-
Posts
3193 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gazuś
-
Asta, a czego Wam brakuje do Championatu? :lol: Ilu CWC, i czy z miedyznarodowek czy krajówek? :lol:
-
Masz rację... Ale tak, jak wczesniej pisałam - dysplazja nie dziedziczy się w sposób prosty - jest mozliwość, że gdzies dalej w rodowodachbył pies chory... A czasami dysplazja jest poprostu nabyta... A psy z C moim zdnaiem w hodowli używane być nie powinny, nawet, jeśli zamierze się je kojażyć z osobnikami z A...
-
[quote name='Nor(a)']W jednej hodowli gordonów przyszlo niedawno na świat... 12 szczeniąt ;), a że śledze temat na ich stronce to mogę powiedzieć, że wszystkie (2 miesięczne już) psiaki są śliczne ;) ..pięknie odchowane i co mnie zadziwia..wszystkie są..jednakowe jak kopia jednego! (bardzo wyrównany piękny miot)[/quote] No właśnie Nora :lol: Jeśli szczenięta są zdrowe, to nic, tylko je odchować :lol:
-
[quote name='Mokka']To by było rowiązanie idealne, ale nie w naszych warunkach :angryy: . Każdy, kto z jakichś powodów chciałby zrezygnować z wystawy, zgłaszłby, że suka dostała cieczki. Zaprzyjaźniony wet zawsze wystawi odpowiednie zaświadczenie, a organizatorzy wcześniej czy później pójdą z torbami, bo suczki będą nagminnie opuszczały wystawy, na które były zgłaszane. Nie, nie cierpię na paranoję i nie hołduję spiskowej teorii dziejów, ale widzę, co robią nasi hodowcy i wystawcy, więc nie trzeba zbyt wysilać wyobraźni, aby przewidzieć, co może się dziać. Idea sama w sobie nie jest głupia, ale można by ją dopracować. Jeśli suka jest wycofana z powodu cieczki, to niech płaci połowę ceny zgłoszenia. Albo można sukę wycofać z wystawy z powodów cieczkowych bez płacenia, ale tylko z 2 czy 3 wystaw w roku. Ta opcja wymagałaby jednak jakiejś bazy danych lub bezbłędnej komunikacji między oddziałami, a z tym może nie być najlepiej... :cool3:[/quote] Nie paranoję, poprostu wiesz, co się dzieje :lol: A z torbami nikt nie pójdzie, zobacz ile zarobią na samych psach które są wystawiane + suki, które cieczki nie mają :lol: Jest jeszcze jeden sposób - jak ktoś obowia się, że sunia będzie miała cieczkę to zgłasza to do organizotorów przy zgłoszeniu (wtedy nie będzie - albo będzie mniej sytuacji typu - "brzydka pogoda, to nie jedziemy, przeciez i tak nie musimy płacić")... I jak zgłasz apsa, nie płaci - wpłaca dopiero na wystawie kwote troche wyższą...Ale jeśli się nie pojawi, nie poniesie kosztów :lol:
-
Uśpić zdrowe szczeniaki?! Dla mnie to kompletna bzdura, jeżeli i one i suka są zdrowe... :crazyeye: Przecyztaj sobie na forum - było coś o mniejszych szczeniakach i co robić, by dogoniły resztę... Suki raczej dzięwiątka szczeniaków nie "wykończy", przecież są i takie sunie które mają po 12 szczeniąt i nieźle sobie radzą :lol: Większość hodowców zatrzymuje całe mioty (chyba, że jakiś piesek jest baardzo chory) i nie ma z tym problemu... Mam pytanie, chociaż do tematu może i nie za dużo wnosi - czy szczenięta są rodowodowe?
-
[quote name='Cathedral']Cortez wywąchał jakiś tydzień temu pod śniegiem zahibernowanego jeża... Wykopał go spod ziemi... Nie miałam pojęcia że to jeż, dopóki nie zaczął szczekać na znalezisko. Sprawa z Panem Jeżem nie skończyła się dobrze, aż mi przykro na samo wspomnienie, ale potwierdzam, że psy na śniegu radzą sobie znakomicie.[/quote] My właśnie teraz zaczeliśmy bawić się w tropienie i śnieg nam baardzo ułatwia zadanie... Najpierw przechodze sobie okresloną trasą (takimi zawijasami) po polu...Sama sobie jakos drogę znakuje - niewidocznie dla psa... Dodatkowo ciągne za mną po ziemi np stary szalik, w którym jest kiełbaska... W nocy śnieg to przysypuje, tak, że nic nie widać, że ktoś tamtędy przechodził... I wtedy z psem do pracy :lol:
-
[quote name='Kaaja']No właśnie z tymi badaniami różnie bywa. Zastanawia mnie to że w większych hodowlach prawie nie występuje problem dysplazji:???: .Wszystkie suczki i reproduktory mają stawy A ewentualnie B, mozna sądzic że te które mają dysplazję zostają sprzedane ale przyglądając się dokładniej to jakiego hodowca by nie kupił szczeniaka to jest on zdrowy.Dla mnie jest to trochę podejrzane.Tym Bardziej że nie zawsze wolni od dysplazji rodzice daja zdrowe szczeniaki, ale to inna historia Soorki że nie na temat ale tak mi to wpadło na myśl ze postanowiłam napisać.[/quote] Jeżeli hodowla ma 4,5 pso, to dlaczego dziwne, że mają A, albo B...? Dysplazja nie jest naszczęście chorobą która występuje u połowy psów. Owszem, jest częsta, ale bez przesady... I jeżli zakupi się te 4,5 psów z dobrych hodowli po badanych rodzicach, to jest duze prawdopodobieństwo, że te szczenięta będa zdrowe... A, że chorzy rodizce mogą dać chore zwierzaki - dysplazja nie jest dziedziczona w sposób prosty... Szczeniaki moga być zdrowe, ale ich prawnuki już niekoniecznie - właśnie na te chore psy w którymś pokoleniu. Tak samo sprawa się ma do zdrowych zwierząt, które dają chore szczenięta.
