-
Posts
873 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andre
-
Dzisiejsza akcja ponad 4.5 godziny i bez rezultatu... Suka jest strasznie lakoma, po zarcie podejdzie wszedzie, ale nie da sie dotknac, nawet kobiecie, ktora, jak sie dzisiaj okazalo, od dwoch miesiecy ja karmi, bawi sie butelka, spaceruje wraz ze swoim psem. Po takiej dawce powinna lezec, a ta caly czas czujna i szybka... Musimy zmienic taktyke i probowac ja lapac w jakas klatke itp. Problem tylko taki, ze do wejscia w takie miejsce najbardziej mobilizuje glod, a tam nie dosc, ze ma naturalnych pokarmow pod dostatkiem, to pobliscy mieszkancy po polowie niemalze podzielili sie na dokarmiajacych i przeganiajacych. Coz, bedziemy probowac, bo co innego nam pozostalo? AM
-
Info dla Paulinki18 i innych zainteresowanych losem pozostalych husky: - Dwie suki husky (mloda i starsza) 5 km od ZG - mloda oswajana skutecznie, juz wchodzi do domu, a nawet bierze jedzenie z reki od osob trzecich. Niestety starsza trzyma sie wciaz z dala, mloda wyciaga na zewnatrz. dopoki nie oswoja sie obie nie wydamy mlodej do nowego domu. Pare dni temu pojawil sie ponoc u nich jeszcze pies husky, ale chwilowo zniknal... - Dwie suki husky 10 km od ZG - tutaj nie mamy dobrych wiesci. Spedzilismy tam wczoraj czas od 19 do 23.30, dzisiaj od 18.45 do 22.30, a jutro znowu wyjazd. Jedna z suczek ma fotki, ale nienadajace sie do publikacji - zostala przedwczoraj brutalnie zabita. Sprawe kierujemy do prokuratury, wiec dla jej dobra nie chce wiecej pisac. Druga suczka dzisiaj miala nieudana probe zlapania. Podwojna dawka srodka usypiajacego kompletnie nic nie dala, jutro powtorka, oby skuteczniejsza, bo jej los tez jest zagrozony. Fotki slabej jakosci (z duzej odleglosci, ciemno) zapodaje ponizej. Jesli chodzi o charaktery, to trudno nam cokolwiek napisac, bo wszystkie 5 to poldzikie psy. Nie sa agresywne do ludzi, ale trzymaja sie z daleka, jesli jedza z misek, to na zmiane (jedna je, druga pilnuje terenu). Paulinka18, jesli uda nam sie umiescic w zamknieciu te suczke z fotek, to jest jakas szansa na DT u Was? Ona jest spokojna, starszej Pani, ktora ja dokarmia jedzenie z reki wezmie, wiecej nie da ze soba zrobic, wiec wazne, aby trafila do odpowiedzialnych i cierpliwych ludzi, ktorzy dadza na spokojnie przekonac sie jej, ze dobrze trafila... Oto ona: [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-06/p1050155.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-06/p1050156.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-06/p1050157.jpg[/img] Kontakt do mnie - [email][email protected][/email] i 661343464. AM
-
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
Domu dla Reksa nadal nie ma. Przedwczoraj w Gazecie Lubuskiej mialo ukazac sie duze zdjecie jego, info o poszukiwaniu domu, namiar na nasza strone internetowa, a zamiast tego... wielkie zdjecie naszej "prezeski"... wrrr.... Z dobrych wiesci, to zmiana DT, czyli powrot do miasta. Dobrze, bo tam gdzie jest teraz dziczeje, a on potrzebuje bardzo kontaktu z czlowiekiem. Dina2 napisze wiecej, tzn. kiedy przeprowadzka. AM -
