Jump to content
Dogomania

Gazuś

Members
  • Posts

    3193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gazuś

  1. [quote name='Jureja'] Operacje takze nie lecza dysplazji,ich efekty zwylke sa niewielkie,a psy nigdy nie będa sprawne w 100%.Wyjatkami sa operacje wstawienia sztucznego stawu biodrowego oraz potrójna osteotomia miednicy(TPO).[/quote] Operacja nie zawsze może pomóc - ale czasmai tak. Wiadomo, dysplazja występuje, kiedy panewka kości udowej, nie pasuje do miednicy. Czasami, gdy dysplazja jest lekka wystarczy nieco pogłębić miednice i wsyztsko pasuje... Ale tak jak wspomniałaś, każdy przypadek jest inny, nawet jeśli stopień jest określony jako taki sam...
  2. No Atena, ja mam tak samo, że lubie dużo, mam ulubione z 4, a chce mieć jedną... Ale moim zdaniem to czy ma sie 3 czy pięć sztuk z każdej ma znaczenie... Bo trzy psy - nawet innych ras - mogą być naprawdę ww super warunkach i właściciel może być im na maxa oddany... A już o 15 takich psach, każdy innej rasy - to bym tego nie powiedziała...
  3. Ja mam golda, nie labka :lol: I to już dawno nie szczeniaka, bo będzie miał w kwietniu dwa lata :lol: Tylko avatarek trzeba zmienić :lol: A co do Jantarka, odpisałam Ci już na wątku o nim... Mimo wszytsko - wydaje mi się, że to nadal aktualne..jak wspominałam - jeszcze w styczniu psina była u hodowczyni :lol: I jak znajde cokolwiek o labkach, albo goldach do oddania to dam znać... A jeśli byli by chętni też na inną rasę - kliknij w mój podpis... Dwa szczeniaczki szukają domu :-(
  4. [quote name='aNiOlEcEk']bo "warunki" to nie jest dla mnie kojec czy buda na dworzu :shake: [/quote] I tak trzymaj :lol:
  5. [quote name='Eurasierka']Jak można kupować psa TYLKO pod kątem wystaw?!?! :angryy: Ja też mam szmergla wystawowego - ale jeśli się okaże, że z tych czy innych powodów musimy zrezygnować :-( ... to cóż - mówi się trudno :roll: wystawy to tylko "pięć minut" frajdy a psiaka ma się na codzień :loveu: do kochania :loveu: i to on jest przecież w tym wszystkim najważniejszy :multi:[/quote] Tutaj zgadzam się w 100% :lol: Karolin - w Labladorach i Goldenach był już jakiś czas temu post o kilkumiesięcznym Jantarze... "właściciele" oddali go jak miał coś około pół roku, bo "chcieli reproduktora", a 5 miesiećnzy psiak miał jakby "początki dysplazji" - zobaczyli to na prześwietleniu... Nie wspominam już o tym, że wiele szczeniąt ma coś nie tak z stawami jak mają te 5 miesiećy, a później mają A albo B... Piesek nie miał objawów dysplazji - a radością, biegał, bawił się, zachowywał normalnie... Wrócił do hodowcy i wydaje mi się, że nadal tam jest, ale nie jestem pewna...
  6. Aniolecek, nie denerwuj się :lol: (A co do nicku - mój też był postrzegany jako niekoniecznie jasno mówiący o tym, że jestem dziewczyną - wiem, jak to wkurza, jak ktoś Cie bierze na forum za chłopaka) :lol: Myślę, że Ryszardowi, chodziło o to, że chcesz mieć kilka ras - bo kilka psów w hodowlach, to raczej psrawa normalna :lol: Poprostu jest cienka linia między pseudo-hodowcami produkującymi różne rasy taśmowo, a odpowiedzialną hodowlą amatorską, która ma z 2,3 psy, poprostu innych ras - szczególnie jeśli wynika to z jakieś potrzeby - tak jak wspomnianej dogoterapii... A skoro chcesz mieć trzy psiaki, ktore będą odpowiednio wychowywane, trzymane w warunkach domowych i karmione, to to jak najbardziej oki :lol:
  7. Mi już tam nie chodizło o rodzaj gówienek, ale o to, że coś sie mogło Docowi stać... To, że samochód zachamował niecały metr odemnie, to mnie zaczeło przerażać dopiero w domu... A, co do gówien... Ja byłam taka przerażona, że nie dotarło do mnie nawet, że pies mnie liże po twarzy...Po tej swojej uczcie... :mad:
  8. [quote name='Jureja']nie wiem w sumie jaki jest stopin HD mojego psa,grunt,ze nie ma objawów;) Dzialania kwasu hialuronowego dobrze nie rozumiem:oops:(zainteresowanym mogę dać linki do art. na ten temat) Wiem,ze działa przeciwzapalnie i regeneruje chrząstkę.Jest naturalnym skladnikiem mażi stawowej i u psow z HD brakuje go(jego produkcja jest uwarunkowana genetycznie).[/quote] Czyli działanie tej mazi polega na tym, że ułatwia 'poślizg' kości po kości i zmniejsza tarcie, ale dysplazji nie leczy, dobrze rozumiem?
