Jump to content
Dogomania

andre

Members
  • Posts

    873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andre

  1. faktycznie to czytelnia tylko, a bylem pewien, ze PWP.... AM
  2. [quote name='supergoga']żeby zapominac o starej ciotce i jej sympatiach zielonogórskich.[/QUOTE] nie, no to juz pojechalas po bandzie - nie dosc, ze nie stara, to ciagle w pamieci - caly czas o tobie mysle. co polgodziny w nocy zmieniajac pozycje zastanawiam sie co tam u supergogi! :-) AM
  3. [quote name='supergoga']A co to jest hmmm :mad: [/quote] ojeju, jeju... jakos pamietalem, ze nasza hiper gosia stozne, ale tu nie bylem pewien.... :-( [quote name='supergoga'] czasem jak sa dwia ogłoszenia i ktoś zobaczy, moga usunąć aukcję. [/quote] Nie mialem zielonego pojecia, sorki! [quote name='supergoga'] Reks ma 1 gapia póki co.[/QUOTE] Niestety poki co bez odzewu :-( AM
  4. LittleMy - w tej chwili numerem jeden, jest znalezienie domu dla suczki Nuki, a jesli chcesz dzialac na rzecz zwierzat, to odezwij sie prosze na [email][email protected][/email], a z pewnoscia uda nam sie jakos Twoje mozliwosci i nasze potrzeby polaczyc :-) AM
  5. Reksiu nie ma allegro, ale jesli jednak sie myle, to co dwa, to nie jedno ;-) Dzieki Anashar!!!!!!!!!!!!!! AM
  6. czesc wszystkim!!! dzisiaj bylismy z Nuka u weta. Jej wiek zostal oceniony na okolo 6 lat, ale zabki ma ladne, biale. Bylo tez badanie USG pod katem ew. ciazy - wyszlo, ze drogi rodne i macica sa nieco powiekszone, ale trudno w tej chwili ocenic, czy to jest efekt niedawnej ruji i wczesniejszych porodow, czy tez wstepnego etapu ciazy. W kazdym razie na tym etapie zalecana jest sterylizacja. Maksymalny czas poslizgu, to 14 dni. Nuka zostala dokladnie zbadana, uszka oczyszczone itp. Jest zdrowa, zostala odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona. Sunia byla bardzo grzeczna i cierpliwa - choc tak naprawde nas nie zna, to dala sie wziasc na rece, postawic na stole, potraktowac nieprzyjmnym dla wiekszosci suczek zelem, przewrocic na drugi bok, przylozyc glowice USG, wbic igle itd. - a to wszystko bez kaganca, na nasze wlasne ryzyko ;-) Bedziemy Wam przekazywac biezace relacje, ale prosze, pomozcie nam w szukaniu domu dla niej - dzis byl tylko jeden telefon, ktory nie wniosl nic pozytywnego, niestety... :-( AM
  7. [quote name='ARKA']A wogole, tak jak pisalam, mozna do ostatniego dnia ciazy robic.[/quote] A widzisz, my nie mielismy ekstremalnych sytacji, ale poki co miejscowi weci mowili nam - 3-4 tydzien ciazy. Ani wczesniej, ani pozniej! [quote name='ARKA']Wiecej OPTYMIZMU!;)[/QUOTE] Super, Aniela, ze sie angazujesz, ale to, wbrew intencji GW, nie jest nasz jedyny psiak pod opieka, a wiemy jak teraz adopcje ida (czyli NIE ida), dlatego dystans i lekki pesymizm... Oczywiscie, ze staramy sie robic przy kazdym psiaku co sie da, w tym przypadku wierzymy, ze dzieki szumowi medialnemu bedzie mial latwiej, ale mimo to, wiemy, ze psiakow przybywa wiecej niz domow... No, ale by Nuka utorowala nowa, dobra, SZEROKA droge dla innych bezdomnych psiakow! :) AM
  8. i cisza u Nuki. tego sie obawialem... poki temat byl w gazecie, to i tlum sie interesowal, a teraz, gdy psiak jest bezpieczny, to jest po prostu jednym z wielu i moze miesiacami czekac na swoja szanse............................... AM
