-
Posts
873 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andre
-
napisz prosze wiecej o puppy trainer. to sie pryska tam gdzie sie ma zalatwiac, czy tam gdzie sie wlasnie nie ma zalatwiac? ile to kosztuje, jaka wydajnosc itd? tymczasem fotka mamuski z jeszcze niezaklepanym domkiem: [center] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040628.jpg[/img] 661 34 34 64, [email][email protected][/email] [/center] AM
-
[center][b][size=4]LUNA [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040638.jpg[/img] [email][email protected][/email], 661343464 [/size][/b][/center]
-
do Zielonej Gory serdecznie zapraszamy o kazdej porze roku :) wlasnie wrocilem od naszej rodzinki. wybawily sie na slonku, poopalaly. byli tez kolejni chetni na Lune. Pani z dwoma pelnoletnimi synami. przyjechali cala rodzinka, a syn wzial nawet ze soba dziewczyne. zapoznali sie, byli spokojni i cierpliwi. nie mowili, ani nie robili nic niepokojacego ;-) poki co cierpliwie czekaja razem z drugim kandydatem na dalsze rozstrzygniecia. nie spieszy sie nam, ale nie chcemy tez specjalnie przedluzac, dlatego mam nadzieje, ze w ciagu najblizszych dni wszystko sie wyjasni. mam fotki, jak wrzuce, to zapodam, choc nie wiem czy cos nowego wnosza :) AM
-
aha, jeszcze jedno: [quote name='emir']wykazujesz brak pokory i demonstrujesz tu swoją wszystkowiedzę; jestes wetem, behawiorystą , że tak arbitralnie się wypowiadasz?[/QUOTE] co za bzdura. kilkakrotnie pisalem na watku o naszych watpliwosciach zwiazanych z wydawaniem maluchow, pytalem o rady. nigdy nie wypowiadalem sie arbitralnie, ze bedzie tak i tak najlepiej. byla dyskusja, byly konsultacje poza dogo, a odpowiedzialnosc i tak spada na nas, bo jsko opiekunowie psow ciezar decyzji musielismy wziasc na siebie. w sprawie luny i maluchow wydaje nam sie, ze podjelismy dobra decyzje, ale odchodzac od jej konkretnego przypadku, to strasznie dziwie sie, jak mozna czerpac satysfkacje z tego, bo takie odnosze wrazenie z Waszych postow, ze jakis pies nie ma domu... a jak okaze sie, ze mimo naszych najlepszych checi ktorys z domow okazal sie nie byc jednak taki wspanialy jak nam sie wydawalo, to otworzycie szampany? :-( coz, wlasnie dzieki takim wycieczkom personalnym i checi udowodnienia za wszelka cene komus, ze mialo sie racje, nigdy w tym kraju nie bedzie dobrze w sprawie zwierzat i zawsze rozne osoby i organizacje beda sie staraly niszczyc, zamiast polaczyc sily i dzialac dla dobra zwierzat. to nie pierwszy i napewno nie ostatni pies pod nasza opieka, wiec po co ten kwas? mozesz Ty czy ktos inny miec o mnie jak najgorsze zdanie, ale nie mozesz miec pewnosci, ze w przyszlosci nie bedziesz zmuszona podjac wspolpracy i jak ona bedzie sie ukladac, gdy dzis wyleje sie tyle pomyj nie znajac czlowieka? AM
-
dajcie juz spokoj, bo to sie robi nudne. nie znacie mnie, a zrobilyscie sobie jakas krucjate. o co chodzi, o to, ze podjelismy (nie, nie ja jeden, my jako stowarzyszenie) decyzje inna niz oczekiwalas, czy o pomoc psom? do cholery, zajrzyj nawet teraz na allegro i zobacz ile jest jeszcze huszczakow w potrzebie i pomagaj, a nie sie uwzielyscie na udowadnianie nie wiadomo czego... poza tym pisalas, ze do tego domu pojechala suka w pilnej potrzebie ze schroniska w jeleniej. to co, uwazasz, ze lepiej, zeby ona gnila w