Jump to content
Dogomania

andre

Members
  • Posts

    873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andre

  1. kolejne odwiedziny przejazdem. tym razem zastalismy opiekunow i dostalismy sie na teren. [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040521_rocky.jpg[/img] AM
  2. [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040524_saba.jpg[/img] AM
  3. "ogloszeniowcy" - jesli to nie problem, to umiesccie prosze jescze raz Lune oraz suczke nr 3 i 5 w sieci. dziekuje z gory! AM
  4. [quote name='kacha_wawa']Cioteczki, znacie kogoś kto ewentualnie podróżuje na trasie Warszawa-Kalisz, Warszawa-Ostrów Wlkp.??[/QUOTE] jak zwykle ta dyskryminacja plciowa, ale sie przyzwyczailem, wiec pytam mimo to: Pani chce sie zapoznac, czy adoptowac psiaka? bo w piatek byc moze mialbym kogos na tej trasie, ale PKP. AM
  5. jak to mozliwe? to co bylo na tym zdjeciu, ktore ogladalo tylu wetow???? rocki, lobuzie, co Ty kombinowales podczas tego usg wczesniej? :-) mam fotki sprzed tygodnia, jesli dla celow archiwalnych potrzebne. wysylalem do AgaiTheta, ale wrocily, bo skrzynka pelna. AM
  6. w sprawie Luny pare tel bylo, ale na razie nic konkretnego, a ja z duzym dystansem podchodze to potencjalnych chetnych. za to niespodzianke zaserwowala mi wlasnie jedna z osob, ktora miala wziasc szczeniaka. bylismy umowieni na jutro, tylko jeszcze mielismy ustalic dzis konkretna godzine, a tu dostaje maila, ze "myślałam, że to już nie aktualne. Pozatym wynikneły pewne sprawy losowe... i nie mozemy wziąść teraz szczeniaczka...". noz cholera jasna. no wiec suczka nr 3 szuka domu. sytuacja nieciekawa tez jest z suczka nr 5, bo juz raz termin byl przesuniety, a teraz znow mam maila o sprawach losowych. rozumiem ludzkie problemy osobiste, ale te zwierzaki to nie jest produkt w markecie, co bedzie lezal na polce i czekal na decyzje. przykro mi z powodu sytuacji, ktora opisala chetna na s5, ale przeciez na tym jednym psie swiat sie nie konczy, wiec nie ma sensu jej teraz przetrzymywac na sile - jesli uda sie problemy rozwaizac (oby pomyslnie), to napewno znajdzie sie jeszcze nie jeden kochany pies w potrzebie. pisze maila do niej. AM
  7. a'propos odrobaczenia - przy pierwszej turze Rysiu akurat udawal dluzszy czas figure woskowa i nie chcial polknac, az nagle wymknal sie nam do budy. wypatrywalismy z latarka sladow po tabletce, ale widac nie bylo, wiec uznalismy (po ciemku niewiele mozna bylo zrobic), ze w koncu jednak wchlonal, jak reszta braciakow i siostrzakow (tutaj sprawdzone, bo spryciule pod jezyk chowaly ;) ). tymczasem dzisiaj Fusica pisze, ze jednak byl zarobaczony, a po zabiegu pozbycia sie natretow odzyskal apetyt i energie! Rychu, po co bylo kombinowac? :-) AM
  8. nasza wet powiedziala, ze wzmozone pragnienie nie jest spowodowane lekami, ale zmianami w watrobie. dobrze jednak, ze Rocki ma szanse na konsultacje w wiekszym osrodku, oby udalo mu sie pomoc! AM