  9. [quote name='ARKA']u nas nie ma pojecia ciazy zbyt wysokiej. Wiem, ze dla nas psychicznie jest to obciazenie, strach, ale z drugiej strony, kiedy cos sie dzieje nie tak i trzeba robic cesarke i nawet tez moze byc tak, ze z jakis powodow i macice trzeba usunac czyli sprowadza sie to jak do sterylki aborcyjnej. Skoro sunia miala cieczke na poczatku lipca to spokojnie. Lek. wet zalecaja sterylke aborcyjna, jesli, najlepiej ( nie wiem dlaczego) w polowie ciazy.[/QUOTE] o to wlasnie chodzi, ze w polowie ciazy - pozniej nam weci odradzaja juz. AM
  10. o nie, przeczytalem... zdecydowanie nie udal sie ten artykul Panu Piotrowi... - "Nuka jest spokojna, ale strachliwa. Minie wiele miesięcy, zanim odzyska zaufanie do ludzi, o ile w ogóle to się uda" - tylko pierwsze zdanie jest mojego autorstwa. To drugie, dodane zapewne niby niewinnie, tak dla "pikanterii", moze odstraszyc calkowicie potencjalnych chetnych do adopcji!!! - "Możliwe, że jest w ciąży, wtedy pozwolimy jej urodzić małe" - zapowiadalismy sterylke aborcyjna, o ile ciaza nie jest juz zbyt zaawansowana. wiem, kontrowersyjny dla niektorych pomysl, ale ew. 11 szczeniat nowych, gdy tyle wokol bid dla mnie nie wchodzi w gre. - "Nuka jest obecnie jedynym psem w kojcu IdZ" - kojec nie jest wielki, to ile psow ma tam byc na raz? A zabrzmialo, jakby byla jedynym psem pod opieka IDZ AM ps. to tez jest dobre: "Byli gotowi odebrać psa nawet siłą, a towarzyszył im patrol policji." ;-)
  11. [quote name='ARKA'] Czy tez występujecie jako oskarzyciel posiłkowy?[/QUOTE] Dzis bylo zamieszanie, ale jutro przy okazji wizyty u weta z Nuka obgadamy to jeszcze, aczkolwiek z tego co wiem, to tak. AM
  12. Nuka jest spokojna i grzeczna, choc troche przestraszona sytuacja. Mimo, ze nie jest wychudzona (dzieki okolicznym mieszkancom blokow), to na miske karmy rzucila sie niesamowicie. W tej chwili przebywa w Zielonej Gorze. Na miejscu spotkalismy sie juz z dziennikarzami Gazety Wyborczej i Radia Zielona Gora, aby wykorzystac jak najlepiej szum wokol tej sprawy i znalezc jej szybko dobry domek lub chociaz na razie DT na czas leczenia pooperacyjnego - szybka sterylka wskazana. Wyglada zdrowo, ale dokladne badanie, szczepienia itd. jutro. Dzisiaj nie chcielismy juz jej dodatkowo stresowac, szczegolnie, ze skwar w samo poludnie byl juz ogromny. [center] [url=http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1050220_nuka.jpg][img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1050220_nuka_tn.jpg[/img][/url] [url=http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1050219_nuka.jpg][img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1050219_nuka_tn.jpg[/img][/url] [url=http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1050217_nuka.jpg][img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1050217_nuka_tn.jpg[/img][/url] [url=http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1050218_nuka.jpg][img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1050218_nuka_tn.jpg[/img][/url] [/center] Aha, co wazne - prawnym opiekunem Nuki jest w tej chwili nasze stowarzyszenie, wiec w kazdej chwili suczka moze zostac adoptowana do nowego domu. AM
