Terro, chętnie bym wpadła do Ciebie, ale.... Nie mam szans zostawić moich paskudek, a jeszcze dla porządku, moja teściowa wybiera się do szpitala i zostawia nam nieuleczalnie złośliwą bokserkę. Pani, która namówiła teściową na to biedactwo, ma u mnie duuuży minus, a podobno jest kimś, w naszym wariatkowie! I dlatego ostrzegam, jak oddajesz psa schroniskowego, to pomyśl chwileczkę, to nie boli, a wiek i uwarunkowania są bardzo ważne. To nie jest złośliwość, tylko bardzo złe doświadczenie, mam nadzieję, że się nie obrazisz, na bardzo zmęczoną Anię :-( !