Jump to content
Dogomania

Gazuś

Members
  • Posts

    3193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gazuś

  1. Gazuś

    Kości...

    Eeeh, a ja dalej przy wpeirzowych jestem - jagnięcych nie moge nigdzie dostać, a za wołowe pie spoprostu nie wie jak się wziąć i tylko leży przy nich rozpłaszczony - no, może pare razy je tam liźnie... A taką ładną urąbaną główkę znalazłam - z kg ważyła napewno... Pełno mięcha, chrząstek... A pies nie wiedział jak to zacząć i tylko lizał - no i nie chciał wychodzić na dwór... Chrząstki i mięcho odciełam i mu dałam w końcu, szpiku troche wylizał, a kość poszła na śmietnik :-( Cóż, pozostaniemy przy wieprzowych - pies dobrze trafi :lol:
  2. Ostatnio jakoś polubiałam dawacd psu duużo naturalnego jedzonka (chociaż RC to dalej podstawa)... Ostatnio w sklepie zauwazyłam ozory wieprzowe - co sądzicie?
  3. Ja tam się ciesze, że goldy na powietrzu :lol: Zawsze milej - o ile nie będzie ulewy, ale cóż...Jak psy będą mokre to szanse i tak wsyztskie będą w takim samym stanie i sędziowanie będzie sprawiedliwe :lol:
  4. No właśnie - jakie są Wasze doświadczenia z tym gwizdkiem? Ja zakupiłam i narazie przyuczam, że gwizdek znaczy nagroda :lol: Pies kuma, ale jak już coś zwietrzy (śmietnik itp :lol: ) to, owszem, popatrzy się na mnie, ale taki chętny do przyjścia nie jest... Cóż, ćwiczymy, ćwiczymy i ćwiczymy :lol:
  5. [quote name='Goldenmanka']Gazuś nom :evil_lol: my sie i tak spotkamy na światówce w poznaniu :evil_lol: [SIZE=1]ps. a jak tam miałyśmy kiedyś plany wybrać sie razem gdzieś na wakaje, dalej aktualne ?? [/SIZE][/quote] Pewnie, że aktualne! A światówka dopiero w listopadzie, wakacje o ile szybciej! :lol:
  6. Gazuś

    Freya

    A co do częstotliwości wychodzenia - jeżeli będzie można wychodzić - to po każdym spaniu, po zabawie, jedzeniu (ale tylko zeby sie złatwić, po jedzeniu zeby sie nie bawiła za bardzo) :lol:
  7. Gazuś

    Freya

    W sprawie spacerów pogadaj z wetem - on Ci powie, na ile mała może wychodzić, czy może wychodzić itp... W końcu on bada psiaka i może to najlepiej określić. Co do ptasiej grypy - ja uważam, że chodzi tutaj bardziej o zachowanie "Idz piesku i za godizne wróc" - bo wtedy nie mamy nad psem nadzoru, może coś zjeść itp... Radze Ci chodzić (po kwarantannie) z psinką i spuszcząć ją na dużym, bezpiecznym terenie i szkolić - wtedy pies się pobawi, wylata, a Ty będziesz tworzyć z nią coraz silniejszą więź i będziesz miała nad nią kontrolę :lol: A z doświadczenia wiem, że golden, którego byś prowadzała tylko na smyczy, raczej szczęsliwy nie będzie - mój by nie był na 100% - chociaż może się myle.. :lol:
  8. [quote name='Goldenmanka']to co poradzi mi ktoś ?? może być pomorze najlepiej żeby była jeszcze plaża gdzie można puszczać psy. żeby było jeszcze mało ludzi i wmiarę tanio :p i dobry dojazd do Sopotu na wystawę :P[/quote] Maaagda!! Ty w wakacje jedziesz do trójmiasta?! :lol: To jesteś też obowiążkowo w malborku...Albo ja w trójmieście jak kto woli! :lol: I skąd taką wielką grupę masz, co? :lol:
  9. Trzeba się zgłaszać niedługo :lol: Ciekawe jaka pogoda będzie...
  10. Gazuś

