Napewno namówisz. Ja namawiałam rodziców na collie 3 lata i efektem tego wysiłku jest Gracja :D Mój tata jak był mały, to w ogóle nie miał psa ( :o :o :o ) a jeśli już zgadzał się na psa to małego, ale Grację bardzo polubił i częęęęęsto się z nią bawi :wink: . Z moją mamą jest gorzej, bo ona nie przepada za psami. Czasami Gracja podchodzi do niej i trąca pyszczkiem jej rękę, a ona nawet Gracjulka nie pogłaszcze :-? :( :x :evil: :o
Mimo wszystko Gracja jest moim oczkiem w głowie :D