  9. [quote name='Dorota_Fiszer']No wiec takie lezenie moze miec zwiazek z dysplazja,poniewaz pies lezac na zabe (ja to nazywam na niedzwiedzia,bo moje wyciagaja tylne lapy calkowicie do tylu) musi miec szeroka miednice.Niemcy twierdza,ze takie lezenie powoduje luzy w stawach i moze byc pozniej (nie musi) przyczyna dysplazji.Znam zreszta dysplastyczne psy tak wlasnie lezace. [/quote] Nawet nie wiedziałam, że to może mieć jakiekolwiek powiązanie... Ale wiekszość zdrowych psów też tak właśnie leży i nic im to nie szkodzi... [qoute=Jureja]A co do tego hodowcy to ręce opadają:shake:Powinien byl poinformować o wadzie,bo nigdy nie uda sie wyeliminowac HD,no ale liczy sie w końcu kasa:angryy: .[quote] Z tego co ja wiem, to dysplazja niekoniecznie jest dzidziczna i z suką może być wszystko ok. Zresztą z ojcem też. Trzeba wziąć pod uwagę dysplazję nabytą... I w naprawde wielu polskich hodowlach rodzi się jedno czy dwa szczenięta chore (nie 2 na miot oczywiście, ale ogólnie) , ale to nie znaczy, że inne też takie będą... Po za tym - tak jak ktoś napisał - przecież to szczeniak... A prześwietlenie w wieku 5 miesięcy niekoniecznie powie prawdę o stanie bioder szczeniaka.
  10. [quote name='aNiOlEcEk']chyba troche nie na temat :-P[/quote] Na temat, na temat - przecież w jednym temacie mozna udzielać porad wielu użytkownikom i dyskutowac na wszytskie tematy, po co zakładac taki sam nastepny i zaśmiecać forum? :lol: [quote name='ryszard post']Rozumiem że będziesz rozmnażał kilka ras taka manufaktura - i kaska - dobrze pojołem[/quote] Tutaj musi sie wypowiedziec Aniołecek, ale, to, że będzie mieć kilka ras nie oznacza, że chce mieć z tego tylko kase. Znam hodowle, w których są np trzy suki, każda innej rasy, a nie jednej - i jest tak np. ze wzgęlu na to, że psy pracują w dogoterapi... Wiadomo - różne typy psów, zachowania, umiejętności - i więcej w dogoterapi się przez to zyskuje... :lol: Oczywiście nie mówie o hodowli wielorasowej w stylu - 10 labladorów, 7 bassetów, 9 amstafów, 4 jamniki i 3 pudle... Gdzie na dodatek psy mieszkają w kojcach, nie mają odpowiedniego kontaktu człowiekiem... Bo temu jestem całkowicie przeciwna i nie wiem jak można tak traktować psy :angryy: ...
  11. No właśnie :lol: Poprosze o jakieś namiaru na wetów uprawnionych do takich badań - najlepiej w trójmieście, ale może też być w innym mieście - byle na pomorzu...
  12. Noo, na każdej międzynarodowej - też tak można :lol: Niestety u mnie z międzynarodowych tylko Sopot jest pewny :placz: Ale na krajówki przecież też jeździmy :lol: na jakich najbliższych będziecie?
