Jump to content
Dogomania

Lotos

Members
  • Posts

    392
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lotos

  1. [img]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7mCQmt7I/AAAAAAAATOM/4XlPapeHagU/s512/CIMG1320.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7rP2254I/AAAAAAAATOY/PNlZnRrDBR0/s640/CIMG1322.JPG[/img]
  2. [img]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7Yf_KBLI/AAAAAAAATNQ/2WWXlp_KCIY/s512/CIMG1314.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7b7ibmZI/AAAAAAAATNc/FnVBGUKua_w/s640/CIMG1315.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7eE_S6DI/AAAAAAAATNo/ZogpsdgS4-4/s640/CIMG1317.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7g58eQdI/AAAAAAAATN0/YW4lYemlp-M/s640/CIMG1318.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7jZWjpMI/AAAAAAAATOA/2KX6Pu5diFE/s640/CIMG1319.JPG[/img]
  3. [img]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7NtAqIFI/AAAAAAAATMU/G_NrWONMTU4/s640/CIMG1309.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7QZk2_PI/AAAAAAAATMg/rZh8k3fln9E/s640/CIMG1310.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7Sz1okVI/AAAAAAAATMs/mqVjn1yc4VE/s512/CIMG1311.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7VS7bG2I/AAAAAAAATM4/Cbsfk5cFdAY/s640/CIMG1312.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7Xuol7dI/AAAAAAAATNE/y3boEYn3mQ4/s576/CIMG1313.JPG[/img]
  4. [IMG]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC6-N9jzVI/AAAAAAAATLU/BgELYxDME-o/s640/CIMG1303.JPG[/IMG] [img]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7AfhjTjI/AAAAAAAATLg/0VY1GdoO-po/s512/CIMG1304.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7DMKVI1I/AAAAAAAATLs/KYRHlNniNJg/s640/CIMG1305.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7GmDU8CI/AAAAAAAATL4/DyG_jNzqw6E/s640/CIMG1307.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SWC7KkcnI9I/AAAAAAAATMI/xfSB5KtS6o0/s640/CIMG1308.JPG[/img] Takie piękne i takie zaniedbane... :shake:
  5. Tolcia ma pełno różnego rodzaju kostek i smakołyków, ale szczególną ich entuzjastką to nie jest. Chociaż lubi czasem zjeść coś smacznego na mamy ulubionym dywanie :p Witaminek dodatkowych nie dostaje - wet nie zalecił, a ja nie chcę przedobrzyć... Jutro kupimy obróżkę albo kropelki przeciwpchelne (na wszelki wypadek, w końcu ja mam styczność ze sporą ilością psów) to może się za czymś rozejrzę. Narazie muszę łapać nożyce w dłoń i chyba ją trochę powycinać. W nocy napadało u nas śniegu po kostki i biedactwu się do łapek przyczepia gorzej niż rzep. A chciałam jej dogodzić i zostawić te kudełki, żeby jej zimno nie było :oops: Tolcia zimowa: [IMG]http://i277.photobucket.com/albums/kk57/ChapterOfHistory/Psy/lara.jpg[/IMG] [IMG]http://i277.photobucket.com/albums/kk57/ChapterOfHistory/Psy/lara1.jpg[/IMG]
  6. Tak, ona bardzo pasuje do wszelkiego rodzaju kanap :D
  7. Pani Żaneta podarowała Tolci kolejną wpłatę na konto - 100zł! :multi::loveu: To, leki i brak wystrzałów podziałało na Tolcię, wstąpiła w nią nowa energia i na spacerkach zaczęła zapraszać mnie do zabawy, coraz mniejszą uwagę zwraca na koty (no, chyba, że zaczną uciekać) i jeszcze bardziej dopomina się o głaski. Rozliczeniowo: [I][FONT=Times New Roman][COLOR=DarkSlateGray]stan konta: 200zł theospirex od serduszka -8,88zł augmentin, w zastępstwie forcidu, farmaceutka twierdziła, że to to samo, bo podawała swojemu psu, a forcidu akurat nie było - 14,90 ziołowe tabletki uspokajające na sylwestra labofarm - 4,80 + 100zł od Pani Żanety :loveu: [FONT=Book Antiqua][U]= 271,42![/U][/FONT][/COLOR][/FONT][/I] Co do naszych bidek schroniskowych - nie mamy żadnych innych psów w tymczasach, a chyba tylko na takie jest sens zbierać. Jutro maxymalnie w poniedziałek zrobimy wątki kilku psiakom, które najbardziej potrzebują pomocy (chore, stare, małe i krótkowłose, które mogą nie przetrwać zimy), będziemy szukać pomocy finansowej na pomoc dla nich i możliwe, że któryś z nich znajdzie u mnie tymczas, ale to za trochę.
