Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Dzięki Marta. Nie ma juz Koko - nic więcej nie jestem w stanie napisać
  2. Jutro się kontaktujemy tak jak sie umawiałyśmy. Może ktoś się włączy do pomocy.
  3. Prawdopodobnie nic nie uratuje Koko. Jest źle. Agresja jest spora. Nic nie pomaga. Pies wymaga ogromnego hartu i doświadczenia. Pani Milena miała z nim dzisiaj iść do wet. - czekam na wynik wizyty. Jakis szkoleniowiec oglądał psa - nie wiem kto i mówił że trudny przypadek. Byłam dzisiaj w klinice, odebrałam fakturę, 662 zł :-o - i rozmawiałam. W sumie nie spodziewali się az takich problemów. Owszem barankiem nie był, ale dawał się głaskać, ładnie spacerował, nie atakował bez powodu - gdyby tak się zachowywał nigdy nie wydałabym go do adopcji, uspiony by został jako niebezpieczny. Mam wielkie wyrzuty sumienia, że wydałam psa, który pogryzł ludzi. Poza tym nie wiem, jakie koszty jeszcze będą, bowiem o ile znam przepisy, jesli Koko pogryzł człowieka, nie można go uspić, musi 14 dni przebywać na obserwacji. Nie wiem gdzie. No i musimy za to wszystko zapłacić. Ten rok naprawdę jest okropny. Zaczyna się źle. Tylko dlaczego. Takie wydatki: ta klinika, dalsze koszty, Gringuś w hotelu. Kto wie, czy Mundek nie będzie musiał tez trafić do hotelu. Skąd brać na to. Wystawiam te bazarki, ale to wszystko kropla w morzu. Przepraszam Was, że się tak użalam, ale mam nieprzespaną noc, szansę dla Miki - dom w Niemczech i nie mam jak załatwić formalności, bo nie mam czym i kiedy. Teraz Koko.
  4. Mamy domek dla Miki, na razie tymczasowy, w Niemczech, ale sprawdzony, bezpieczny. Z tych kontaktów - przez dziewczyny z Nadziei Dobermana - jechał już nasz dobek Demo, niedawno jechał Opal - mieliśmy 1 dzień na załatwienie formalności. Mika ma kilka dni czasu. To dla niej jedyna może szansa. Musi być gotowa na niedzielę i w niedzielę zawieziona do Gorzowa. Błagam - kto pomoże. Gdzie zabrać Mikę aby przechować do niedzieli po szczepieniu i chopowaniu. U mnie nie ma gdzie, mam Monę - to nie damy rady. Kto, za ewentualny zwrot za paliwo - pojedzie w niedziele z Mika do Gorzowa. Mam takie urwanie - właśnie wróciłam od weta z tymczasowiczka jedną. Taka szansa może się nie powtórzyć.
  5. To na razie wieści super. Karma bym się nie przejmowała, w schronisku jadł suchą karmę - mało bo mało, ale jakoś źle nie wygląda. szkoda tylko że został sam na tak długo. Trochę się obawiam. A jak został sam pierwszy raz to jak było?
  6. Za 2 tygodnie Mufcia pojedzie do beaty na tymczas - chyba, że wczesniej ktoś się w niej zakocha.
  7. Zaglądam, tyle że próbuję dowiedzieć się o Sonie od osoby, która prosiła o pomoc, a nie zawsze tak od razu odpowiada. Obiecuję jak najszybciej - ale wiecie jak to jest, jesli nie ma się bezpośredniego dostepu do wieści o psiaku.:oops: Tyle wiem, że Sonia nie jest w schronisku, tylko w DT, ale raczej czasu miała niewiele. Nie dostałam ostatnio żadnych info o niej. Ale biorę sie ostro za ustalenia. A przebywa w Poznaniu.
