Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. i tak sobie tylko hopsamy:shake:
  2. Black - wiesz, ze to nie tak... z reguly niestety my tylko zaglądamy by podnieść astowe wątki...ale tak naprawdę to trzeba go oglaszac gdzie się da bo domku na dogo to się raczej nie znajdzie - bulolubni są zapsieni, niestety:shake:
  3. [quote name='Izabela124.']Zamieściłam o tej ślicznotce info na malym gladiatorze, kynologi i animals world[/quote] dzięki dobra kobieto!!!:loveu:
  4. no i podam ci tel do dziewczyny z Lublina :0785466989 - myślę, ze przeanalizuj, pomyśl - i jutro zadzwon do jednej lub do drugiej;) ja się dostosuję ...
  5. Martik - jeśli uważasz, że do Konina jest bliżej, lepiej to dzwoń i się umawiaj!:p ja tego przecież za ciebie nie zrobię bo to ty wiesz kiedy mozesz pojechac - i tak jesteś kochana, ze ją chcesz zawieźć!!!:lol: A gdyby coś nie tak z tym Koninem - to pozostaje Lublin! Przekopiuję tylko pw do mnie od dzieczyny z Lublina: [B]Mysle ze ona moze i by tam zostala.[/B] Zalezy od tego jaka jest. A jesli nie to mysle ze na 2 mies to spokojnie, najbardziej sie boje zeby nie byla agresywna do ludzi. Mieszkalaby u ludzi 40 i 60 lat. Ja zawsze u nich zostawiam swoja suk jak gdzies jade na dluzej wiec jakis kontakt z amstaffami maja juz. Mysle ze byloby jej dobrze, dzialka ogrodzona, a jak by to bylo z transportem jej? Bylaby 50 km od lublina, ale z Lublina ja ja moge juz zawiesc. Byla juz u weta? Wiadomo na co ona choruje? Weta maja praktycznie pod nosem, 150 metrow. Czy chodzila na smyczy? Bo zawse do tego weta trzeba ja zaprowadzic i nie wyobrazam sobie zeby jej niesli [IMG]http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] a teraz decyduj - ja wolalabym Lublin z powodu jw - tyle tylko, że dluga droga i jeśli dasz radę do Kielc - to ja pojadę dalej z tobą!
  6. [quote name='doddy']Anita dzieki Ci za robienie a nie biadolenie :modla::modla::modla:[/quote] iii tam:eviltong: gdyby mi ją ktoś jutro dowiozl to ja bym poszla z nią do weta na oględziny, no i chyba bym ją sama do tego Lublina jakoś zatarabaniła...
  7. ona napisala, ze tak czy siak najlepiej by bylo jej zawieźć sunię w niedzielę... wiec teraz pytanie co z jutrzejszym dniem???? kto może iść do schronu i zorientować się w tej sprawie???? ew - jutro ją wyciągnąć i gdzieś przetrzymać do niedzieli???? moze jakaś lecznica??? od razu by zerknęli na sunię...
  8. gdyby sie udalo to pewnie by tu napisano... jeśli jest to to miejsce, o ktorym myślę...to obawiam się, że nie....:shake:
  9. Martik - a dalabyś radę dojechać np do Kielc sama a ja bym z tobą dalej pojechala????? Tekilka zgodzila się sunię zabrać na dt!!!!!:multi:
  10. ona wg wetki nie miala żadnej choroby zaraźliwej - to wg niej byla alergia na pchly! więc na pewno jest zdrowa i nie zaraża:p ale super by bylo gdyby udalo się jej iść do cieplego domku!!!:lol: a wysterylizowana to raczej nie jest - byla chyba dosyć oslabiona i zarobaczona więc do sterylki musi być w pelni zdrowa i odchuchana
  11. myślałam, że okres przedwakacyjny jest najgorszy dla porzucanych wtedy zwierzakow..ale tyle bullowatych co ostatnio zostalo porzuconych, znalezionych przebija chyba nawet wakacje!:shake:
  12. niesamowite!!!:loveu: nawet w sumie nie widac, że nie ma tejlapki - ogonek robi za 4lapę!;)
  13. chyba Martikb - miala ją zawieźć na prośbę Angel.
  14. Kasia - do Tekilki nie ma tel - tylko gg mi się udalo znaleźć,,, Moniczko - to chyba to samo, bo weszlam na ich stronę i coś tam o dogach pisalo...
  15. Tak...dzięki tobie żyje Zgredek, Mamba i wiele innych psich istnień!!!! Śpij slodko!
  16. w Koninie ten dt u Kataryny jest aktualny w razie co - podałam wam jej nr telefonu (607 736 774) Anjja - a co do tego hoteliku - teraz na pewno nie ma oblożenia więc gdyby przedstawić sytuację to też na pewno inaczej by spojrzeli na psa ze schronu! I cenę można negocjować...ale zawsze to jednak sporo kasy Jesli ją zabierzecie to przemianuję jedną ze skarpet na Abi doddy - co o tym myślisz????
