Chyba nie piszesz o moim mężu, on nie płakał, tylko oczy mu się pociły :cool3:, a przy okazji zakochał się w jednym starszym psiaku, takim co ma miejscówkę pod bramą.
Jeśli o wyżła chodzi to on nie chciał nam tej rany za bardzo pokazać, ale duża była, zainteresowany tym psem musi wiedzieć, że początki nie będą łatwe, ale pies piękny i całkiem prawdopodobne, że jak tylko wyjdzie za bramę tego strasznego miejsca, to zmieni stosunek do świata.