Jesli chodzi o Lune, to mam dobre wiesci. Przypadkowo w gabinecie weterynaryjnym natknelismy sie na dobry domek. 60 km od ZG, dom na wsi, duze podworze, ale Luna bedzie spac na kanapie, a nie w budzie ;-) Dom wielopokoleniowy, a najstarsza Pani przebywa tam caly czas, wiec Luna nigdy nie bedzie sama. W rodzinie jest tez mloda wet, ktora... okazala sie byc prywatna kolezanka naszej pokladowej weterynarz, takze od razu mamy potwierdzenie roztaczanych wizji. We wtorek sciagniecie szwow i najprawdopodobniej w srode wyprawa do nowego domu. Trzymajcie kciuki, ale umiarkowanie mozna sie juz chyba cieszyc :) Co do pozostalych husky, to napisze troche pozniej. Musze ochlonac i wrzucic fotki na kompa. AM
-
[center] [img]http://www.idz.zgora.pl/idz/2007-06/luna_vi_2007_4.jpg[/img] [b] [size=3][color=red]Luna, 5 lat, czeka na DOBRY dom! 661343464, [email][email protected][/email] [/color][/size][/b] [/center] AM
-
nikogo nie interesuje ta przepiekna i skrzywdzona najprawdopodobniej w pseudohodowli sunia??? [center] [img]http://www.idz.zgora.pl/idz/2007-06/luna_vi_2007_3.jpg[/img] [b] [size=3][color=red]Luna, 5 lat, czeka na DOBRY dom! 661343464, [email][email protected][/email] [/color][/size][/b] [/center] AM ps. Paulinka18 - mam obiecane fotki suczki mlodej, najbardziej oswojonej!
-
Kolejna fotka Lunki: [center] [img]http://www.idz.zgora.pl/idz/2007-06/luna_vi_2007_2.jpg[/img] [b] [size=3][color=red]Luna, 5 lat, czeka na DOBRY dom! 661343464, [email][email protected][/email] [/color][/size][/b] [/center] AM
-
Czesc wszystkim! Przepraszam za milczenie, ale sprawy LiL nas pochlonely calkowicie. Lea pojechala do nowego domu w okolicach Bytomia Odrzanskiego. Mlode malzenstwo bez dzieci i zwierzat, deklaracja sterylizacji, materialy informacyjne, straszenie ;-) jak trudno moze byc itd. Mimo to sie zdecydowali i obiecali kontakt w przypadku jakichkolwiek problemow, zanim zaczna ich przerastac. Oczywiscie my sie do nich tez wybierzemy. Luna grzeczna dochodzi do siebie, w poniedzialek zdjecie szwow. AM
-
hej! Luna generalnie czuje sie dobrze i mysle, ze najgorsze juz za nia. Duzo spi, pije, troche je i duzo sika, niestety rowniez w domu ;-) Jest spokojna i chodzi za czlowiekiem. Gorzej, ze sama nie moze zostac, bo piszczy i obdrapuje drzwi, takze poki co mamy u niej caly czas dyzury na zmiane. Lea za to zrobila u Oli demolke, zwalila drukarke, powyciagala kable i pare innych rzeczy... Wlasnie uzgadniamy plan na dalszy czas, bo do ogloszenia o Lee 2 dni (poki co ze starych kontaktow nikt nie byl zainteresowany) AM
-
Za to Lea o ile pierwsza noc zniosla dobrze, to wczoraj (mimo dlugich spacerow) wieczorem dala taki koncert, ze o polnocy telefon ze skargami sie rozdzwonil i byla szybka ewakuacja do mieszkania. Dzisiaj rano do kojca, ale pozniej dzialeczka i do Oli... No chyba, ze uda sie dzisiaj skontaktowac z ktoryms z potencjalnych chetnych domkow i oddac Lee do domu docelowego. Chcemy te niezaplanowana rozlake wykorzystac juz do ostatecznego rozdzielenia. AM
-