  8. Chyba że pan wet policzył sobie 15zł za osłuchanie oO; Podobno kardiologiem jest dobrym, ale na matmie się chyba nie zna...
  9. W nowym roku Tola jak nowonarodzona ^^ Ucichły strzały wojenne, więc lata po podwórku z machającym ogonkiem, cała wesolutka i pełna energii. A w domu bez zmian - siup na kanapę i tylko by chciała, żeby ją głaskać. Są na to dowody: [IMG]http://i277.photobucket.com/albums/kk57/ChapterOfHistory/Psy/100_3171.jpg[/IMG]
  10. Kolejne OGROMNE podziękowania :loveu: Dla Pani Żanety za wpłatę 200zł na Tolowe konto! Cudowna z Pani kobieta! Bakteria wypisała już właściwie wszystko co najważniejsze, ale ja trochę wyszczegółowię: od serduszka Tolcia dostała dziś Fortekor 5 - koszt 40zł [FONT=Garamond][SIZE=2][COLOR=DarkSlateGray]także stan konta: 40zł - 40zł + 200zł = 200zł[/COLOR][/SIZE][/FONT] jutro wykupimy kolejny lek - Theospirex oraz antybiotyk na zapalenie jamy ustnej - Forcid. Jutro czeka nas ciężka, sylwestrowa noc :shake: Tola boi się huków, a przy chorym serduszku nie wchodzą w grę leki uspokajające. Ale damy radę. Narazie tyle. Guz jak był tak jest, a w jej obecnym stanie żadne operacje nie wchodzą w grę. Antybiotyk kończy się 10 i wtedy też idziemy na kolejną wizytę - zobaczymy czy się polepszy. Trzymajcie kciuki ^^ I szczęśliwego nowego roku!
  11. Czarnulka rozkochuje w sobie ludzi ^^ Wczoraj na konto wpłynęło 40zł na leczenie od LeCoyotte :multi::multi::multi: Dzię-ku-je-my~! :loveu: Takie osoby przywracają wiarę w ludzką dobroć =3 Z tej też okazji postanowiłam zrobić krótki uproszczony bilans wydatków jakie już poszły na badania i leczenie Tolci (narazie wszystko ze środków własnych):[FONT=Book Antiqua][SIZE=2][COLOR=Gray][FONT=Times New Roman][COLOR=DarkSlateGray][I] pierwsza wizyta u weterynarza (ogólny przegląd, zastrzyki wzmacniające, tabletki na odrobaczenie Cestal Plus i kropelki do oczu Gentamicin WZF) - dostałyśmy super zniżkę od przemiłej Pani Wet[/I] - 39zł [I]druga wizyta i kolejne zastrzyki od przeziębienia[/I] - 23zł [I]kolejna i ostatnia wizyta zastrzykowa[/I] - 23zł [I]zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej wraz z tzw. "głupim jasiem"[/I] - 60zł [I]EKG[/I] - 40zł[/COLOR][/FONT] [U][COLOR=DarkSlateGray]Razem: 185zł[/COLOR][/U][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Book Antiqua][COLOR=DarkSlateGray] Tolowe konto na dzień dzisiejszy wynosi + 40zł :3[/COLOR][/FONT] Kolejna wizyta u weterynarza będzie mieć miejsce jutro - Panu Wetowi pomieszała się rozkładówka i okazało się, że dziś nie pracuje :shake:
  12. Najlepiej smaczki i zabawa na zmianę, nie nudzi się i jest niespodziewajka.
  13. Została wyleczona z przeziębienia, odrobaczona i ma zrobione ekg i rentgen. Jest podejrzenie choroby, ale jeszcze nie jest to pewne. W poniedziałek jedziemy na konsultacje z panem weterynarzem i dowiemy się jak zostało na sucho ocenione zdjęcie rentgenowskie i czy kudłata będzie musiała dostawać jakieś leki. Prawdopodobnie ma też rozedmę płuc i paradontozę... Dokładne informacje w poniedziałek.
  14. Mam pytanie, może trochę nie związane z tematem, ale jak do tej pory radziliście sobie z niepokojem swoich psów? Chodzi mi nie tylko o lęk przed hukiem petard, ale właściwie o wszystkie lęki. Jak wtedy reagowaliście? Uspokajając swoje psy, podając smaczki, bawiąc się, krzycząc? Czy to skutkowało? I w jakim wieku Wasze psy trafiły do Was? Z góry dziękuję za odpowiedzi ^^
  15. Do tego jeszcze dogs.gd.pl/kliker/ i youtube.com - można tam znaleźć sporo ciekawych filmików szkoleniowych.
  16. Jutro dowiemy się czy została już wysterylizowana, ale na pewno nie opuści schroniska przed sterylką ^^ Świetnie, że pani próbuje szukać jej domu! To taka milutka sunia, na spacerach popiskuje, doprasza się o głaski, nawet najkrótsze, byle ktoś się nią zainteresował.
