Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Pani Kaj bardzo się spodobał. Ma dzwonic do Pawła i dopytac o niego. Póxniej jeśli będzie ok - chce przyjechać poznac psa. Zresztą, poczytajcie, brzmi ogromnie miło. Dziękuję za wyczerpujące informacje dotyczące Kaja. Zadzwonię do p.Pawła,króry ma z pieskiem bezpośredni kontakt. Oczywiście chciałabym Kaja poznać osobiście.Musimy się zobaczyć,poznać i zaakceptować,,, Jeżdzę dużo po Polsce, mam samochód,dlatego z przyjazdem nie będzie problemu. Musimy jedynie ustalić termin-mam nadzieję,że nie będzie przeszkód. . Dzisiaj akurat mijają trzy miesiące odejscia mojego Sugusa za Tęczowy Most... Z przygarnięciem go nie miałam problemu,gdyż po prostu "stanął na mojej drodze"-wziełam go ze stacji benzynowej,gdzie od dłuższego czasu koczował.Przeżylismy ze sobą piękne 15 lat(on miał 17)... Mó ból i tęsknota trwają,ale nie chcę w tym "się zasklepiać".Czuję,iz inna istota czeka już w kolejce po swoje drugie życie... Dlatego zaczęłam poszukiwać. Mam nadzieję, iż Pani mnie rozumie,że najpierw chcę poznać pieska.Ponoszę odpowiedzialność na następne naście lat.
  2. Fuks jest juz na allegro: http://www.allegro.pl/item877919974_kot_fuks_piekny_kochajacy_ludzi_pregusek_czeka.html Na stronie Fundacji, zaraz zrobię jeszcze alegratke, kupsprzedaj i cafeanimal. Szukamy domku dla Fuksa. Przebywa w DT u nieicenionej, wspaniałej Any666. Juz nie raz ta rewelacyjna dziewczyna ratuje nasze zwierzaki. Dziękujemy!!!
  3. [FONT=Times New Roman]Historia Fuksa, niespełna rocznego Kocurka jest taka typowa.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Domowy kotek wyrósł i pewnie zaczął przeszkadzać. Może zabrakło ochoty, żeby się nim zająć. Więc co najprościej zrobić. Wyrzucić na ulicę.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Tak postąpiono i w mroźną noc wyrzucono Fuksa na poznańską ulicę.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zdezorientowany, przerażony kotek, zmarznięty, głodny – miaucząc próbował przyłączyć się każdego przechodzącego człowieka. Chciał zwrócić na siebie uwagę – a tylko tak potrafił.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Chciał w sobie właściwy sposób poprosić o ratunek – ulica ruchliwa, mróz, głód – domowy kotek zupełnie sobie nie radził.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Miał fuksa nasz Fuks – trafił na kogoś kto wreszcie zwrócił na niego uwagę, wziął na ręce, przytulił. Fuksik liżąc ludzkie ręce – żebrał o łaskę.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Niestety nie mógł trafić do domku, w którym mieszkała owa litościwa Pani – był tam rezydent, który nie toleruje konkurencji.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Tak właśnie śliczny, puszysty Fuks trafił do naszej Fundacji i do domu tymczasowego.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Został wykastrowany, odrobaczony – i czeka na własny dom na zawsze.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Fuks potrafi korzystać z kuwety, uwielbia wylegiwać się na kolanach opiekunki. Pozostawiony sam w domu – śpi i czeka.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Będzie wspaniałym kocim przyjacielem – jeśli tylko dostanie szansę.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Fuks, piękny, puszysty pręguj – czeka na dom.[/FONT]
  4. Nadal 3 - tyle że Karina jest kochana i na razie Nefi jest za karme i legowiska które zawiozłam i zawożę. Czyli płace za Tinę i Foksika. Kłopot już w domu to choc za niego już nie.
  5. Wiem, że miał allegro wyróznione, wtedy ja zdjęłam fundacyjne. teraz nie wiem, czy jeszcze jest. Włąśnie? Jak to wygląda. Poprosze Karinę o foty. Koszt utrzymania psiaka na dzisiaj 15 zł/dobę. I to dla mnie. On jest na zasadacjh płatnego tymczasu - i niesttey ja za niego płacę. Talcott, juz piszę, dzięki!!!
  6. Czyli jednak - odesłać go do ...Poznania. Ja się nim zajmę!!!
  7. Moge dać m-cznie 20 zł. Więcej nie wydole. Utrzymuje na razie sama w hotelu Tinke i Foksika.
  8. Wywalić potfforka na łeb na szyję na mróz, na podwórze, na ulicę. Cham i prostak jeden. A taki modlitewnie miły był jak go zwijalismy z tego podwórza. Taka bieda z nędzą. Oszust.