  13. [url]http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,4307503.html[/url]
  14. Obiecane wiesci z domku Busii, czyli tzw. "Suczki nr 3" ;-) [quote name='"Pani Jadwiga"'] Dzień dobry Obiecałam Panu dalsze informacje na temat Busi,suczki którą wzięliśmy od Państwa w marcu br. Mam nadzieję,że nie zanudzam Pana,ale jesteśmy bardzo wdzięczni za oddanie jej nam. Busia jest bardzo kochana,chociaż ma swój charakterek i żadne książkowe porady na temat wychowania psa,w jej przypadku nie działają.Trzeba ją podchodzić różnymi sposobami,a najczęściej przekupywać smakołykiem.Jest przy tym bardzo inteligentna.Otwiera sobie z klamki wszystkie drzwi,podważa noskiem haczyki wszystkich furtek i oczywiście wchodzi wszędzie tam,gdzie wolelibyśmy,żeby nie wchodziła.Zabiera kotom myszy i z lubością je zjada.Przy czym doskonale zdaje sobie sprawę z tego,że źle robi,ale chyba wypróbowuje naszą cierpliwość. Jest zdrowa i jeszcze trochę rośnie,chociaż w porównaniu ze zdjęciami,które przesłałam Panu w maju ,nie ma już wielkiej różnicy. 28 lipca będzie kastrowana.Bardzo nam jej szkoda,ale nie ma innego wyjścia.Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze. Jak do tej pory Busia jest szczęśliwa,a my razem z nią. Pozdrawiam [center] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-07/busia1.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-07/busia2.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-07/busia3.jpg[/img] [/center] [/quote] AM
  15. Reksiu generalnie potrzebuje przede wszystkim kontaktu z czlowiekiem. Wtedy jest radosny i posluszny. W mieszkaniu nie brudzi, nic nie niszczy, nie ma zadnych prob dominacji. Na dworze, w kojcu itp. jego stan psychiczny sie gwaltownie pogarsza i narasta agresja. Musi trafic do mieszkania, nie na podworze. AM
  16. Sytuacja zmienia sie dynamicznie, a wraz z nia nasze plany. Suczka czuje sie dobrze i jest nadal w pelni sil, ale dzis, gdy uzgadnialismy juz szczegoly jutrzejszej akcji pojawila sie informacja, ze suczka wieczorami przychodzi do jednego Pana na teren zamkniety. Postanowilismy sprobowac odciagnac pozostalych dokarmiaczy i sprobowac przyzwyczaic ja do tego miejsca, zwabic i tam przechwycic suczke. Kolejna akcja w polu moze jedynie zwiekszyc jej nieufnosc do nas, a nie ma zadnych przeslanek za tym, ze tym razem byloby prosciej... AM ps. Luna ciagle u nas. Pozniej zapodam wiesci z domku jednego z maluchow Lunki
  17. [quote name='Paulinka18']andre jak ma się sprawa łapania tej suni?[/QUOTE] Udalo nam sie na poniedzialek zalatwic klatke 140x120 cm. Co prawda dochodza koszty transportu kilkadziesiat km i wypozyczenia przyczepki, ale sprawa jest naprawde pilna, bo mieszkancy zaczeli sie ostatnio nadmiernie interesowac. Co gorsza jest podejrzenie zlamania jednej lapy - osoba, ktora ja dokarmiala postanowila ja "uszczesliwic" kilkunastokilometrowym spacerem (suczka chodzi kilka metrow za jej psem)... wzdloz bardzo ruchliwej asfaltowej drogi! Efekt taki, ze zostala stuknieta przez bus i teraz biega na 3 lapach. Nadal jest jednak zwinna i zlapac sie, mimo kontuzji, nie da. Oby w poniedzialek udalo sie ja przechwycic do klatki! AM