    Freya

    [quote name='Dorota_Fiszer']Nie sadze,by uczenie szczeniaka wskakiwania na rozne przedmioty bylo dobrym pomyslem....Ja pilnuje,by moj wlasnie nie skakal,nie lazil po schodach itp. [/quote] Nie chodzi mi o wskakiwanie na przedmioty, ale o to0, żeby pies nie bał się po tym wchodzić, żeby później móc się pobawić np w agility :lol: Chodziło mi o wchodzenioa na samą deskę, po mojej komendzie, a nie o skakanie po stołach :lol:
  11. Właśnie pisałam - nazwy nie pamiętam - ale to taki płyn w pipetce (na psa wielkości goldena trzeba dwie - jedna po 15 zł). Środek podobno nie dostaje się do krwi, tylko jest naskórny :lol: A działanie sobie bardzo chwale :lol: Niedługo będę iśc do weta, to kupie i wtedy napisze :lol:
  12. Gazuś

    Freya

    To super, że już się oswoiła :lol: Do karmy radzę narazie nic nie dodawać - a jeśli już to mięso (gotowany kurczak, albo surowa wołowina itp..) i warzywa (dla szczeniaka chyba lepiej gotowane - np marchew). Nie dawaj jej przysmaków cały czas, ale np wykorzystuj je już do prostych komend ze szkolenia (bo taki mały golden w jeden dzien moze doskonale opanować np siad :lol: ), tylko urozmaicaj ćwiczenia, żeby jej nie zabudzić :lol: Ja smakołykami zachęcałam szczenie do wskakiwania na różne przedmioty, włażenia na deskę (pokrytą gumą) - droga zaczynała się na podłodze, kończyła np na stole :lol: Zapozawałam z różnymi dzwiękami - TV, radio, odkurzacz, pralka, zmywarka... Wkładaj ją na chwilkę do wanny (bez wody), daj smakołyk i wypuść to będze ci łatwiej z myciem (ja głupia tego nie robiłam i mój pies owszem - wode kocha - ale wanny nie cierpi, a nie jest tak łatwo takiego psa wsadzić do wanny) - tylko pamietaj, żeby w wannie położyć jakiś ręcznik, żeby się nie ślizgała :lol: A o kwarantanne radzę zapytać weta, bo z tym to różnie. My mogliśmy wychodzić od razu, z tym, że unikajac psów. Ale w ramach socjalizacji pozwolił nam się bawić z szc zenięciem berneńczyka, które też miało kwarantanne... (Od tego czasu psy są w sobie zakochane :lol: Przyjaźń na wieki poprostu :lol: )... A do co zabawy, ucz ją przynosić, tropić (np układaj koło siebie malutkie kawałki mięska i niech po nich dojdzie do schowanej Ciebie :lol: ) I daj nam ZDJĘCIA :lol: :lol:
  13. Gazuś

    Freya

    I mam pytanie - dlaczego zakłądasz dwa takie same tematy na forum? Przecież jeden wystaczy, nie trzeba aż dwóch. Radze tamten wykasować (i tak jest pusty). I pisz jak tam Freya :) I czy "domowo" będzie się nazywać tak samo? A co do oddychania - normalne, pies oddycha szybciej niż człowiek. A co do przyzwyczajania... Po pierwsze - dać psu spokój - nie można szczeniaka 'nastawic' na 'pełne obroty' i cały czas bawić się z nią, przytulać, zachęcać do chodzenia wszędzie tam gdzie my, tylko wydzielać godizny zabawi i spoczynku itp... Bo szczeniak nastawiony na zawbawę 24 h na dobę, jako dorosły pies będzie tego wymagał, a chyba nie ma osoby, która potrafiłaby to psu zapewnić... A sunia śliczna :loveu:
  14. Gazuś