  17. Masz rację, uspokajanie i głaskanie nie zda rezultatu. Logicznie rzecz biorąc - jeżeli ją uspokajasz, tzn. że jest do tego powód, czyli powód do strachu. Bardzo dobrze robisz z tym jedzeniem, a nawet jeżeli to utrwala zachowanie, to zastanów się, co złego przyjdzie Ci z tego, że na odgłos wystrzału Twój pies będzie siadał, gapił się w Ciebie jak w obrazek i merdał ogonem spodziewając się smaczka? Możesz nagrodę urozmaicić: zabawka, pochwałą, głaskami (tylko niech to będzie energiczne i krótkie, żeby nie wyglądało jak głaskanie uspokajające), biegiem, tym co Twój pies lubi. Sama nie mam z tym doświadczenia, ale z tego co słyszałam dość dobrą metodą jest odczulanie. Polegałoby to na nagraniu odgłosów wystrzałów na taśmę i ćwiczeniu z suczką komend, bądź po prostu zabawie przy tych właśnie odgłosach, z tym, że puszczonych bardzo cicho. W miarę jak suczka zaczęłaby je ignorować, należy je stopniowo nasilać. Niestety, powinno się to stosować, nie narażając psa na pełen bodziec, a niestety nie wiesz czy ktoś nie zacznie strzelać, jak akurat będziesz na spacerze. Wtedy całe przyzwyczajanie mogą diabli wziąć. Szkoda, że z Twoimi sukami nie idzie to w drugą stronę, tzn. że pobudzona uspokaja się dzięki tej spokojnej. A może (zaznaczam, że to mój osobisty pomysł nie poparty żadnymi dowodami na działanie) zamiast skupiać się na bojaźliwej suczce podczas wystrzałów postaraj się zająć tą drugą? Baw się z nią, karm. Po pierwsze, powinna się uspokoić i zająć przyjemnymi rzeczami, zamiast szczekać, zwłaszcza, że u niej jest to tylko przyłączanie się do zdenerwowania, a nie strach, a po drugie, to może druga suczka jej pozazdrości i chcąc też dostać nagrody przestanie szczekać a skupi się na rywalizacji o nagrodę z drugą suczką.
  18. Nie wiem dlaczego Twój pies zachowuje się tak jak się zachowuje. Niestety. Nie wiem też, czy pomoże Ci to co zaraz napiszę - ale na pewno nie zaszkodzi. Tą metodę stosowałam na suczce ze schroniska, która zwyczajnie bała się wyjść. Ale zawzięłam się i postanowiłam ją do tego przekonać. Na pewno pomogła w tym jej koleżanka, która wychodziła chętnie, a więc bojaźliwa sunia na pewno czuła jej radość z każdego spaceru i też tak chciała. Pierwszy nasz kontakt wyglądał tak, że założyłam jej obrożę i smycz, a w tym momencie suka odeszła na drugi koniec boksu i zesztywniała. Jakby ten zwisający sznur po prostu ją paraliżował. Dlatego postanowiłam wszystko zrobić małymi kroczkami, tzn. zostawałam z nią sama w boksie i zachęcając kupą smaczków nakładałam i zdejmowałam jej obrożę, później dopinałam smycz i robiłam z nią po kilka kroków w boksie. Wszystko w kilku oddzielnych sesjach. Dopiero wtedy zaczęłam otwierać drzwi i za każdy krok również ją nagradzałam. Po kilku powtórzeniach sunia wystawiła nos poza boks i rozejrzała się po korytarzu. Szybko zjadła smaczka z mojej ręki i schowała się w boksie, więc zdjęłam jej obrożę i bez słowa odeszłam. Robiłam tak po każdym nawet najmniejszym postępie. Sunia wyszła na korytarz (super! i smaczki), ale niemal od razu wprowadzałam ją z powrotem do boksu i odchodziłam. Miało to polegać konkretnie na tym, że jest super jak stawia kolejne kroki do wyjścia, ale jak się boi i nie chce iść dalej to traci możliwość spaceru. Przyznam szczerze, że zajęło to krócej niż się spodziewałam i od tamtej pory suczka bardzo chętnie wychodzi na spacery.
  19. Kolejna psia bieda grzeje tyłek w cudownym, nowym domku! :multi: Dante to piesek, który do schroniska trafił bardzo chudy i dzięki współpracy schroniska z fundacją Nadzieja Dobermana, która opłaciła leczenie sierściucha i znalazła mu domek w Niemczech, Dante w końcu jest szczęśliwy i kochany =D Chciałybyśmy z całego serca podziękować Fundacji, bez której nic by się nie udało :loveu::loveu::loveu: Foty z nowego domku: [IMG]http://i277.photobucket.com/albums/kk57/ChapterOfHistory/Psy/fke5x5-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i277.photobucket.com/albums/kk57/ChapterOfHistory/Psy/fke5x5-1.jpg[/IMG]
  20. Nie potrafię nic poradzić, bo nigdy nie spotkałam się z takimi problemami osobiście, ale mogę polecić dwie warte uwagi książki. Pierwsza to "Sygnały uspokajające", a druga "Pies, który kochał zbyt mocno". Jestem po ich lekturze i wiem, że zawarte są tam opisy takich i podobnych problemów, także polecam.