  9. [quote name='kacha_wawa'] Chyba, że ktoś coś z Andre ustalił telefonicznie?? Dziewczyna jest z Warszawy?? Andrzeju ktoś do Ciebie w sprawie Lunki dzwonił??[/QUOTE] tak, to jest ta dziewczyna, co pisalem wyzej. ma suke husky, twierdzi, ze zapewnia jej duzo ruchu, bierze nawet do pracy, gdzie ma dostepny teren wokol budynku, uczestniczyla w zaprzegach. sterylizacja ok, choc wolala odebrac ja po zabiegu, a takiej drogi po cieciu nie moze jechac. chciala druga husky, ale postanowila adoptowac potrzebujaca. do ZG gotowa przyjechac ze swoja, zeby sprawdzic reakcje suk na siebie. ogolnie moze ok, ale... husky i to dwie w mieszkaniu... nie wiem, ja mam przed oczami zameczone psiaki na balkonach szukajace ochlody... AM
  10. [quote name='Iskra73']A nie mowilam ? Ci ludzie akurat sami sie przyznali, ze do rozmnazania, ale jak sie wiesc rozejdzie to wezmie ktos kto sie wcale nie przyzna. Albo taki z rozmnazalni wysle swoja kuzynke zeby Lune adoptowala.[/QUOTE] iskra, dziekuje za troske, ale nie doczytalas chyba, ze od SAMEGO POCZATKU warunkiem niezbednym do adopcji byla sterylizacja suki. na terenie zg u naszego weta i na nasz koszt, poza wojewodztwem lubuskim na koszt adoptujacego, takze przesadzasz z kuzynka. podzielilem sie tu szczerze swoimi odczuciami, ale nie pierwszy raz psa wydajemy i tego napewno dopilnujemy. juz wieksze niebezpieczenstwo jest w przypadku szczeniorow, bo odstep dluzszy, ale pilnowac bedziemy NAPEWNO! dzis rano byl wet u rodzinki. mnie przy tym nie bylo, tylko Ola od nas, ale wiem, zezostawil tabletki na odrobaczanie - zapodalem po pol (zamiast 1/4 jak ostatnio) szczeniorom + matce - masc na oczy Luny, bo wydaly nam sie nieco za mgla. wiek szczeniorow zostal oceniony na 10 tygodni juz, ale w calym zamieszaniu (bo Ola wypytywala tez o inne psy pod nasza opieka) w zeby Lunie nikt nie zagladnal... sorry dzisiaj mialem kolejne telefony - gorzow nieszczesny i wawa. tu mam dane kontaktowe i mieszane uczucia - Pani wydawala sie byc dobrym opiekunem, ale osobiscie do mieszkania nie chce Luny oddac. Uwazam, ze sie bedzie meczyc, przesiadywac na malym balkonie itd. AM
  11. na razie nic wiecej nie wiem. jutro nasza wet bedzie u innych psiakow pod nasza opieka i poprosilem juz kolezanke z IDZ o dopytanie na ten temat. miejmy nadzieje, ze w zamieszaniu bedzie pamietac, jesli nie, to sie dopytam telefonicznie. AM
  12. [quote name='pusia2405']Jak Rockuś reaguje na nowe leki? Czy jest jakaś poprawa?[/QUOTE] poki co bez zmian, jesli chodzi o jego wyglad. apetyt nadal ma, koty gania, jak ganial, ale za to wiecej pije. byc moze to efekt lekow - jutro dopytamy. AM
  13. a jutro o 9.30 u naszej rodzinki wizyta lek. wet. Pani Rys - chcemy, aby ocenila wiek Luny. AM
  14. dzisiaj ogloszenie o naszej pieknej Lunie ukazalo sie w najwiekszym regionalnym dzienniku - Gazecie Lubuskiej. telefon sie rozdzwonil i... doszlo do tego, ze mialem ochote przestac go odbierac... w ostatnim roku bezposrednio przez nasze rece przeszlo 80 psow, ale to co dzis slyszalem po prostu mnie dobilo. co telefon, to rozmnazalnia!!! "mamy dwie suki kaukaza i psa dla nich. ona tez bedzie szczesliwa i rozmnazana", "ze co z ta sterylizacja? ze nie bedzie mogla miec mlodych? to dziekuje", "mam psa husky i szukam dla niego suki", "swietne warunki, sad do biegania, bedzie miala