schronisku, a jej miejsce zajela nasza suka, ktora ma warunki stosunkowo dobre (w porownaniu do schro)? a jakies wasze pseudopsychologiczne wywody, choc na poczatku bolesne, to juz mnie w ogole nie ruszaja. jakbym chcial wladzy, to napewno nie zajmowalbym sie pomaganiem zwierzetom, bo to jest wyjatkowo niewdzieczne i niemedialne zadanie, co widac m.in. po tym watku i tych "zyczliwych" caly czas czekajacych w cieniu, az sie jednak odezwe. wiesz co, caly czas uczciwie pisze na watku o sytuacji zwierzakow, o blocie, ktore zrobilo sie po deszczu, o sytuacji z robakami, o telefonach dziwnych - jakby bylo tak, jak piszesz Ty i Twoja "frakcja", to bym takie rzeczy ukrywal, nie dzielil sie watpliwosciami, tylko pisal caly czas jakie mamy same super domki i w ogole pozbyl sie psow przy pierwszej okazji - nie wazne, czy do Ciebie (a przypominam, ze nie mielismy okazji sie poznac), czy do pierwszych lepszych chetnych z ogloszen... AM
-
czesc! od wtorku psiaki przebywaja w trojke, bo suczka nr 4 pojechala do nowego domu. nowi opiekunowie po raz wtory (byli juz na zywo, pozniej w stalym kontakcie tel i mailowym) zrobili na mnie bardzo dobre wrazenie, a my mamy czuc sie zaproszeni do odwiedzin za kazdym razem, gdy bedziemy w poblizu (ok. 30 km od ZG). po adopcji dzwonili rowniez, zeby opowiedziec jak sie sunia miewa, a miewa sie swietnie. okazalo sie, ze w jej przypadku nawet zmudnie wycinany kocyk nie byl potrzebny, bo sunia w ogole nie piszczala za mama, ani sie nim nie interesowala :-) mamy chetnych na szczeniaki oba, ale czekaja razem z nami na dobry dom dla Luny. w jej sprawie telefony dzwonia codziennie, ale wciaz nie zdecydowalismy sie ostatecznie na zaden. dzisiaj zreszta kolejna wizyta chetnych. niestety, tak jak pisalem wczesniej, sporo chetnych, to zwykli rozmnazacze :-( dzwoni ich multum - od preznych pseudohodowli w okolicach gorzowa po roznych drobnych cwaniaczkow, co chca sobie dorobic. do tego tez rozni chetni, ktorzy chcieliby ja umiescic na lancuchu. co ciekawe, tacy ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy, ze w ich rozumowaniu cos jest nie tak... mam nadzieje, ze wkrotce wybierzemy jednak w koncu dobry dom dla Luny, bo sytuacja mnie juz meczy psychicznie. wizyty u rodzinki, szczegolnie przy tej pogodzie, sa bardzo mile i relaksujace, ale obciazenie zwiazane z konsekwencjami wyboru domu dla Luny coraz bardziej przytlaczajace. z kazdym telefonem... AM
-
tak, z nieslabnacym napieciem obserwuje watek i rozwoj wydarzen czekajac na ostateczne potwierdzenie, ze Rocky pelen humoru i energii wraca do zdrowia, a jego cialo nabiera masy. te 1.5 kg na poczatek, to dobry prognostyk. oby faktycznie okazalo sie, ze stres zwiazany z pobytem w hotelu, a wiec jednak pewna izolacja od swiata zewnetrznego, a przede wszystkim czlowieka, byly glowna przyczyna jego ogromnej przemiany materii i wrecz strat w wadze... AM
-
[Zielona Góra]2-letnia Sonia po 11 szczeniakach - MA DOM!
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
ostatnio bogusia od nas widziala chyba pania soni, ale dopiero dwa dni pozniej, po intensywnym rozmyslaniu skad ja zna, doszla do tego, ze to wlasnie ona byc musiala :) za blisko sonia mieszka, dlatego nie wpadlismy jeszcze ;) AM -
[Zielona Góra] Misiu - Kilka lat bez spacerów, w komórce, szuka domu...
