekunek. Zauriczył 2 młode świetne dziewczyny, mieszkające w domku jednorodzinnym pod Poznaniem. I dzisiaj tam pojechał. Na razie wiem tylko, że oznaczył dół domku - no było do przewidzenia, facet - mam nadzieję, że już mu wysatrczy. To czysty pies. Jest tylko problem - nie chce wchodzić na schody, siedzi na dole, w okolicy drzwi. Ładnie wyszedł na spacerek na smyczy, pochodził i znów siedzi przy drzwiach. Spędził w schronisku ponad rok - więc dla niego to nowum zupełne. Wierzę mocno, że się nie zniechęcą Misiowe Panie - że dadzą Misiowi czas na aklimatyzaję. To wspaniały, mądry i kochany pies. Ale to takie nowe i inne. Mam tez nadzieję, że Panie Misia zalogują się na tym wątku i będa nam pisały o psiaku, a my postaramy się w początkowym okresie coś doradzić. Misiu - trzymaj się a my trzymamy kciuki.
  21. Dzisiaj wpłaciliśmy na 5 dni - 100 zł. od 21.01. - 25.01. To juz ostatnie nasze pieniądze na psiaka. Nie wiem co będzie dalej.
  22. U suniek wszytsko w porządku. One w tym przytulisku spędziły już tyle lat, że dają sobie radę. Choć żal, że to nie ich dom i nie ich człowiek wita je co rano i żegna wieczorem. Fajne są sunie.
  23. Niestety nie kontaktował się nikt zainteresowany adopcją psiaka. Szkoda. Byłam dzisiaj u niego - taki jest przyjazny, miły psiak.
  24. Dzięki wielkie za oferowany tymczas dla suni. Własnie dzisiaj napiusała do nas Beata, która z nami współpracuje - że może jeśli nie na dom stały, to miałaby tymczas dla Mufci. W naszych rejonach, czyli myślę, że nie ma sensu wieźć ją daleko. A tym samym jest szansa na tymczas dla jeszcze jednej suni - może np. z Zamojskiego schronu lub innego gdzie maleństwa pilnie szukają pomocy. Jeszcze raz dzięki - na Ciebie Agusiazet - zawsze można liczyć.:calus:
×
×
  • Create New...