Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30149
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    206

Everything posted by agat21

  1. Wieści z dzisiaj "Dziś jest bez zmian, chodzi za mną od rana i jak idę do psiego domku, to jak zawsze czeka przed drzwiami.... Widać że nie czuje się nadzwyczajnie, brakuje tej radości co kiedyś, ale uznajmy to "dziś" za stan, którym trzeba się cieszyć."
  2. Maleńki był wczoraj na wizycie kontrolnej u okulistki. Zapalenie błony ustąpiło , zostaje kwestia uszkodzonej rogówki, ale tutaj na razie zostają krople, o zabiegu żadnym na razie nie trzeba myśleć. Karta wizyty będzie za kilka dni.
  3. Dotarło 90 zł dla Wolfika, bardzo pięknie dziękuję
  4. Bardzo Wam dziękuję za wszystkie dobre słowa i myśli o Wolfiku i chęć pomocy. On na pewno czuje ile ciepła i dobra płynie w jego stronę od Was. Postaram się zorientować jaka kwota będzie potrzebna na ten moment na opiekę nad nim. Dziękuję Wam też za dobre słowa dla mnie. Jankamałpa - jest tak jak mówisz - w korpo chamstwo i wyzysk, coraz trudniej to wytrzymać, nie wiem ile jeszcze dam radę, bo powoli organizm się buntuje, ale wiem, że zdrowie mam jedno, mam świadomość, że przyjdzie moment żeby rzucić papierami. Szkoda mi bardzo, bo nie zawsze tak było i włożyłam kawał życia w tę firmę, ale cóż, tak bywa. Wytrzymam ile mogę również ze względu na zwierzaki, które mam pod opieką czy mam wobec nich zobowiązania.
  5. Dzisiaj trochę lepsze wieści w tej złej sytuacji: "Jest dobrze, a w każdym razie nic się dziś nie dzieje gorszego. Zjadł ładnie kolację, co bardzo mnie ucieszyło bo wiadomo że jak z apetytem zaczyna się problem, to...jest problem...Tabletki zjada w pasztecie bez problemu .Teraz śpi z resztą towarzystwa i coś mu się śni chyba, bo przebiera łapami . Myślę że leki przeciwbólowe spełniają na dzień dzisiejszy swoją role jak trzeba."
  6. Bardzo Wam serdecznie dziękuję za to, że jesteście tutaj z Wolfikiem. Odniosę się do Waszych wpisów za trochę, jak ochłonę i poukładam sobie to wszystko jakoś w głowie
  7. Wieści sprzed chwili od Kasi 'Wyszliśmy z kliniki, pisze na gorąco, póki wszystko mam w głowie... Powiedzieli że nie mają żadnych wątpliwości że to nowotwór . Dziś miał zrobione USG , żeby sprawdzić czy nie ma płynu( nie ma na szczęście) , ale też miał zrobione po prostu dokładne USG , bo w poniedziałek jako że byliśmy wciśnięci poza kolejką, nie było tak szczegółowo jak dziś. W płucach guzów jest przynajmniej kilka, największy ma 2 cm, na wątrobie guzy są liczne a obraz usg wskazuje na guzy przerzutowe. Podtrzymujemy podawanie antybiotyków, sterydy zamieniamy na przeciwbólowy/ przeciwzapalny carprodyl, dostał tramal w tabletkach, bo o ile te guzy na płucach nie muszą być bólowe, to już te na wątrobie mogą , dostał osłonowo na żołądek Gadricaid. Nie wiemy ile czasu nam zostało....,teraz ważne jest tylko to jak się będzie czuł i co się będzie działoi żeby nie bolało . Na dzień dzisiejszy jest tak jak przedwczoraj i wczoraj - je, chodzi, jest aktywny, w stabilnej kondycji fizycznej, dopóki taki stan będzie się utrzymywał, zrobię co w mojej mocy, żeby żył w jak największym komforcie
  8. Elik jest księgową, zrobiła dziś właśnie zestawienie wpłat i wypłat na koncie Zea, bo tam trafiają jeszcze wciąż wpłaty dla Wolfika. Jest na pierwszej stronie. U mnie na koncie tylko jakieś niedobitki z bazarków. Pomyślę o zbiórce, ale ciężko mi ostatnio to wszystko idzie, bo jestem na skraju załamania nerwowego z powodu roboty.
  9. Bardzo dziękuję wszystkim za kolejne wpłaty. Uzupełniłam na pierwszej stronie. Nie wymieniam komu, bo trochę ich było i nie chcę nikogo pominąć.
  10. Dziękuję Wam ogromnie za wpłaty. Wolfik będzie potrzebował ich teraz bardzo. Wieści z dzisiaj są takie, że to na pewno nowotwór. Na szczęście organizm jest w miarę dobrym stanie (przyzwoite wyniki wątrobowe, nerkowe itp.), więc jest szansa na jakiś czas jeszcze dla Wolfika. Będzie na razie dostawał antybiotyk i sterydy na zmniejszenie stanu zapalnego oraz lek antynowotworowy (nie wiem czy tak dokładnie go nazwać) - Palladię. Nie pownienien na razie cierpieć, ale na wszelki wypadek dostał gapapentynę. Ma to też ułatwić mu oddychanie i zmniejszyć niepokój. Jutro jeszcze jedna wizyta u weta pod kątem zbadania czy nie ma obrzęku narządów, głównie pewnie płuc. Nie wiem co jeszcze napisać. Mam pustkę w głowie. Wszystko było tak dobrze i nagle.. Ależ to życie jest dziwne.. Wolfik dziś chodził za Kasią krok w krok.
  11. Niestety.. Nie wiem jak to napisać zwięźle i rzeczowo, jak serce boli. Płuca. Na 95% nowotwór. Do tego guz na wątrobie. Jutro dodatkowe badania. Zobaczymy co dalej.
  12. Nie dość, że piękniś, nie dość, że fajowy, to jeszcze sprawił, że najważniejszy piesol czyli szef stada spojrzał na niego łaskawym okiem - co podobno nie jest częste
  13. Trzymajcie kciuki za Niuniusia Takie wieści dziś od Kasi: "Hej, umówiłam dzisiaj Wolfa na środę do weterynarza( dopiero na środę najbliższy termin). Coś mi się nie podoba... Że on taki "zawieszony" raz bardziej, raz mniej (a ostatnio bardziej niż mniej) - to wiemy od jakiegoś czasu, nawet zdarza mu się zesikać w domu, jakby zupełnie zapominał że trzeba wyjść na dwór. Wczoraj dużo spał, więcej niż zwykle, nie kręcił się tyle co zawsze- no ale mógł mieć taki dzień słabszy/ staruszkowy, w końcu wcześniej czy później wszystkie dziadki dzień spędzają głównie na spaniu. Dziś niby normalnie wszystko, dzień podobny do wczorajszego, ale nie podoba mi się jak oddycha, za mocno oddycha brzuchem, nie wygląda to normalnie i niepokoi mnie bardzo, wczoraj tego nie było. Zmierzyłam mu temperature - jest ok, apetyt jako taki też jest, ale musimy mu zrobić usg, może rtg, może echo - zależy od sytuacji. Gdyby coś jutro było gorzej, czy uznam że do środy to za dużo czasu na czekanie, to będę próbować gdzie indziej, w innej klinice"
×
×
  • Create New...