andre replied to andre's topic in Już w nowym domu
niestety nie mielismy okazji jeszcze go odwiedzic, ale brak wiadomosci, to dobra wiadomosc, jak sadze. zreszta Pani wczesniej konsultowala sie ze wszystkim, wiec wierze, ze jakby byl jakis problem teraz, to tez by dala znac, ale oczywiscie kontrola poadopcyjna bedzie. AM -
odchodzac od fascynujacych wycieczek personalnych, to mam do Was jeszcze jedno pytanie: zastanawialismy sie dzis jakiego szczeniaka dac razem z Luna. myslalelismy o suczce nr 3, bo ma mniejsze wziecie, zas na wilczkowata jedynke telefony sa ciagle, ale patrzac tak jak sie bawia, to sie zastanawiam, czy nie lepiej, zeby wlasnie ze soba razem byly haszczkowate dwie ze wzgledu na zbieznosc charakterow? tylko, zeby ze wzgledu na te zbieznosc znowu im nie przyszla ochota na wspolne wycieczki pod nieobecnosc swoich opiekunow... to tak temat do przemyslen, ale nie obiecuje, ze sie dostosuje do sugestii, poza tym decyzje podejme taka, zeby zaspokoic swoje prozne ego... ;( AM
-
dzisiaj o 12 u Luny byla chetna rodzinka. Panstwo mieszkaja w ZG, maja domek z terenem, mieli wczesniej psy. na kolezance zrobili bardzo pozytywne wrazenie. spedzili troche czasu na wybiegu, zeby przyzwyczaic Lune do siebie, nie robili zadnego problemu z faktu, ze wydamy ja dopiero, gdy wszystkie szczeniaki beda mialy dom. aha, dzwonili juz wczesniej do mnie, gdy byly zarezerwowane szczeniaki i chcieli adoptowac Lune wraz z jakims maluchem, aby miala towarzystwo. W zwiazku ze zmiana sytuacji teraz jest to mozliwe. Sterylizacje malucha zrobia na wlasny koszt, Lune wysterylizujemy my u naszego weta i na nasz koszt. takze wstepnie to jest chyba domek dla Luny i jednego z jej maluchow. :-) AM ps. ja rozmawialem z nimi tylko telefonicznie, bo dzis w drodze na spotkanie z nimi Radio ZG zglosilo mi pilna interwencje w sprawie potraconego psa i nie moglem sie z nimi spotkac na zywo. pps. przepraszam, ze sie nieco za bardzo unioslem od wczoraj, ale naprawde bardzo zalezy mi na jak najlepszych domach dla calej rodzinki i dlatego ciesze sie, ze jest szansa na to, ze Luna bedzie "na oku" w ZG i bedziemy mogli stale kontrolowac sytuacje i w razie problemow pomoc.
-
fotki rycha fajne, a ja przypomne tez nasza zapchlona, brudna i zaglodzona rodzinke ;) [center] [url=http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040602.jpg][img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040602_tn.jpg[/img][/url] [email][email protected][/email], 661-34-34-64 [/center] AM [size=1]ps. po kliknieciu na fotke pojawia sie jej wieksza wersja [/size]
-
[quote name='Benia-b']naskoczyłes na kogos, kto na to nie zasłuzył, bo to własnie ona wydzwaniała w sprawie Luny i ona sie nia zainteresowała i ona starała się znalezc dla niej dom poprzez swoje kontakty-znaczy-zależało jej na psie-i to bardzo- Jesli chcesz "walczyć" słowem z takimi ludźmi jak Malibu-przygotuj się najpierw zanim cokolwiek napiszesz-tyle w tym temacie.[/QUOTE] po pierwsze nie zamierzalem i nie zamierzam z nikim walczyc po drugie - przygotujcie sie - malibu telefonicznie opowiadala o tym jak biedna luna i szczeniaki cierpia w schronisku - nawet nie zadala sobie trudu przejrzenia dobrze watku. przygotujcie sie wiec moze Wy rowniez zanim w ciagu sekundy zadecydujecie o wydaniu psy obcej osobie na drugi koniec polski. jesli tyle potrzebujacych psow w potrzebie - starszych, nie przypominajacych zadnej rasy (albo wrecz wszystkie ;) ), cierpiacych w schronisku - dlaczego w ich temacie jest cisza, a jak sie pojawia mlody pseudorasowiec, z dala od schroniska, karmiony wartosciowa karma, pod stala opieka weterynaryjna, wybieg dluzszy 2x dziennie + wizyty opiekunki mieszkajacej doslownie minute dalej, cieszacy sie zainteresowaniem z calej polski, to nagle natychmiast mamy decydowac o wyslaniu nieznanej nam osobie, w nieznane miejsce? nie widze powodu, zeby wierzyc, ze znana mi wylacznie z forum internetowego malibu, benia, czy emir da 10x lepsze domki niz te, ktore my wybierzemy. a teraz wrecz przeciwnie - po zakwaszeniu tego watku, jatrzeniu nawet po fakcie juz, sugerowaniu, ze jednej malibu zalezy na psach, a przeze mnie stracily swoja zyciowa szanse, checi na sile zabrania pseudorasowej luny z przychowkiem, gdy nawet nie wiedzialyscie NIC o jej charakterze, uwazam, ze dobrze sie stalo, ze ze wspolpracy nic nie wyszlo, bo mialbym spore watpliwosci co do ich dalszego losu. owszem, z wybranych przez nas (w duzej mierze przeze mnie) kandydatow jedna osoba sie wycofala, druga przezyla tragedie rodzinna i uznalem, ze nie ma sensu na sile przetrzymywac jej tego konkretnie psa, skoro beda inne w potrzebie, ale takie sytuacje moga zdarzyc sie zawsze i kazdemu, rowniez z super kontrola przedadopcyjna i wywiadem sasiedzkim. uwazam tez, ze wlasnie brak pospiechu i nasz wybor przetrzymywania szczeniakow dluzej (a co za tym idzie chetnych do ich adopcji) przyczynil sie do lepszej selekcji kandydatow - psy to nie jest przedmiot na polce w markecie, ze trzeba dawac szybko, bo sie rozmysla. koniecznosc dostosowania sie do naszych wymogow, cierpliwosc na starcie i determinacja w adopcji tego konkretnego psa pozwalaja mi sadzic, ze Ci ludzie beda nie mniej zdeterminowani w przyszlosci, a nie przy pierwszej trudnosci psa oddadza. AM
-
aha, benia-b i malibu - skoro tak latwo przychodzi Wam oceniac innych i ich decyzje, to napiszcie mi prosze szczerze - ile razy widzialyscie Lune i jej szczeniaki na zywo, ze wiecie doskonale co dla nich lepiej i przez net sie szumnie wypowiadacie? AM ps. zaskakujace jest, ze z emir dogadalem sie przez net bez problemu, a teraz nagle osoby trzecie psuja watek i feruja wyroki w imie emir nie wiedzac tak naprawde nic, poza tym co wyczytaly w necie...