  21. [quote name='zuza911']aż się nie chce wierzyć, że 'tylko' 9 szczeniaków.. w tym zamieszaniu wydawało mi się, że ze 20:evil_lol:[/quote] Do ogólnego bilansu pewnie nie doliczyli tych 5 owczarków, dlatego jakoś tak "mało" wyszło ;> Świetnie, że Nadi, czy też Perła, będzie miała dom! Jest po prostu cudna ^^
  22. Zmienić chłopaka :D Moja suczka kiedyś szczekała w dzień, na każdego kto szedł po klatce schodowej. Na początku (głupia i niedoświadczona) próbowałam krzyku, ale nie zdawało to efektu. Później dla odmiany zaczęłam ją nagradzać (dobry piesek, wystarczy *głask, głask*) i to przyniosło efekty. Może na początku to był szok, że już nie wydzieram się na nią (razem z nią), ale później chyba zrozumiała, że nie ma sensu alarmować, skoro ja już zauważyłam obcego. Oczywiście nie polecam Ci przechodzenia przez to wszystko! Za to znalazłam link, który może być pomocny: [url=http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/szczekac.html]szczeka
  23. Pierwszy raz słyszę o lizaniu jako formie dominacji. Skąd w ogóle biorą się takie pomysły? Czy jak szczeniak liże matkę to też ją dominuje? :roll: Oblizywanie się jest jednym z sygnałów uspokajających, a podłożem notorycznego lizania może być np. stres. Poobserwuj postawę swojego psa i zastosuj techniki przedstawione powyżej =3 Rozumiem, że lizanie miski może być objawem głodu u psa. Ale lizanie rąk? Czyżby pies miał ochotę na ludzkie mięsko? :cool3:
  24. Po pierwsze: super, że wziąłeś psiaka ze schroniska! ^^ Co do problemu: polecam książkę "Pies, który kochał zbyt mocno". Tu jest fragment, który dotyczy właśnie lęku przed samotnością: [URL="http://pies.onet.pl/7950,13,17,pies__ktory_kochal_zbyt_mocno,artykul.html"]Onet.pl Pies[/URL]. To kilka stron, ale warto przeczytać => Pozwoli Ci przynajmniej odrobinę zrozumieć psychikę psa i da Ci pomysły co robić, aby taki lęk się nie wytworzył.
  25. Z tego co piszesz wnioskuję, że Twoja suczka nie boi się mężczyzn jako takich, a konkretnie tych robotników. Nie chodzi tu zapewne o jakieś gusta osobiste, ale o ich nietypowe ubranie, może zapach. Najlepszą metodą jaka mi przychodzi do głowy to standardowe odczulanie, tzn. praca z psem i uczenie go, że taki robotnik to nic strasznego. Pomocne może być tu izolowanie od nich suczki, jeśli nie możesz z nią pracować, a może nawet jakieś leki uspokajające, ale na tym się niestety nie znam. Przy każdym typie lęku często dobre rezultaty daje właśnie przyzwyczajanie psa do przerażającej go osoby/sytuacji. Nie karm suni rano, zrób to dopiero jak przyjdą robotnicy. Spróbuj zająć jej uwagę, ćwicz z nią wykonywanie komend, niech za to dostaje jedzenie. Musisz to robić w takiej odległości od tych panów, aby suczka nie bała się na tyle, by mogła się skupić na Tobie. Pobaw się z nią, niech wie, że skoro Ty nie zwracasz uwagi na pracowników to ona też nie powinna. Nie ciągnij jej na siłę do nich, oni też niech najlepiej nie podchodzą. Jeżeli ona sama zdecyduje się z którymś zapoznać, to niech jej rzucają psie ciasteczka. Nie można bać się czegoś co jest źródłem takich przyjemności. To może być trudne do wykonania, ale płacisz i wymagasz :D Jak suczka będzie się z nimi oswajać to stopniowo zmniejszaj dystans, nadal mając na uwadze to, żeby nie przedobrzyć. Zastosuj metodę małych kroczków. Niestety objawy strachu u Malutkiej są dosyć skrajne, więc praca może być trudna. Może ktoś bardziej obeznany podpowie Ci jakieś lepsze techniki, ja sama nadal się uczę. Nie wypowiem się na temat urazu, bo jestem bardzo cienka z weterynarii.
×
×
  • Create New...