super. wysterylizowana? a szkoda, do widzenia", "jak to sterylizacja? ona taka piekna - uroda nie ucierpi na tym - no tak, ale szkoda, bo tak bym ja dopuscil" itd.... Autentycznie telefon sie grzal, a co osoba to gorsza i kazdy pod szczeniaki nastawiony! a brylowala w tym szczegolonie polnocna czesc wojewodztwa, czyli okolice gorzowa. az strach na przyszlosc i potwierdza sie, ze w tym rejonie handel z zachodnimi sasiadami kwitnie na calego.... masakra, po prostu masakra... AM
  15. [quote name='zdrojka']Andre, a może rozpropaguje Krucha wśród znajomych, to też zawsze jest szansa na dobry domek...[/QUOTE] zdrojka, w czasie rozmowy mialem cale stado psow w potrzebie przed oczami juz, ale wyniklo z rozmowy, ze pomaga na codzien i juz obsadzone co sie da. AM
  16. dzis mialem kolejny telefon w sprawie naszego sznaucera, ale osoba sama przyznala, ze warunkow nie ma (male mieszkanie i psy), a dzwoni na wszelki wypadek, bo jej psiak wpadl w serce, takze nie przekazuje Wam namiarow. mam nadzieje, ze Pani z maila sie odezwie! AM
  17. Fusica, dalismy ciala, ze z maluchem nie pojechala zadna smierdziuszka z budy, ale jak chcesz, to jutro Lunke wyczeszemy i wyczyscimy, a pek klakow wraz z brudna szmatka podeslemy Ci priorytetem ;-) AM
  18. [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/blacky_dom.jpg[/img] [i]"Blacky juz sie zadomowil. Jest bardzo madrym psem - dziekujemy!"[/i] AM
  19. odrobaczyc przeciez mozesz bez ciagania go po wetach, a jesli chodzi o szczepienie, to moze jednak warto skorzystac z okazji, ze siedzi spokojnie w chacie - niech kwarantanna leci? AM
  20. GPS, to zaskakujacy, ale swietny pomysl w przypadku psiakow lubiacych sie "zawieruszyc" ;-) molosy - dzieki Fusica. wszedlem po Twoim info, zarejestrowalem sie, zeby odpisac, ale w oczekiwaniu na aktywacje konta przez moderatora odechcialo mi sie tlumaczyc, ze nie jestem koniem... dzisiejsza przekazanie kolejnego psiaka zostalo przesuniete o tydzien ze wzgledu na nieoczekiwane okolicznosci u osoby adoptujacej. najblizszy termin to wtorek, sunia nr 2. AM
  21. dwie osoby, ktore wczesniej byly zainteresowane adopcja rockiego zrezygnowaly zupelnie, choc tak naprawde info dalem im bardzo ogolne dopiero na temat klopotow zdrowotnych. coz, w sumie trudno sie dziwic - przywiazac sie mozna naprawde szybko, a strata bolec bedzie dlugo... AM
  22. [quote name='kacha_wawa']Ciocia Fusica próbuje się zalogować na dogo, ale coś ją wywala...[/QUOTE] dobra, dobra! pewnie siedzi na czworakach i podgryza rysia po lapach zachecajac do zabawy ;-) AM
  23. na przedpodrozowym spacerku w parku: [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040394_max.jpg[/img] i w drodze... :-) [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040419_max.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040421_max.jpg[/img] Maks po przybyciu od razu zaczal robic kolka po podworku zachecajac do zabawy malego 12-letniego czarnego kundelka, a burki zza plotu obszczekal - chlopak od pierwszej minuty wiedzial kto swoj, a kto obcy :-)) AM
  24. niestety nikt sie nie kontaktowal w sprawie Reksa :( AM
×
×
  • Create New...