-
benia: - po pierwsze - fora sa rozne i to, ze ktos sie wypowiada (bez zwiazku z malibu, emir, toba) nie znaczy, ze bedzie super - nie raz mialem okazje sie przekonac. internet dorabia maske i tyle - po drugie - suka i sczeniaki sa pod nasza opieka i wyrazona byla opinia na temat porzucenia maluchow dla jednozdaniowego info o domu dla Luny, ze jest super i nie ma sensu czekac na wydanie mlodych - po trzecie - szacunek - odnosze sie do konkretnej wypowiedzi malibu i fakt, ze znalazla domy dla tysiaca psow nie upowaznia jej i Ciebie do jakiejs specjalnej ochrony, czy prawa do obrazania innych. OK, przyjmuje do wiadomosci, ze wg. Was nie potrafie zapewnic dobrego domu dla psa, ale moze bardziej merytorycznie niz "jeśli pojawia się ktoś sprawdzony, kto oferuje domek-trzeba działac.." - bo ja nie wiem o Tobie tyle, co Ty i Malibu wiecie najwyrazniej o mnie.... AM ps. gdyby to byl "obcy" watek, to bym sie po prostu wylaczyl z mysla - niech sie bawia same, dowartosciowuja, scigaja w statystykach, ale to sa psy pod nasza opieka, wiec po prostu bede szukal im domu, chocbyscie mnie chcialy spalic na stosie
-
ice_t, denerwuje sie, bo nikt nie jest doskonaly i ja i nasze stowarzyszenie wciaz sie uczymy, kazdego dnia, wiec jestem otwarty na krytyke, ale konstruktywna, a nie w stylu malibu - "jestescie be, do dupy i psy beda mialy zle".... sorry, ale mnie to rusza jednak, szczegolnie, ze malibu wydzwaniala do mnie w kontekscie emira i choc na molosach wyjasnilem watek, to odnosze wrazenie, ze ta osoba karmi sie konfliktami, ze tak na sile probuje cos popsuc... AM
-
[center] [b][size=4]Po 3h wybiegu :) [url=http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040605.jpg][img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040605_tn.jpg[/img][/url] [email][email protected][/email], 661-34-34-64 [/size][/b][/center] AM [size=1]ps. po kliknieciu na fotke pojawia sie jej wieksza wersja [/size]
-
[quote name='Malibu'] Luna mogła być wzieta razem ze szczenietami.[/QUOTE] jak kazdego dnia - nawet nie wiesz ile chetnych bylo, ktorzy "problem" by z nas zdjeli, ale nie podzielam Twojej opinii, zeby tylko ich sie "pozbyc" ze stanu.... [quote name='Malibu']Luna i szczeniatka wreszcie domy znajda , jednak nie do końca przekonuje mnie to , że znajda je dzieki Tobie. takie mam odczucie. [/quote] w ogole mnie nie rusza Twoja ocena, szczegolnie, ze UCIEKLAS od odpowiedzi na pytanie - ile i co konkretnie robisz Ty, ze tak latwo przychodzi Ci obrazac i oceniac innych? wiesz, przyzwyczailem sie, ze w internecie pojawia sie mnostwo osob, ktore nie wnosza nic od siebie i nic dobrego nie robia, tylko staraja sie przeszkadzac innym, takze luz ;-) AM