  8. Pani tatiana odpisała mi. Niestety nie ma żadnej możliwości przyjęcia Koko do siebie, nie ma miejsca dla niego. zaproponowała jedynie, że mąż może podjechać do Koko i zobaczyć w czym tkwi jego problem. Nie wiem czy to coś da, czy to będzie miarodajne i skuteczne. Napisałam, żeby jutro koniecznie p. Milena zadzwoniła i porozmawiała. To na tyle. Reszta w jego łapach.
  9. A tu jedyna mała sesja która się odbyła, ze spotkania na szczycie [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/52/9d54cd2093ae54f1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/52/611376dae602ba27.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/316/c7dcaa12f8ba17f7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/52/ac35ce7735019dc3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/52/451c2c08f407667a.jpg[/IMG][/URL] Nasza laguna zupełnie zdurniała, gdy to małe kudłate cos nawarczało na nią i naszczerzyło zęby. Jakoś chyba Mona jej nie zasmakowała.;)
  10. Dzisiaj z różnych przyczyn nie było sesji, ale mamy fotki Mony z kąpieli, pierwszego dnia pobytu u nas [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/52/85a2dc826668ca9d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/317/c7c59877a7bdab57.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/444/d7e7ac8771b0000c.jpg[/IMG][/URL] Mona w naleśniku, mokra i jeszcze przestraszona.
  11. Bardzo Ci dziękuję. Ja też już napisałam meila, możesz napisac, że ten meil to właśnie w tej sprawie a tel. będzie od opiekunki obecnej Koko.
  12. Asiu, a Ty ich znasz. Mogłabys nas zarekomendować. Że Pani Milena będzie dzwoniła, Zeby nie było tak jakoś niezręcznie. Pani pisała właśnie, że ma ultimatum, jeśli pies zaatakuje jeszcze raz ma zniknąć. I pyta co ma zrobić. Podałam namiar do trej hodowli. Ale dobrze gdyby ktoś kto zna właścicieli mógł przekazać że taki kontakt będzie pewnie. Gdyby go wzięli w razie czego na hotel na kilka choć dni, aby sprawdzić czy się da go ysawić, to jeszcze wysupłam jakoś kasę. Żeby go ratować. Nie chciałam dzwonić ja - z Poznania, bo gdyby o coś pytali, coś trzeba by ustalić, to ja nie jestem w stanie nić powiedzieć, stąd prosiłam o kontakt p. Milenę. Asiu - to jak, znasz tych Państwa? Na razie napisałam meila.
  13. Koko żyje. Poczuł się chyba winnym. To nie jest głupi pies, leżał później na swoim miejscu i co jakiś czas podchodził aby ich polizać. Jakby ta agresja była silniejsza czasami od jego woli. Nie wiem. Asiu - napisałam Pani Milenie żeby skontaktowała się z tą hodowlą. Bo lepiej, żeby to zrobić na miejscu niż przez mnie, tym bardziej, że ja nie mam jak udzielac wiadomości i ich odbierać w razie czego. Może się uda uratować młode psie życie. Ale ja już niestety chyba odpadam w przedbiegach, za wiele mnie to kosztuje.
  14. Żadne schronisko nie jest wyjściem stąd do schroniska psa nie oddamy. Poza tym schroniska są głownie gminne i przyjmują psy z własnych gmin. Czynimu pewne starania. Bardzo dziękujemy osobom, które włączyły się ostatnio i oferuja pomoc - zawsze nas więcej. Może wreszcie ten psiak trafi na swego ludzia.
  15. Dzięki, myśle, że bliżej Ciebie tez są biedaki co pilnie potrzebują tymczasu. Czekam na wieści od Beaty. Ponoć też jakiś domek pytał Pawła o sunię. Tyle, że nie puszczę jej do domu bez sterylki. Beata na tymczas myślę, że ją weźmie. Wyjście awaryjne jest. Tyle nerwów ostatnio - już powoli wymiękam.
