Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. [quote name='mar.gajko']Baaaardzo do siebie psują. Obaj wysocy przystojni blondyni. Z olśniewającym uśmiechem. Niech Pan Doktor ma Karo! Nie upieraj się.[/QUOTE] no ja sie nie upieram :evil_lol: ino pan doktor nic nie mówił, ze chce sobie mieć psa stacjonarnego :) :)
  2. Kamil właśnie w drodze z Bulionem ! :) powiem wam, ze od czwartku żyłam w takim stresie, ze ilość papierosow zwiększyła się dwukrotnie :( Pierwszy raz - a mialam do czynienia z wieloma ludźmi, adopcjami - zetknęłam się z taką sytuacją. Sytuacją, gdzie tak sie można pomylić co do ludzi - i to nie to, ze jakiś wewn. głos mi cos tam podpowiadał (facet mówił jak anemik - no ale to nie jest wyznacznik przecież), ale własnie pojechała tam dziewczyna z fundacji, potem chłopaki zawozili osobiście psa, zeby w razie w nawet go tam nei zostawić. Dowiedzialam się w międzyczasie, ze gość staral się o bulla z fundacji "pomarszczone szczęście", o tosę z SOS Amstaff i pewnie o wiele, wiele innych (mi mówil o dogu argentyńskim). zrobil z psa agresora, podobno go przywiązywal smyczą do kaloryfera i w kagańcu. Napisał, ze pies rzucił się do jakiegoś gościa wychodzącego z piwnicy (a on z bulem wchodzil do klatki i pies nie byl w kagańcu), że mu zdemolował pokój łącznie z karniszem, a niby w pokoju obok spała mamusia gościa, Potem pisal do dt, ze pies "walnął" jego mamę - więc dt dzwonił i pytał o co chodzi - no więc rzekomo jego mama miała Buliona na kolanach i spiewala mu kołysanki i jak przestała to ją złapal za rękę (dziwne że do szyi się nie rzucił). No po prostu jakiś koszmar, z którego się do tej pory nie mogę otrząsnąć. W czwartek jak do mnie zadzwonił po tej niby demolce, ze psa odwiezie tylko mu się paluszek wygoi za miesiac lub półtora pociągiem nie mówił ani słowa, ze pies oprocz tej demolki i wyskoku do gościa z piwnicy był agresywny...w koncu jeszcze chciał z nim pod jednym dachem mieszkać 1 mies! Zaczęłam się bać o psa! I dzisiaj Kamil z dt wsiadł po pracy w samochód i pojechał prawie 400 km w jedną stronę po psa, zeby już ani minuty tam dlużej nie był. :) Bulion w drodze do dt :) [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/s526x395/10273435_702357269828697_262627021613745937_n.jpg[/IMG]
  3. [quote name='mar.gajko']Wiesz Andzia, niech on go lepiej nie oddaje. Bo znowu ktoś coś zepsuje, a tak będzie sobie miał takiego "naprawionego".[/QUOTE] myślisz? to może przestanę odbierać telefon ;) :)
  4. [quote name='mar.gajko']A to cholera rozrabiaka. Skoczek się znalazł. Wielkopies . On myśli, że wiewiórka jest?[/QUOTE] pewnie se pomyślal, ze skoro nie bolo to trzeba głupoty wyczyniać:shake:
  5. nie mam dobrych wieści :( nie wiem, czy dobrze to opiszę... Karo czasem jak się podekscytuje czy wystraszy jest mało przewidywalny i potrafi skoczyć...albo jak go zabierają na spacery to przewraca z tej ekscytacji wszystko co na drodze...albo jak po spacerze na noc zostaje zaprowadzony do klatki to wpada do neij z takim impetem, ze gdyby za nią nie było sciany to by ją po prostu staranowal - potem leży grzecznie, a caly dzien generalnie leży sobie luzem w gabinecie... no i efektem tych jego "wyskoków" bylo w zesżlym tyg. pęknięcie poniżej otworu guzowatego? w kości obu lap- były założone jakieś druty, a wczoraj jak pan doktor sprzątał klatkę wylecial przez drzwi na trawnik koło lecznicy i pękła