    Freya

    Też gratuluje :) Dziwi mnie tylko, że mała się boi - mój nie bał się nic a nic, co więcej podbiegał do każdego i dawał mu COŚ (COŚ było dowolną rzeczą, która znalazłą się w jego pysku i którą dało radę przenieść na inne miejsce, latał po mieszkaniu bawiąc się (i sikajac :lol: )... Ale strachu nie było ani cienia... Chociaż może to dlatego, że do domu psiaka przywiozła nam Pani Hodowczyni, żeby jeszcze sprawdzić warunki w jakich pies będzie trzymany, teren gdzie będzie się z nim wychodzić itp :lol:
  15. My dostajemy takie żółte pipetki od Veta, ale nie pamietam jak się nazywają :) Na kleszcze i pchły, działają przez 3 m-ce. Jak na naszą ocenę 100 razy lepsze opd frontline i obroży kiltexa (wypróbowaliśmy wszystko) Mieszkamy praktycznie na polu i - przy frontline i kiltexie - kleszcze co prawda nie mogły mi psa czymś zarazić i mu zaszkodzić, ale jednak wchodziły. Przy tych pipetkach, jak już któryś mu z drzewa zeskoczył na grzbiet to się od razu 'ześlizgiwał' i co najlepsze najczęściej poprostu zdychał. Więc zero robactwa przynoszonego w kudłach do domku :) I zero wyciągania :) Pies, przy tym, pływał codziennie (tylko po zaaplikowaniu - wylewa się na skóre, nie może pływać przez 5 dni) i środek przez to ani troche nie szwankował, a rybki w stawie (taki mały, ogródkowy, u znajomych) pływały żywe :)
  16. Gazuś

    Kości...

    [quote name='madalenka']To jakie kosci najlepiej? ;) I co w ogole mam dac psu (szczenie, golden retriever) do jedzenia, bo jestem skolowana????[/quote] Madalenko, mój pies naprzykład (a nawet w tej chwili :lol: ) wcina suszone żwacze :) Kup w zoologicznym - wtedy nie chce im się tak wcinać kupek i smieci :) Zwacze śmierdzą wystarczająco (innych rzeczy już nie trzeba) a i zdrowe są :lol: No a kości mój pies trafi doskonale :lol:
  17. Toller, zgadzam się z Tobą całkowicie :lol:
  18. Paulinka, mysle, że jest sens zabrać sunie :lol: Oczywiście jeżeli dobrze się czuje w hali :lol:
  19. Gazuś

    Reproduktor

    :lol: Ja również :lol:
  20. Eh, ja tam się jak narazie stresuje przed naszymi badaniami :lol: Chociaż, jeżeli niespełna 2 letni pies nie wykazuje oznak dysplazji to jest duże prawdopodobieństwo, że będzie w porządku :lol: 3majcie kciuki :lol:
  21. Gazuś