-
[quote name='BeataG'] Dodam jeszcze, żeby nie było nieporozumień - nie mam i nigdy nie miałam suki, tylko psy. Ale obecne zasady są dla mnie po prostu niesprawiedliwe. :angryy:[/quote] Również mam psa :lol: I również uważam, że związek nie powinien pobierać opłat, jeżeli u suni wystąpiła cieczka... Bo co, to jej wina? Właścicieli? Wystawianie suk z cieczką mi się jednak też za bardzo nie podoba...
-
co sie dzieje z rodowodowymi szczeniakami nie sprzedanymi???
Gazuś replied to annnka's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='Cathedral']Wiesz co... sama już zwątpiłam, ale zaraz się będę upewniać...[/quote] No, ja też czekam na odpowiedz w sprawie Jantarka od hodowczyni :lol: -
[quote name='BeataG']Gazuś, [B]Ty [/B]możesz wysłać zdjęcie, jeśli chodzi tylko o względy zdrowotne. Natomiast, żeby uzyskać wpis do rodowodu, zdjęcie razem z rodowodem wysyła [B]lekarz, który zdjęcie robił[/B] i odpowiada za to, że zdjęcie i rodowód "należą" do tego samego psa.[/quote] Nie, no, myślę (jesli wyniki będa dobre) że będę psa dopuszczać do hodowli, dlatego chce właśnie dostać wpis do rodowodu :lol: Ale myślę, że jednak pojedziemy z psem do specjalisty, który i zrobi zdjęcie i od razu wpisze nam wynik do rodowodu :lol:
-
Też mam nadzieję, że dobrze wszystko pójdzie :lol:
-
[quote name='Godelaine']Jeśli założymy, że park jest jedynym miejscem, gdzie można wyprowadzać psa, to niby CO właściciel ma zrobić z suczką w czasie cieczki? U nas problem pierwszej cieczki dopiero przed nami. I już teraz mam pewne obawy, bo po osiedlu lata masa bezpańskich (albo raczej pańskich, ale wypuszczanych samopas) samców. Mam nadzieję, że moja suka nie będzie z gatunku tych kochliwych... :roll: Co do samej cieczki i wystaw... Ja sama jeszcze nie wiem czy w takiej sytuacji będę jeździć. Na pewno nie ryzykowałabym wyprawy w szczytowej fazie cieczki. Nie tylko ze względu na inne psy, ale również na bezpieczeństwo samej suczki. Niektórzy kawalerowie potrafią być namolni... :roll: Ale jeśli jest to ważna wystawa a mi się uda tak zabezpieczyć sukę, że nie będzie pachniała, poza tym nie będe cały dzień przesiadywała przy ringu, a jej obecność na wystawie ograniczy się tylko do momentu wejścia na ring - to możliwe, ze się zdecyduje. W tym roku mamy dość rozległe plany wystawowe, ale żeby było wesoło ja nie mam bladego pojęcia, kiedy u Myszy pojawi sie pierwsza cieczka (u gronków jest to dość zróżnicowane). Więc co, mam nie zgłaszać psa w ogóle? Albo zgłaszać i tracić pieniądze?[/quote] Przecież sunie mają takie smao prawo wychodzić jak psy... Ja miałam taki przypadek, że jak wychodziłam z Docem na spacer, to sunia z cieczką przyleciała sama, bez smyczy i włąściciela (sama wypyszczają - wiadomo) i się zaczeła podstawiać pod psy (Mojego Docusia i Dexa - berneńczyka)... One ją powąchały, usłyszaly odemnie wyraźne "Zostaw", przeszliśmy pare matrów dalej i się zaczeły (psy :)) same bawic, a suczka stała tylko i się patrzała :lol: A co do wystaw... Myślę, że w przypadku suczek, związek powinien dopuszczać wycofanie zgłoszenia i nie pociaganie właścicieli do kosztów za tą wystawę...