mu kość piszczelowa w prawej łapie - to wszystko na skutek osłabienia kości przy pierwszej operacji a więc w środę będzie miał reoperację tej kości piszczelowej :( implanty i kolana są w porządku - nic się nie dzieje, natomiast dorobił się innych problemów :( pan doktor ma do mnie zadzwonić po operacji i powie co dalej i kiedy - ale chce go oddać "naprawionego" w takiej formie, żeby nie było strachu, ze jak gdzieś "wyskoczy" to znowu się coś stanie, więc nie mam pojęcia jak to długo będzie trwać...i ile kosztować :( poza tym jest ulubiencem lecznicy i nie sprawia większych problemów, nikogo zjeść nie chce, nawet przy jakimś badaniu
  6. albo wnyki...albo jakiś dziad przywiązal psa linką do drzewa...i pies się chciał uwolnić :( masakra...to 4 labek w tym zasranym woj. w ciagu niecalych 2 mies... W Skarżysku znaleziono 3!!! w tym jeden z cud-adopcji obecnego zarządcy schronu - na szczęście Marley (jak go znaleziono to miał z wygłoszenia zaniki mięśni na głowie!!!) juz ma super dom. A los pozostałych - czarnego i biszkopta nie znany :( Biszkopt trafił do 'hotelu" w Suchednniowie, który ma podpisaną umowę ze Skarżyskiem
  7. [quote name='mar.gajko']Niestety nie mam konta w fb, a ta sukienka jasna na lato, to i owszem, owszem bym nabyła.[/QUOTE] mogę policytować za Ciebie :) no problemo :) Toto - ładne imię :) Jutro będę dzwonić do lecznicy jak tam nasz pacjent się miewa i kiedy wraca :)
  8. ja też mam takie wewnętrzne przeczucie, że to jego ludzie ! :) Będzie dobrze!!!! :)
  9. [quote name='słodkokwaśna'] Nowa sunia Ika w nocy wygryzła sobie cały zad i okolice:( a skóra jest mocno czerwona, wygląda tak jak by się poparzyła :( Myślę,że to nie pies powypadkowy, tylko ma inny problem. [/QUOTE] zapalenie albo zapchanie gruczołów okołoodbytowych? wygryzanie, bo pewnie swędzi, ta okolica...pchły ma?
  10. mnie opadło wszystko, co moglo opaść...była wizyta - dziewczyna powiedziała, że głowa ręczy - wygląd wyglądem, ja mam uprzedzenia do facetów z tatuażami i w dresach...Kamil specjalnie sam chciał odwieźć Buliona, żeby zobaczyć naocznie i się upewnić, ze wszystko będzie ok i tak jak Edyta mówiła. Pojechał z kolegą, żeby też była 3 opinia...no cóż :( To nie pierwszy pies tych ludzi, poprzedni - fila - była z nimi 9 lat - a to nie dość, ze duży to i trudny pies :( mam nadzieję, ze Bulion dojdzie do siebie po takiej "przygodzie" :(
  11. [quote name='ruda76']u nas nadal bez zmian a więc czekamy kiedy Diego " u nas się zadomowi " ;)[/QUOTE] wow - to on do ciebie jest ? :)
  12. [quote name='mar.gajko']Sporo. To i ja się dorzucę do tego wielkopsa.[/QUOTE] Dzięki !!!! :) :)
  13. Murka - pozwolę sobie zabrać go na mój profil na FB - mogę?
  14. super wieści Dexterko ! :) :)
  15. [quote name='mar.gajko']Z lenistwa nie przejrzę całego wątku, dlatego mam pytanie - ile ma kosztować operacja?[/QUOTE] teoretycznie 3000/łapa...a praktycznie zobaczymy jaki doktor da rabacik :) Rudzia - wpłynęło na konto STOZu 20 zł od Ciebie ;)
  16. Wczoraj do Mirona - tam, gdzie "stacjonuje" Karo i Bardo ktoś przerzucił mu przez ogrodzenie sunie w typie owczarka niem. Cale szczęście, że jego kilka psów toleruje obce psy, bo inne by ją rozszarpały. Jakim trzeba być kretynem, żeby narażać psa na coś takiego!!!! Musimy ją szybko zagospodarować, bo przecież Karo musi gdzieś wrócić :( Kolega Karo - "nasz" Barduś vel Brutus miał dzisiaj kastrację.