  18. Dzisiaj Reksiu byl na kontroli weterynaryjnej. Na szczescie nic nie pozrywane, jelita i zwieracze sprawne, jedynie dostal dodatkowe leki na poprawienie perystatyki, bo wczoraj piszczal troche przy zalatwianiu sie. Ogolnie musi miec nadal karme w miare luzna, ale juz bez specjalnej diety, nie liczac siemia lnianego i zakazu suchej. Jelito sie nie rozciaga, a jedynie przy za duzej twardosci w jelicie prostym moga byc zatory i z tego nadmierne napinanie i bol, ale wlasnie, dlatego dodatkowe leki, aby wszystko szlo sprawnie i bez postojow w jelitach ;-) Aha, w poniedzialek Reksiu trafia do mieszkania i dobrze, bo na nasz widok cieszyl sie jak szalony, a odwieziony na wioske momentalnie posmutnial. AM
  19. Niestety, zle wiesci :-( Luna nadal bez domu... Dziewczyny zrobily dzisiaj 120 km z Luna, by dowiedziec sie, ze babcia, ktora wiekszosc dnia miala sama spedzac z Luna nie wpusci jej do mieszkania w ogole, a ma za to przygotowany ciemny chlewik i lancuch... Coz z tego, ze reszta rodziny po przyjezdzie zapewniala, ze babcia moze sobie mowic swoje, ale pies bedzie w domu, jesli tak naprawde to wlasnie wiekszosc dnia reszty rodziny nie ma, a jest sama babcia? Jaka gwarancja, ze podczas ich nieobecnosci nie zrealizowalaby swojego ponurego planu? :-( Efekt jest taki, ze dziewczyny zmarnowaly czas i kase na benzyna, Luna domu nie ma, a Ola od nas zamiast zajac sie wlasnym psiakiem, ktory niestety ma juz przed soba ostatnie dni, to siedzi z Luna i zarywa tez swoje sprawy zawodowe... AM
  20. Luna - jutro sciagniecie szwow, pojutrze teoretycznie bez zmian wyprawa do domu. Suka bezdomna - drugi wariant lapania, czyli wprowadzenie do pobliskiego garazu przez osobe, ktora zna ja juz pare tygodni odpadl, bo wlasciciele garazu nie zgodzili sie. Pozostaje klatka przerobiona na "samolapke" i lut szczescia... AM
  21. Te sa z pseudohodowli, moze dlatego takie dzikusy, ze nie daja sie tknac zupelnie? Wiadomo, ze nikt nie chce stosowac takich metod, bo ryzyko zawsze jest, ale w tym momencie zwyrodniali mordercy drugiej suczki sa wiekszym zagrozeniem, takze jej przejecie jest najwazniejsze. Zreszta w poprzednim przypadku tez miala miejsce tzw. sytuacja wyzszej koniecznosci, czyli akurat wykrwawianie sie rannego psa (a i tak nie dajacego sie podejsc!!!) Moze zerknij prosze w wolnej chwili/zapodaj watek. Nie wiem, czy to te takie przypadki, czy to rasa taka? Przy wylapywaniu opinie bardzo mile widziane, ale tez przy zabiegach moze cos dadza. AM
  22. Paulinka, a jak wygladaja Wasze doswiadczenia z usypianiem husky? Bo to nasz kolejny przypadek, ze dawka wielokrotna w ogole nie dziala, a wczesniej zlapany wreszcie pies i tak co chwile mial przez weta dokladany srodek, bo sie podczas zabiegu wybudzal, a po nim zamiast godzine, to... kilkanascie minut spal! AM
  23. ale co masz konkretnie na mysli? ona pokarm przyjmuje z srodkami usypiajacymi, slania sie, ale jest nadal niewiarygodnie czujna i szybka. te kure do klatki? mysle, ze najpierw sprobujemy z martwym zwierzem, ona i tak jest straszny lasuch. problem tylko klatke zalatwic. moze straz, ale pewnie beda problemy robic. AM
×
×
  • Create New...