Ropomacicze rozwijajace sie gwaltownie. Kazda chwila zwloki to smierc dla Luny. Ropy bylo tyle, ze pierwsze podejrzenia byly pekniecia macicy. Na szczescie nie, ale stany zapalne mocne wokol, zapalenie otrzewnej. Stan ciezki, rokowania przed operacja byly 50/50, a jej stan okazal sie byc jeszcze bardziej zaawansowany. Az dziw, ze wczoraj wieczorem byla wesola, energiczna, pelna zycia, ale zgodnie z opinia weterynaryjna zdarza sie gwaltowny rozwoj ropomacicza (24h), aczkolwiek te tempo i weta zaskoczylo... Teraz Luna jest pod opieka Bogusii. Dostala przed chwila dodatkowy srodek przeciwbolowy, bo sie probowala podnosic, wyla przy tym... Luna, trzymaj sie............................................................................. AM ps. Paulinka18 - tak, sa 4 inne, w trakcie oswajania
-
i przede wszystkim obok wspolnego domu nastawiamy sie powaznie na znalezienie dobrego domu najpierw dla Luny, a po udanym rozdzieleniu dla Lei. suczki obserwujemy, staramy sie na spacerach na dwie osoby rozdzielac i liczymy, ze trafiajac do mieszkania na dobrego czlowieka przywiaze sie szybko do niego zapominajac o Lei, ktora akurat rozdzielenie napewno zniesie bez wiekszych problemow. AM
-
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
ale i tak prosze o burze mozgow i pomysly na dom dla Reksia! AM -
Dzisiaj tez sporo telefonow, a przed chwila dzwonila corka tej Pani od ranczo. Porozmawialismy dluzsza chwile, tez wydawala sie orientowac w miare i pozytywnie podchodzic, ale poki co umowilismy sie na rozmowe w niedziele, gdy cala rodzina bedzie juz na tak. W kazdym razie, w przypadku pozytywnej decyzji kogokolwiek z dzwoniacych, a wydawajacych sie sensownymi bez wizyty przedadopcyjnej sie napewno nie obedzie. AM
-
dzis platne ogloszenie i sporo telefonow, ale albo pytaja czy rodowodowe, albo czy za darmo, albo z rozmowy latwo wychodzi, ze do pseudohodowli, czy tez babcia schorowanym glosem oburzona, ze "mam takie wymagania" (duzo ruchu, nie tylko w ogrodku), facet, ktory ma juz dwa psy husky i je przygarnie, a na sugestie, czy sobie poradzi z taka iloscia psow odpowiada: "co to za klopot, siedzi na dworze, szczeka i tyle, co tam sie trzeba tym zajmowac?"... Byly tez dwa rokujace nadzieje i jeden neutralny. Poki co czekamy... AM
-
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Lidia od nas byla na rozmowie w sprawie Reksa w Gazecie Lubuskiej, najwiekszym dzienniku regionu. Odpowiedz jest pozytywna, przeslalem redaktorowi zdjecia i opis niezwlocznie na maila, czekamy na druk! Oprocz tego porozsylalem zapytania o cene druku ulotek do bardzo wielu drukarni - chcemy zrobic profesjonalne (a przy duzej ilosci i tak tansze niz ksero) ulotki w sprawie Reksa, Smolika, Luny i Lei oraz innych psiakow i poroznosic po domkach jednorodzinnych, przekazac poza ZG... Reksiu, trzymaj sie! AM -
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
Czy moge prosic o uaktualnienie info na owczarek.pl o ostatniego posta + link do fotek troche wczesniej? z gory dzieki!!!! AM -
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
[b][center][size=6]Pomóż Reksowi![/size] [i]Reks to 10-letni wilczur. Nie miał dobrego życia...