  17. trzeba koniecznie osobiście jutro podjechać i upewnic się czy suni nic nie grozi...ale skoro dziewczyna z Konina moglaby ją wziąść to można sie nad tym zastanowić - no i dużo bliżej Bydgoszcz - Konin niż Bydgoszcz - Lublin! wiesz Virginia - ze schronami to rożnie bywa... i trzeba dzielić na 100 to co mowią... ja jestem za daleko, żeby cokolwiek tam na miejscu pomoc - ale was troszkę jest.... można zadzwonić do Angel i ją spytać czy zostawiamy ją w schronie czy zabieramy...to ona zalożyla wątek i chodzila do suni, i ona tu chyba decyduje ja bym ją zabrala jeśli jest taka możliwosć...
  18. [quote name='Aaliyah1981'][IMG]http://www.pomoczwierzakom.pl/res/dajmudom/20/main.jpg[/IMG] nie wiem czy ktos juz wklejal tutaj ta sunie :-( [B]Imię: Kaja[/B] (suczka) [B]Wiek:[/B] okolo 7 lat [B]Wielkość:[/B] średnia [B]Wygląd:[/B] amstaffka, ciemnobrązowa, pręgowana [B]Opis:[/B] Suczka przebywa w przytulisku pani Stanisławy Olszewskiej w Rachowie Starym 50, koło Annopola, tel. 0505 932 581. Suczkę podrzucono z ciężkimi ranami głowy i szyi, konieczne było usunięcie oka. Mogła być wykorzystywana do walk, lub hodowlanego rozrodu. Teraz wyleczona odpoczywa w przytulisku pani Stanisławy.[/quote] sunia miala nawet gdzieś watek na dogo...ale jej nie da się pomóc...p. Stanisława to taki typ kolekcjonerki....szkoda tych psów...sunia ma wiele zmian na skórze i jakoś nikt tego nie leczył - nawet dziewczyny chciały weta przywieźć i ta baba się nie zgodziła:shake:
  19. Virginia - a jesteś pewna, ze nie spotka ją w schronie taki los jak Koczo??? ze ktos nie podejmie decyzji za plecami pani dyrektor? no i że ona faktycznie jest leczona??? I czy to dobry wet???? bo wiesz.... na wszelki wypadek wklejam wypowiedż dziewczyny z forum astow - tej co wyżej podalam telefon - z Konina: oooo jeszcze mam jeden pomysł.ewentualnie słuze piwnicą [IMG]http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Równierz jest ciepła i mój pies nie miał by dostępu a suczka mogła by pobyc dłuzej u mnie.Piwnice mam taką ze jest to normalny pokuj i kuchnia,łazienka i spirzarnia,kotłownia tylko ze służą jako cos awaryjnego jak rodzinka się zjedzie.czyli normalne mieszkanko.
  20. postaram się - jak go zobaczę, a telefon mam caly czas przy sobie to mu zrobię!
  21. no i co???? czy lobuz jest już w domku????
  22. [quote name='erka']O, andziu69, to już nie pluskasz się w morzu?:razz: Przepiękne szczeniorki po maciupeńkiej sunieczce, szczeniorki jamnisiowate i inne czekaja na domki!!![/quote] oj nie...niestety wrocilam do szarej cholernej codzienności świętokrzyskiej:shake: Ten maluch podobno został zabrany z ulicy - siedzial na środku drogi i czekal...na co????... zaopiekowala się nim chwilowo starsza osoba mająca swoje 2 psy - ale widać nie daje sobie z nim rady - bo to przeciez mlodziutki psiak, pelen energii - i chyba go tak puszcza samego...
  23. a ja mam do was prośbę - wejdźcie na ten watek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8471101 ona ma czas do jutra - do 15 - inaczej zostanie uśpiona (i tak łaskawie przelożono egzekucje...)...o ile jeszcze żyje...o ile jutro nie okaże się jak w przypadku Koczo, że byla w stanie agonalnym i trzeba bylo ją "dośpić":-(
  24. mam nadzieję, że uda się wyblagac jeszcze troszkę czasu - mamy awaryjnie jeszcze dziewczynę w Koninie(z forum astów)...dużo bliżej od Bydgoszczy...podam wam telefon w razie co - 607 736 774 - moze udaloby się do niej zawieźć w razie co:shake: - ona dysponuje garazem...miala wziąć astkę od paros, ale nei wiem co w koncu, bo coś będzie wiadomo dopiero koło 5 listopada - więc może choć do tego czasu uda się ją tam ulokować
×
×
  • Create New...