    Reproduktor

    Bosh... Naprawdę to straszne... I najgorsze jak jakiś właściciel pseudo rasowca (który może nawet nie jest po rodzicach tej rasy, tylko szczęśliwie wyszedł podobny!) kupi taką metrykę, dostanie te 3 dosk na wystawach (A nie ma co ukrywać, że polskie ocenianie jest dość łagodne i często nawet psy z wadami mają te dosk...) i zostanie reproduktorem... A potem szczeniaki chore, z wadami... :-(
  22. Hej ;) Mam pytanie - znacie jakieś namiary na domki np w Białogórze... Gdzie można się zatrzymać z dość dużym psem? Wolałabym, żeby był to ogrodzony domek... Stegna raczej odpada, bo strasznie daleko do dzikiej plaży, a ja własciwie bym wolała z psem chodzić :) Poprosze o konkretne namiaru (a jak by były to strony WWW)
  23. Cieszę się, że się ze mną zgadzacie :lol:
  24. Sylwia, fajny temat, bo na forum jest wieeele dyskusji na ten temat. :lol: Więc moje zdanie: Jak brać psa to ALBO z obrej rodowodowej hodowli ALBO ze schroniska - i to są jedyne dobre miejsca (no oczywiście dobrym jest też naprzykład przygarnięcie pieska z ulicy :lol: ). Za to jestem dość przeciwna kupowani 'psów rasowych bez rodowodu', albo 'po rodowodowych rodzicach'... Pierwszy przypadek - a skąd wiemy ze to psy rasowe bez rodowodu, a nie szczęsliwa mieszanka owczarka z pudlem, z której wyszedł pies podobny do labladora? Drugi przypadek - skoro rodzice rodowodowi, to czemu nie mają hodowlanki? : - właścicielom nie chciało się jeździć na wystawy (A CHCE SIĘ wychować szczenięta i poprawnie socjalizować, otaczać opieką i badać!?) - właścicieli nie stać na wystawy (A STAĆ na wychowanie szczeniąt, szczepienia, podawanie drogiej karmy!? Hodowla dla prawdziwych hodowców jest przedewszytskim dbaniem o dobro rasy, a nie zarobkiem! Co więcej prawdziwi hodowcy, często więcej na psy wydają, niż za nie zyskują...) - A może rodzice BYLI wystawiani, a otrzymali złe noty, z powodu złego charakteru, budowy, wad? "Hodowca" niekoniecznie nam to powie, za to z przyjemnością może mówić, że to któreś szczenie z miotu i dlatego metryki nie ma (Bzdura!), albo ukrywać ten fakt zasłaniając się właśnie niechęcią do wystaw ("Bo psy się tam męczą, więc po co!? - Kolejna bzdura...) ... Wiem, że na forum jest wiele osób o innym zdaniu na ten temat niż moje, ale ja mam własnie takie i szczerze mówiąc bardzo się z tego cieszę. Wiem, że jak założe hodowlę, to chociażby swoim kosztem będę rozmnazać psy przebadane, wystawiane, może nawet pracujące (mam taką nadzieję :lol: ) żeby rasę polepszać i w miare możliwości zachęcać ludzi do kupowania psów rodowodowych. :lol: Wiem też, że wiele osób chce psy TYLKO do kochania, a nie na wystawy itp, bo się tym nie interesują. I ok. Tylko, że rodowód nie przeszkadza w kochaniu, nie zmusza do wystawa, a jest jakąś gwarancją (chociaż po części) zdrowia naszego psa. Dużo osób ma, że tak napiszę psy rasopodobne (chodzi mi o rasowce bez rodowodu) i są one naprawde kochane, śliczne, zdrowe i piękne. Ale tutaj apel do wszytskich którzy psa chcą kupić - niektórzy biorąc psy nierodowodowe mają szczęście i trafia im się zdrowy psiak - ale czy warto ryzykowac? Jak kupujecie samochód (A pies jest nieporównywalnie WAŻNIEJSZY!) to kupujecie nieco taszy, bez gwarancji, czy wolicie troche dopłacić, a wiedzieć, że jak coś będzie nie tak, będa jakieś problemy będziecie mieli się do kogo (w psim przypadku hodowcy) zwrócić o wszelkie porady? Moim zdaniem nie warto podejmować aż tak wielkiego ryzyka jakim jest kupowanie psa z niewiadomego źródla (co innego ze schronisk oczywiście, bo adopcje jak najbardziej popieram!). Nie mam zamiaru robić kazań właścicielom piesków bez rodowodu, ale byłabym szczęśliwa, jeśli przyszli właściciele zdecydują się na ten - dla niektórych - niepotrzebny papierek. A kto wie, może ten papierek przerodzi się w wielką pasję wystawiania psa? Pozdrawiam wszystkich właścicieli psów rodowodowych, bez papierowych i piesków ze schronisk :)
  25. Gazuś

    Gdańsk luty 2006

    Widać tutaj przepiękne warunki tej wystawy :lol: Za rok na 100% też się pojawimy!
×
×
  • Create New...