-
Posts
30162 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
206
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Fajnie bazarro dla Samisia idzie
-
Często się zastanawiam jakie były losy Samisia, skąd się wziął na ulicy. Ewidentnie miał dom i to chyba dobry dom, skoro tak jest ufny do człowieka i nie ma w nim lęku. Jest mądry, trzyma się swojego miejsca, więc sam raczej się nie zgubił ani nie uciekł z domu. Wszystko to składa mi się na sytuację, że jego opiekun-ka odeszli, a on został wyrzucony.
-
No dobra, trzeba mocniej ruszyć z kopyta - zajęca nr 12 proszę oraz bransolety nr 22 i 24 tudzież przybornik nr 29 za wywoławcze póki co
-
Z całego serca dziękuję Aldrumce , Nasiowatej i Onaa za ten bazarek dla Samisia
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
agat21 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Historie lubią się powtarzać.. Ale Bartuś zostanie z Tobą dłużej niż Feniś. Feniś przyjechał do Ciebie, żeby zaznać dobroci i miłości choć przez krótki czas, Bartuś mam nadzieję, żeby poznać czym jest prawdziwy dom i się nim nacieszyć. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
agat21 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari.. 🩵🩷 -
ROZLICZONY 90 zl WOLFOWI DZIĘKUJĘ SERCA.31.01-24.02
agat21 replied to Nadziejka's topic in Zakończone
Dotarło 90 zł dla Wolfika, bardzo pięknie dziękuję -
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie dobre słowa i myśli o Wolfiku i chęć pomocy. On na pewno czuje ile ciepła i dobra płynie w jego stronę od Was. Postaram się zorientować jaka kwota będzie potrzebna na ten moment na opiekę nad nim. Dziękuję Wam też za dobre słowa dla mnie. Jankamałpa - jest tak jak mówisz - w korpo chamstwo i wyzysk, coraz trudniej to wytrzymać, nie wiem ile jeszcze dam radę, bo powoli organizm się buntuje, ale wiem, że zdrowie mam jedno, mam świadomość, że przyjdzie moment żeby rzucić papierami. Szkoda mi bardzo, bo nie zawsze tak było i włożyłam kawał życia w tę firmę, ale cóż, tak bywa. Wytrzymam ile mogę również ze względu na zwierzaki, które mam pod opieką czy mam wobec nich zobowiązania.
-
Dzisiaj trochę lepsze wieści w tej złej sytuacji: "Jest dobrze, a w każdym razie nic się dziś nie dzieje gorszego. Zjadł ładnie kolację, co bardzo mnie ucieszyło bo wiadomo że jak z apetytem zaczyna się problem, to...jest problem...Tabletki zjada w pasztecie bez problemu .Teraz śpi z resztą towarzystwa i coś mu się śni chyba, bo przebiera łapami . Myślę że leki przeciwbólowe spełniają na dzień dzisiejszy swoją role jak trzeba."
-
Wieści sprzed chwili od Kasi 'Wyszliśmy z kliniki, pisze na gorąco, póki wszystko mam w głowie... Powiedzieli że nie mają żadnych wątpliwości że to nowotwór . Dziś miał zrobione USG , żeby sprawdzić czy nie ma płynu( nie ma na szczęście) , ale też miał zrobione po prostu dokładne USG , bo w poniedziałek jako że byliśmy wciśnięci poza kolejką, nie było tak szczegółowo jak dziś. W płucach guzów jest przynajmniej kilka, największy ma 2 cm, na wątrobie guzy są liczne a obraz usg wskazuje na guzy przerzutowe. Podtrzymujemy podawanie antybiotyków, sterydy zamieniamy na przeciwbólowy/ przeciwzapalny carprodyl, dostał tramal w tabletkach, bo o ile te guzy na płucach nie muszą być bólowe, to już te na wątrobie mogą , dostał osłonowo na żołądek Gadricaid. Nie wiemy ile czasu nam zostało....,teraz ważne jest tylko to jak się będzie czuł i co się będzie działoi żeby nie bolało . Na dzień dzisiejszy jest tak jak przedwczoraj i wczoraj - je, chodzi, jest aktywny, w stabilnej kondycji fizycznej, dopóki taki stan będzie się utrzymywał, zrobię co w mojej mocy, żeby żył w jak największym komforcie