-
Oj, Moon, jakimś wybitnym posiadaczem Goldena nie jestem :lol: Hodowlę mam nadzieje, za kilka lat założyć dopiero, narazie tylko jedna mordkę mam :lol: A że na dobrze rasy mi jak najbardziej zależy - to chyba jak większość prawdziwych włąścicieli i hodowców :lol:
-
[quote name='moon27']Nie wiem czy ktos zaryzykowałby prześwietlenia innego psa ,,, poza tym tu nie chodzi o super extra wpis do rodowodu tylko o to, czy nasz pies jest zdrowy i ewentualne zapobiezenie postępowi choroby..bynajmniej w moim mniemaniu :) :razz:[/quote] Mi też właśnie chodzi o sprawdzenie zdrowia mojego Doca, i co ważniejsze - jesli okazał by się chory - to nie przekazywania tej choroby jego potomstwu - czyli słowem, nie rozmnażanie go...
-
[quote name='coztego'] Gazuś, przeciez to by było nieuczciwe :niewiem:[/quote] Wiem oczywiście, że to nieuczciwe i mnie samą, takie coś poprosty by brzydziło...:roll: Podstawianie do badań innych psów, albo oddawanie rodowodów po zdechłym piesku, dla jakiegoś nierodowodowego... Bezsens i okropność :shake:
-
Ja mam tylko druga część. Miło się czyta, ale jakos duzo do naszego życia nam nie wniosła - moim zdnaiem - dobra dla kogoś kto nie zna nawet podstaw psiej psychiki...
-
Nie wiedziałam, że mogę to zdjęcie poprostu wyslac... :lol: Ale ja chyba z Docem wole pojechać na miejsce, do specjalisty :lol: Ale zaraz, w takim razie skąd oni wiedzą, że ktoś na przykład nie prześwietli innego psa i nie poda danych innego? :roll:
-
Sprawa z goldenką narazie nie wiadoma, tak na 100%... A na dworze ten głupi śnieg... Ja bym chciała z psem pobiegać na ringówce, poćwiczyć... A tak, to, i mi niewygodnie w kurtce i szlaiku, i psu na śniegu :shake:
-
co sie dzieje z rodowodowymi szczeniakami nie sprzedanymi???
Gazuś replied to annnka's topic in Zakup psa rasowego
Myślę, że Karerinie, chodzi o to, że wśród ludzi, którzy niekoniecznie się na psach znają, mają psy, rasopodobne itp jest grupa, która hodowców ma za kogoś naprawdę, strasznego, snoba, który leci na kase itp... I bała się, czy, tak skonstruowane pytanie jeszcze bardziej nie zaszkodzi :lol: I oczywiście, nie ma proównania między np. niedopuszczalną łatką w innym kolorze, a jakąś powazna wadą, gdzie trzeba psa uśpić, ze wzgledu na jego dobro. -
co sie dzieje z rodowodowymi szczeniakami nie sprzedanymi???
Gazuś replied to annnka's topic in Zakup psa rasowego
:lol: [quote name='annnka']prosze jak sie watek rozwinal ktos mi zarzucal ze glupie pytanie....[/quote] Nie ma głupich pytań :lol: Swoją droga, dla Ciebie może być "głupie" coś, co dla nas jest strasznie trudne, a dla Ciebie coś, co dla kogoś jest "głupie i łatwe" :lol: A wątek przydatny :lol: -
co sie dzieje z rodowodowymi szczeniakami nie sprzedanymi???
Gazuś replied to annnka's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='Cathedral']Jantar ma nowych właścicieli, jeśli chodzi o jego stawy to chyba nie wszystko ok, ale głowy nie daję.[/quote] Jesteś pewna? :lol: jeszcze raz przeczytam maila od hodowczyni, ale nie znalazłam tam chyba info, że piesek znalazł dom... Kopiuje kawałek maila "Jantar ma się doskonale. Dzisiaj zafundował mi intensywny jogging po zaśnieżonych polach bo wyskoczył przez ogrodzenie"... To chyba nie wygląda tak, jakby był u kogoś innego... -
[quote name='Jureja']żwacze,ozory?Gdzie Wy to kupujecie?:cool3: moja spanielka wcinala jako przekaski suszone żwacze,dala by sie za nie zabić:lol: a surowe serca i gotowana wątroba...mniaaam,byle nie za dużo;)[/quote] Ozory dostaniesz praktycznie w każdym dziale mięsnym większego sklepu... A ż\suszone żwacze? ja w zoologicznym kupuje :lol:
-
[quote name='Kati']Ja mam 5 ulubionych ras (o podobnych charakterach) + kundelek ze schroniska. Maksymalnie po 2 psy z kazdej rasy. Tylko ze warunków mieszkaniowych nie mam dla tylu psów. Nawet jak sie przeprowadzę na wieś (już za rok :multi: ) to nie dam rady z tyloma psami. Jedyne rozwiązanie to znaleźć bogatego męża i się wyprowadzić z domu - wtedy częśc psów będzie mieszkac z mamą (lubi te same psy co ja), a część ze mną. Czasem marzenia sie spełniają. :eviltong:[/quote] Kati, to ruszaj na połów mężą :lol: Najważniejsze, żeby psy miały odpowiednią opiekę i żeby się je kochało :lol: A jakie piesy masz zamiar hodowac?