  17. [quote name='Bogusik']Zaglądamy,zaglądamy,tylko nie zawsze piszemy...:smile: Czekamy na nowe wieści od dexterk,z nowego domku Barcika...:smile:[/QUOTE] dokładnie :)
  18. [quote name='kabaja']i jak udało się maluchy złapać[/QUOTE] niestety :( dzisiaj była sunia...a maluchów nie widać bylo, ani nie slychać :( może je ktoś...albo coś złapalo :( bo przecież jka sunia była, to powinny być i małe...bo gdyby je wyniosła, to by jej nie było [quote name='mar.gajko']Była Asia wczoraj w lecznicy ze swoim psem. Na bardzo poważnej operacji obejrzenia miejsca po ugryzieniu kleszcza :diabloti: Jej pies nie chciał pokazać. Karo nie widziała, ale pytała Pana Rafała o niego i mówił, że wszystko w najlepszym porządku.[/QUOTE] to faktycznie poważna sprawa :evil_lol: [quote name='dorcia2'][COLOR=#000000] od ponad trzech lat jest na karmie [U]Hills j/d[/U] , dostaje codziennie [U]Arthroflex[/U] , od tego czasu miała dwie kuracje [U]Carthrofenem[/U] , jak się pojawia kulawizna dostaje [U]Metacam[/U] ale nie można go za często stosować , dlatego zastanawiam się nad [U]Inflamexem[/U] podobno jest b.dobry ([COLOR=#545454][FONT=arial]j[FONT=arial]est roślinnym przeciwbólowym, przeciwzapalnym preparatem bez stwierdzonych efektów ubocznych), [/FONT][/FONT][/COLOR] dodatkowo w czasie gorszego samopoczucia robiłam jej 2x dziennie po 10-15 min ciepłe okłady na stawy , w okresie jesiennym staram się też nagrzewać jej stawy [FONT=arial][SIZE=2][COLOR=#545454](termoforem albo takim żelowym okładem , który kupiłam w aptece) [/COLOR][/SIZE][/FONT]do tego ćwiczenia wzmacniające mięśnie aby stawy były dobrze chronione (ona sobie leży a ja macham jej łapkami ), dobre jest pływanie , niestety wszystko to wymaga nie mało zaangażowania:shake: był czas, że moja sunia piszczała wstając rano z posłania , poprawa jest bardzo duża trzymam za Karusia kciuki:-([/QUOTE] na moją żadne suplementy nie działa :( a stosowałam różne ...jak widzę pogorszenie to też daję opocam - czyli metacam w wersji ludzkiej
  19. [quote name='agaci-x']Lusio wczoraj odszedł za tęczowy most. :( Kochamy go nadal z całego serca i nigdy nie zapomnimy :placz:[/QUOTE] bardzo mi przykro :( :( nerki?
  20. czy ten psiak przypomina wilczarza? bo tak kilka osób mówiło, a ja nie jestem przekonana... [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/8930/r3kj.jpg[/IMG] ma ok. 70 cm w kłębie i waży 42 kg, w tej chwili po operacji obu więzadeł tylnych lap metodą TTA Rapid (na razie przebywa w lecznicy w Wieliczce) tu jego album: [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.773138966053346.1073741917.114655371901712&type=1[/url] no i u nas na dom czeka Lucy - ok. 2-letni psiak w typie charta: [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t1.0-9/10401930_771707936196449_2672064013158558444_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/10441137_771707492863160_7113190824001895160_n.jpg[/IMG] [url]https://www.facebook.com/events/483855921723907/?fref=ts[/url]
  21. [quote name='mar.gajko']Dzisiaj, jak wieszałam ogłoszenie w lecznicy, usiłowałam namówić Panią ze sklepiku na Karo :) i Pani powiedziała, że myślą nad psem, ale mają 3 koty. Dobrze by było jednak jakoś sprawdzić co Karo myśli o kotach, pomijając dzisiejszą Panią, mogą się zgłaszać (oby jak najwięcej) zakoceni chętni.[/QUOTE] no to mamy jeszcze troche czasu...może poproszę doktora coby sprawdził jego reakcję na koty...o ile będzie chciał ryzykować czyimś kotem ;) [quote name='dorcia2']skromne wsparcie dla Karusia poleciało:loveu:[/QUOTE] Dziękujemy ślicznie ! :loveu: a my dzisiaj wzbogacilismy się o 2 szczyle z lisiej jamy :( matka dzikawa, bojąca, trzymająca dystans...a 2 jeszcze w jamie bo siedzialy tak głęboko, ze dziewczyna już dalej nie dała rady wpełzać :(
  22. [quote name='devoner']super wieści,a japę przestał drzeć?[/QUOTE] on się denerwuje jak slyszy ludzi i inne psy i drze japę, ale dostaje oxazepan w małej dawce i jest spokojniejszy :) nic nie mówili, że niegrzeczny
  23. dzwonilam do doktora ;) i pisze na szybko coby nie zapomnieć ;) Karuś czuje się dobrze, choć wczoraj pojawiły się obrzęki na łapach, ale dzisiaj jest juz ok - prawdopodobnie spowodowane upałem. Pan doktor kupuje mu puszki, bo Karo nie chce jeść tabletek :) dostaje jakiś specjalny lek przyspieszający zalewanie się/zrost i będzie musiał go dostawać jeszcze przez jakiś czas po odbiorze. Pan doktor powiedział, ze bedzie go chciał jeszcze przetrzymać do końca przyszłego tyg - wtedy też zrobi mu kontrolne rtg. No i też szukają mu domu :) :) W środę będą mu tez sciągać te "zszywki", którymi są pozszywane łapki.
  24. oj! chyba co poniektóre mają zbyt dobry humorek ;)...ciekawe czemu? albo co się do tego przyczyniło :) :) może sprowadzić na ziemię trzeba ?
  25. [IMG]http://imageshack.com/a/img856/3048/71yg.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...