  9. Ok. Musze jakos wszystko ogarnąć, im szybciej się skontaktuja ze mną tym lepiej, bo czasu coraz mniej. Bela juz powoli pakuje walizki
  10. Poczekajmy do jutro proszę. dzisiaj napisała z ogłoszenia Pani, szukająca psa w typie pona, po śmierci swojego staruszka. Odpisałam, wysłałam foty. Czekam do jutra na odpowiedź. jak nie - załatwiamy przywóz Kaja do Elinki.
  11. Niestety ja z pewnych względów juz Pani Grazynie z Warszawy nie zaproponuje innego psiaka. Laluniu, życzę szczęścia i radości w domku!!!
  12. Rozmawiałam wstępnie z Pawłem i chciałam doprecyzować sprawę. Kiedy nowi Państwo chcą zabrać Bele - czy dobrze doczytałam, że 18-=tego. I jak rozumiem, na 18-tego moge załatwiać sterylkę, żeby po zabiegu ją zabrali. Sterylka jest małym cięciem, szwy śródskórne - bez konieczności zdejmowania u weta, kołnierzy i fartuszków. Potwierdx prosze, bo wszystko musze jakoś ogarnąć logistycznie. I jaka godzina byłaby odpowiednia na odbiór psiaka.
  13. Ma potencjalne domki (2) jeden w warszawie drugi w Poznaniu na małą spokojną sunię. Myślałam o mamusi. Po odkarmieniu malizny. Czy ma juz jakiś domek zaklepany?
  14. Oj nie, tego mi nie wmówisz. Co zrobiłaś z naszym Parysem. Podmieniłaś psa, wzięłas jakiegos rasowca a nasza łysinke gdzies do drzewa przywiązałaś. Ja chcę Parysa widzieć. Przecież to nie Parys....buuuu. Taki piekny by był?
  15. Dzisiaj urwanie głowy miałam w pracy po długiej przerwie. Jutro wszystko ogarnę - obiecuję.
  16. Niestety nie ma Kumpla - jak tylko uda się go złapać - dam znać.
  17. Jak ja b ym ochotnie tym samym ciupasem wywlokła gadzinę...nie powiem gdzie. Biedna sunia!
  18. Myszka lala ma domek. Jutro po południu przyjeżdża samocvhodem z Warszawy Pani Grażyna z Synem - specjalnie po Lalę. Już się nie mogą jej doczekać. Coś mi się zdaje, że kolejna malizna super trafi.
  19. Nikt się nie odezwał. Chyba skutecznie zadziałała konieczność zwrotu pieniędzy za zabiegi wet. które suni zaordynowaliśmy. Dam znać co wyszło z rozmowy. W ogóle są chętni na małe sunie, a na małe pieski nie ma - a my mamy małe psiaki.
  20. Ja tu jestem - i Mundka nie zostawiłam. Po prostu ja już nie wiem co pisać. Musimy z tym obcinaniem poczekac na lekkie ocieplenie. Nie tylko nie możemy obcinac go bo zmarznie, to po usypiaczu jak w zimnie nie będzie się ruszał, zamarznie. Nie zdążyliśmy przed zimnem niestety. My na fundacyjnym allegro wyróżnionych nie możemy robić niestety. To trzeba z prywatnego. trochę się boję tego ogłoszenia, bo z doświadczenia wiem, że ludzie najpierw powiedzą, że rozumieją i tak jasne...wszystko wiedza, a potem - że nie przychodzi na kolana. Pamiętam takie sytuacje. Mundek siedzi już bardzo długo. I powinien stamtąd wyjść w pierwszej kolejności. A niestety nie ma gdzie go na socjalizację zabrać.
  21. Biedna mama - ja nie znam Palucha, czy ona ma tam szansę na przezycie. Czy ją wyciagną z tego. Teraz takie mrozy.
  22. Mnie też. I nie chcę krakać jako ta wrona ale boję się, czy nie pojawił się kolejny bukowski rezydent.
  23. Dzwoniła do mnie przed chwila przemiła Pani z Warszawy. Pani pracuje na 1/2 etatu, sporo jest w domu. Ma 13 letnią bardzo łagodna, małą sunię i szuka drugiej malizny do adopcji. Zawsze Pani miała tzw. znajdki. Teraz chce przygarnąć małą sunię, żeby nie zdominowała Jej sunieczki. Pani chce sama przyjechać po psinkę do Poznania - bardzo mi się podoba. Długo rozmawiałyśmy. Jesli do jutra ewentualni właściciele się nie odezwą żeby potwierdzić, umówiłam się wieczorem na telefon. I może lalunia pojedzie do domku!
×
×
  • Create New...