[/i] [img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1030817_reks_tn.jpg[/img] [/center] Wskutek zaniedbań i okrucieństwa właściciela nabawił się bardzo bolesnego schorzenia. Stowarzyszeniu Inicjatywa Dla Zwierząt udało się odebrać psa. Był w bardzo złym stanie, wychudzony, zalękniony, cierpiący. Otoczony życzliwością i opieką odżył, odmłodniał. Niedawno przeszedł złożoną operację, która uratowała mu życie i dała nadzieję na zdrowie. Szukamy dla Reksa troskliwych opiekunów, których będzie mógł pokochać i pokazać im jakim jest wspaniałym psem... Stowarzyszenie Inicjatywa Dla Zwierząt zapewni Reksowi opiekę weterynaryjną do końca życia! [center] [size=5]Kontakt: [email][email protected][/email], 604-591-601[/size][/center] Ponad półroczny pobyt Reksa pod naszą opieką, to konieczność wyleczenia go, kosztownej operacji, zakupu karmy i regularnego dowozu jej do domu tymczasowego poza Zielona Górą (łącznie ponad 2000 zł), dlatego zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o wsparcie finansowe. Największych darczyńców, jeśli sobie tego życzą, możemy wymienić na naszej stronie internetowej z imienia i nazwiska, bądź nazwy firmy, którą reprezentują. Z góry serdecznie dziękujemy za każdą wpłatę! [center] Inicjatywa Dla Zwierząt Plac Słowiański 17/3 65-069 Zielona Góra Nr konta: 59 1940 1076 3018 7685 0000 0000 (Lukas Bank) "Dla Reksa" [/center] [/b] AM -
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
Reks dzisiaj byl na sciagnieciu szwow. Wszystko goi sie pieknie, az wet byl zdziwiony, ze az tak dobrze. Jedynie moszna troche twardawa, wiec dostal jeszcze antybiotyk. Oprocz tego masc na hemoroidy z kasztanowcem do smarowania okolic odbytu i siemie lniane na "poslizg". Choc wszystko wyglada dobrze, to jednak Reks zawsze bedzie musial miec specjalna diete, aby nie napinal sie specjalnie (w przypadku np. zbyt twardego kalu) i nie pozrywal poszytej prostnicy. Takze teraz jedzie na miesie z twarogiem, ale dostalismy pozwolenie na wprowadzenie puszkowej karmy stopniowo. Jesli bedzie ok, to docelowo, ale o suchej nie ma mowy juz nigdy, zadnych kosci, unikanie traw itp. Dzisiaj zliczylismy tez faktury tylko za leczenie i karme Reksa - wyszlo ponad 1834 zl. Do tego przez pierwsze dwa miesiace mial karme z darow akcji "Psu na bude", a dojazdy na trasie ZG-Lagow-ZG z karma i do weta (czyli x2) wypadaly srednio raz na 10 dni... Grubo ponad 2 tys. zl + wczesniejszy platny pobyt Reksa w DT oplacany przez nas prywatnie... AM -
[quote name='Sylwia Gd']Psiak który został "przesłany" przez modliszkę byłby też idealny. Powiedz mi modliszka84, czy sunia jest jeszcze do oddania?[/QUOTE] tylko czy to nie jest przypadkiem jakis sznaucerowaty? pytam, bo wolontariusze pudelkowatego nie zauwazyli, a to zdjecie wskazuje na IV wiate schroniska w ZG. AM
-
[quote name='Fusica']I z tego co woem, to suńki do nowego domku mają iść razem...[/QUOTE] Bierzemy realnie pod uwage rowniez probe wydania najpierw Luny do dobrego domu, a jesli wszystko bedzie ok, to wtedy domek dla Lei (z tym bedzie duzo prosciej). Luna powinna trafic na domek z psiakiem, albo do mieszkania (klima milo widziana ;) ), gdzie dobry, czesty kontakt z czlowiekiem i wiez z nim nawiazana zagluszlby rozloke z Lea. AM
-
[ZG/lubuskie] REKS, bity, niewyprowadzany ONek Patrz str. 28. ma dom!
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
Reks jutro ma kolejna kontrole i zdjecie szwow. Tymczasem szukamy dla niego domu!!! [url]http://www.idz.zgora.pl/main.php?l=pl&p=m&id=171[/url] tak bylo: [img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/2006-11-28_p1020514_reks_tn.jpg[/img] tak jest: [img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/2007-06-01_p1040968_reks_tn.jpg[/img] AM