  16. Jasne, mogę, mogę zaraz po niego jechać - albo mogłam rano. Pociągiem - i zabrać go - do sachroniska. Bo nie wiem, jakie miałam wyjście. Co z tego że mogę decydowac, jeśli nie mam alternatywny dla psa.
  17. Wiek suni by się przydało określić. No, na razie będzie wielka improwizacja. Tylko by się jakiś tekst przydał - jak znajdę chwilkę. Chyba Kasiu że coś napiszesz. Namiary podam na Ciebie - dobrze.
  18. Niestety na razie cisza i spokój. Czeka na miejsce aby przejść sterylkę, tylko miejsca wolnego na razie nie ma. Wega zajęła tymczas, Mona u mnie, Sonia u Pawła. I to wszystko.
  19. Nie wiem, co z Koko, nie ma wieści. I nie mam gdzie go zabrać, nawet gdyby jeszcze było to możliwe. Nie mam już siły, czuję, że go zawiodłam. Chciałąm pomóc psu a wydałam pośrednio wyrok. Nie sądziłąm, że tak będzie, że mieszkanie jest wynajęte. Miałąm inne wieści. Nic już nie wiem - wyczerpały się moje zapały. Sorry Koko. Nie tak miało być. A miałeś szansę, wiem o tym.
  20. Z tekstu wyżej wynia, że miał szansę. Tylko potrzebował stabilizacji. szkoda, tyle zachodu - tyle stresów - na marne.
  21. Kaśka, co Ty. Przecież psiaki z tych rejonów są zawsze pod naszą pieczą. Zresztą koty też ;). Kasa na sterylki jest, tylko by ją trzeba zabrać na zabieg. Nie wiem jak to zrobić i czy tam gdzie jest może po sterylce spokojnie odpoczywać.
  22. Niestety moje obawy co do braku stabilizacji u psa się sprawdziły, Właśnie dostałam sms - Koko pogryzł Mamę swojej opiekunki po przewiezieniu w nowe miejsce. Zapadła decyzja o uśpieniu psa. Nie mam jak mu pomóc, jestem za daleko. Nie mam gdzie go zabrać i pracować nad nim. Nie ma nikogo, kto mu pomoże.
  23. Witaj Agato na naszym forum. Cieszę się, że się zalogowałaś i będziemy mogli czasami poczytać o Misoowych postępach. Tak jak rozmawiałyśmy - pierwsze dni będę trudne, z czasem coraz lepiej - Misiek to inteligentny pies bardzo. Domek zawdzięcza Przyjacielowi Koni, - która skierowała Agatę i Hanię do nas - w sprawoe psiaka. A nam przyszedł od razu do głowy Miś. Agata pojechała z nami poznac psiaki, zobaczyc - no i oczywiście wracaliśmy do Poznania we wzmocnionym składzie. Dobrze, że Paweł miał koce - bo nawet nie zabraliśmy derki do auta. Jakoś żeby nie zapeszyć. Miś - tylko bez kawałów. To twoja wielka szansa na dom i szczęśliwe życie. Proszę grzecznie i wstydu nie przynoś.
  24. Witamy na forum. Wszystko niby wygląda lepiej, tylko szkoda, że ta przeprowadzka go czeka. Nie wiemy czy u rodziców - nie znanych sobie - nie pogryzie znowu kogoś. Pisała Pani że jest dom w duzym ogrodzie, nie skojarzyłam, że to mieszkanie wynajęte. Trochę się martwię - bo to w jego przypadku, z jego trauma i charakterem - bardzo złe jest, że musi iść do kogoś innego i znów w obce miejsce. Jestem pełna obaw.
  25. Kasia, a czy my ją pod skrzydzła Fundacji bierzemy. To może ją na naszą stronkę allegro wstawić też. I na pozostałe portale oiprócz strony. A jak ze sterylką? Robimy, bo nie pamiętam czy doczytałam jak z nią jest.
×
×
  • Create New...