Jump to content
Dogomania

andre

Members
  • Posts

    873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andre

  1. zwierzeta cierpialy juz przez ostatnie kilka tygodni, gdy zezwolono przychodzic nam wylacznie w weekend i to w ograniczonych godzinach - jak nigdy bylo je slychac kilkaset metrow dalej, szczekaly i wyly nonstop, nie tylko na widok ludzi. byly strasznie rozdraznione, rzucaly sie na siebie na wzajem, choc dotychczas zyly w zgodzie. brak specerow prowadzi do frustracji, a pozniej agresji... AM
  2. tak, nasze podanie lezy w urzedzie miasta, ale sek w tym, ze nie mamy pod reka uzasadnienia prawnego. miastu nie zalezy na szukaniu sposobu, bo oni rozpisali przetarg, za smieszne pieniadze pozbyli sie problemu i zadnych dodatkowych klopotow nie chca. wolontariat, ktory patrzy na rece, to rowniez problem dla nich. gdybysmy mieli jasna interpretacje ustawy z podpisem prawnika, ze tak, mozemy, to wtedy uderzamy do kierowniczka i do miasta z konkretnym zarzutem, a tak... lezymy poki co... oczywiscie niezaleznie bedziemy probowac szukac opinii prawnika zrzucajac sie na niego, ale wiadomo jak to jest - prawnicy specjalizuja sie w waskiej dziedzinie, wiec po zapoznaniu sie z problemem na ogol nie wiedza co powiedziec i dopiero zaczynaja czytac ustawe. nam potrzebny jest ktos, kto ja zna i wie juz na jakiej podstawie mozemy dalej funkcjonowac. AM
  3. [quote name='coztego']Z ustawy wynika, że wolontariusze nie mogą świadczyć pomocy na rzecz firm[/quote] na pierwszy rzut oka to wiemy, ale slyszalem, ze mimo to, ze schro prowadzi na podstawie przetargu firma prywatna, to mozna to podciagnac jako dzialania na rzecz zwierzat, miasta itd. a nie prywatnej firmy.
  4. [quote name='supergoga']Czy schronisko podpisało z Wami porozumienia o świadczenie wolontariatu. Na podstawie tego porozumienia nikt się do kierownictwa nie przyczepi o pracę na czarno - a robić można wszystko.[/quote] wlasnie sek w tym, ze kierownik tlumaczy sie, ze prowadzi firme prywatna, czyli jako osoba fizyczna nie moze z nami podpisac umowy o wolontariacie.
  5. dzieki supergoga, ale czekamy juz dluzszy czas na odpowiedz z centrum wolontariatu z wawy, jak i zielonogorskiego centrum wolontariatu przy caritasie. bez rezultatu poki co. z naszych podejrzen - los bezdomnych zwierzat nalezy do zakresu dzialan wlasnych gminy, wiec moze jakos tym sposobem? no i zdaje sie, ze mozna oddzielic spacery ze zwierzakami od sprzatania kup i tym sposobem dzialac nawet na rzecz podmiotu fizycznego? AM
  6. dzieki czarna_hancza, zaraz tak zrobie bea1 - oczywiscie, ze taki jest powod. wylacznie.
  7. czesc! potrzebujemy pilnie pomocy prawnej odnosnie ustawy o wolontariacie!!! w dniu dzisiejszym wszyscy wolontariusze zostali wyrzuceni z zielonogorskiego schroniska dla bezdomnych zwierzat. oficjalnym powodem jest brak mozliwosci prawnej (obudzil sie kierowniczek po 2 latach funkcjonowania ustawy). schronisko na podstawie przetargu prowadzone jest przez prywatna firme produkujaca na jego terenie "karme" dla psow. wlasnie tlumaczenie sie tym, ze urzad skarbowy oskarzy kierowniczka o to, ze wolontariusze sa tak naprawde zatrudnieni na czarno w jego prywatnej firmie, bylo pretekstem. schronisko bylo od zawsze bardzo niechetne wolontariuszom, ktorzy co prawda na wlasny koszt szczepili psy na choroby zakazne, propagowali adopcje w miescie, oprowadzali odwiedzajacych schronisko opisujac psy (pracownikom sie nie chcialo), kupowali obroze i smycze, oswajali psy skreslone przez pracownikow, bo sa zbyt dzikie, agresywne, ale rowniez dopytywali sie o podejrzane eutanazje, oddawanie psow w nieodpowiedzialne rece, nieocieplone budy, laczenie psow nieakceptujacych sie razem itd. dzisiaj nadszedl koniec, dlatego apeluje do Was o pomoc prawna, jak rowniez opinie na temat funkcjonowania wolontariatu w innych schroniskach (zarowno od strony prawnej, jak i stosunkow z kierownictwem). pozdr, AM
×
×
  • Create New...