  13. Z tym karceniem psa, to ja niestety też błąd popełniłam... :-( Od pierwszych dni, jak go miałam, to nawet jak zwiał, coś zjadł, za przyjście były pochwały i smakołyki - skutkowało... Ale jak raz mi wpadł na ulice, żeby przebiec na drugą stronę, za rzeczkę w rowie, bo były tam końskie gówienka, to o mało co mnie (Dobrze, że chociaż nie jego) nie potrącił samochód, bo oczywiście w panice, że go potrąci samochód poleciałam za nim... Cóż, miałam szczęście, autko wychamowało, a ja rzuciłam się po psa do rowu... No i najpierw tam na niego nawrzeszczałam, później go przytuliłam chyba tak, że oddychać nie mógł i ryczałam w tym rowie (nad rzeczką jest mały mostek na jakim siedziałam) z pół godziny... I oczywiście jak wracałam do domu to też cała zaryczana... Chociaż tak widac nie było, bo była 19, w styczniu, czyli ciemno :lol: Teraz to się z tego moge śmiać, ale wtedy w takim szoku byłam, że...
  14. [quote name='JinnyAl'] Tzn wiem, że koleżanka bardzo pilnowała, żeby nie kładł się np pod łóżkiem, bo wtedy się rozpłaszczał na brzuchu z tylnymi łapami rozłożonymi i jak kiedyś chciałam go pociągnąć w moją stronę po kafelkach, to mnie objechała, że mu się dysplazja zrobi ;p[/quote] A czy takie ropzpłaszczanie na podłodze ma cokolwiek wspólnego z dysplazją? Prawie wszystkie zdrowe szczenięta sie tak kładą, mogą tak przeleżeć dłuugo i stawy mają jakoś zdrowe... Wątpie, żeby to miało cokolwiek wspólnego z nabyciem dysplazji... A co do samego nabywania - jest to nieodpowowiednie żywienia (jedzenie złej jakości, za mało, za dużo, za dużo odżywek...) nieodpowiedni ruch (przemęczanie szczeniaka, pozwalanie na gwałtowne zabawy z dużymi psami, zmuszanie do codziennego łażenia po schodach w młodym wieku (Wiem, że noszenie może i jest uciążliwe... Ja tam Docka nosiłam chyba aż skończył 5 - 6 miesięcy - czyli do czasu kiedy poprostu przestałam mieć siłe, żeby go w ogóle podnieść :lol: ))... Dowiedz się, jeśli możesz, jaki jest stopień dysplazji...I w jakim wieku teraz jest piesek?
  15. [quote name='asher']Też nie do końca... Czasem wystarczy chwila nieuwagi... :shake:[/quote] Oczywiście Asher, masz racje..Ale CZASEM - a niestety większość przypadków mija się z tą 'chwilą nieuwagi' a jest poprostu niepilnowaniem psa :-(
  16. [quote name='Cathedral'](to wiem niestety tylko z "drugiej ręki")[/quote] Stety, Stety - szczęście, ze pies zdrowy :lol:
  17. [quote name='asher']Juz napisałam, bo sama nieodpowiedzialność ludzka nie wystarczy, żeby na świecie pojawiły się szczeniaki :lol: Jeszcze niewykastrowanych psów do tego trzeba ;)[/quote] Sama nieodpowiedzialność - nie wystarczy, żeby się pojawiły... Ale sama odpowiedzialność - wystarczy, żeby im zapobiegać...
  18. [quote name='asher']Wiesz, trochę przekłamujesz, bo gdyby psów nie było, albo były wykastrowane, to nawet największa nieodpowiedzialnośc człowieka nie spowodowałaby przyjścia szczniaków na świat :lol: A czemu nie chciałabyś kastrować psa? Ja mam wysterylizowaną sukę i dwujajecznego, niekastrowanego samca. Bugajski ma już 9 lat, więc teraz kastracja miałaby już tylko działanie profilaktycznie zdrowotne, na charakter raczej by nie wpłynęła ;) Generalnie tez nie mam problemów z upilnowaniem go, choć oczywiście obok suk z cieczką nie przechodzi obojętnie ;) Ale na przykład wczoraj, na treningu poczuł nieprzepartą namiętnośc do świeżo wykastrowanej suki, ta labka musiała mieć jakieś zaburzenia hormonalne, bo ponoc psy zawsze na nią żywo reagowały. Mój prawiczek zachowywał się jak doświadczony reproduktor :mad: :roll: Jak był młodszy, to ja o kastracji nie miałam pojęcia. I może nawet dobrze, bo nie wiem, czy nie pogorszyłaby mu już i tak zwichrowanego charakteru - Boogie jest nerwowym, starchliwym histerykiem... :shake: A kastarcja takich psów jest zalecana tylko w ostateczności...[/quote] Może i ja nie ma całkowitej racji - napenwo nie mam - bo jednak wiadomo - zawsze coś 'wypadnie' i niechciane szczeniaki będą... Ale bałabym się takiego toku myślenia ludzi "Mam wykastrowaną suke->to szczeniaków nie będzie miała->to niech sobie sama lata"... Więc dalej się upieram, że przyczyną tych problemów sa nieodpowiedzialni włściciele :shake: A dlaczego twierdzisz, że przekłamuje? :lol:
  19. [quote name='Toller-Fox']Też tak uważam- ja też szukam teraz- tyle że za granicami :razz: - drugiego piesa na agility, i już zrezygnowałam z kilku wątpliwych hodowli. Musi mieć psies odpowiednie predyspozycje, a jeśli są wątpliwości co do hodowli, to lepiej poszukaj innej. Z naszym obecnym nam się udało, do agility wymarzony, więc drugiego też chcę mieć odpowiednio dobranego:roll:[/quote] A nie myśłałaś o piesku po Twoim? :lol: Może cechy odziedziczy :lol:
  20. [quote name='Dorota_Fiszer']Proby pracy to nie konkurs tropowcow.Proby sa dla mlodych psow do lat dwoch i nie daja prawa wystepowania w klasie uzytkowej. Kalendarz prob i konkursow jest juz dostepny w necie.[/quote] A to przepraszam za pomyłkę... W każdym razie, źle się wyraziłam, chodziło mi bardziej o jakiś dyplom użytkowości, że tak powiem :lol: I tak od konkursu tropowców, po konkursy pracy retrieverów, po wspomniane próby pracy :lol:
  21. Oczywiście - również to traktuje jako dwa przykłady ksiązkowe i zdaje sobie sprawe z tego, że wiele osób na dogomani, po kastracji psów, twierdzi, że tak jest lepiej - i nie zaprzeczam, bo sama nigdy psa nie kastrowałam i nie wiem, jak to na psa wpływa :lol: Jednak zawsze traktuje to jako dwa przykłady z książki, które może jednak sa prawdziwe. Ja jakoś - może z niewiedzy - nigdy nie byłam w 100% przekonana do kastracji - powiem szczerze - nie chciałabym wykastrować swojego psa, nawet jeżeli nie używałabym go do hodowli. Oczywiście, pilnowałabym psa (bo tu sprawa hodowania, czy nie nic nie zmienia...) A to, że psy się męczą, kiedy sunia ma cieszke to dla mnie powiem szczerze, nieznane zachowanie psa. Mój (może dlatego, że ma dopiero dwa lata) jakoś nie wpada w histerie, nie głoduje, nie wyje, nie zachowuje się jakoś inaczej. I nie jest problemem dla ludzi, którzy suczki mają (dla wyjaśnienia, mieszkamy w bloku, gdzie są 3 sunie, które cieczki mają... a niedługo i ta czwarta dostanie)... Jeżeli psa, tak jak zawsze wybiegam, wybawie i wypieszcze, to zachowuje się tak jak zawsze, no może poprostu nie spuszczam go już w przydomowej polance, gdzie wychodzą sunie, żeby nie dosżło do nieplanowanego spotkania, ale idę z nim za małą rzeczkę na pole, gdzie pies ma i wielki teren, i nie ma suczek i (co się dla mojego psa liczy najbardziej - jego miłości - wszelkiego rodzaju śmieci nadających się do spożycia). I większość psów moich znajomych, którzy są raczej odpowiedzialnymi właścicielami, reaguje w podobny sposób (chociaż też może to wiązać się z młodym wiekiem oczywiście, sa to psy w wieku 2,5-2 lata)... I - powtarzam - dla mnie przyczyną niechcianych szczeniaków nie są psy - ale nieodpowiedzialni właściciele.
  22. [quote name='alanowak']najlepszym pomyslem jest oczywiscie swiatowa, bo wszyscy bez wzgledu na to cyz daleko czy nie chca i pojada, a kto np. jechalby z takiego bytomia na drugi koniec polski na wystawe, jak obok siebie ma 1000 innych...[/quote] Czyli czekamy na światową :lol:
  23. Spokojnie zostawać i tropić - radze poprostu udać asię na szkolenie, tam Was przygotują :lol:
  24. [quote name='madalenka']No tak, o to mi chodzilo. Ale nie wiedzialam jak to nazwac. :lol: Gdzie i jak i na czym to dokladnie polega, takie proby pracy?[/quote] Co do prób pracy - np konkurs tropowców :) Polega na tym, że pies mousi sam (przywiązany) zostać i spokojnie czekać, jak mu zejdziesz z oczu, a później z Tobą wytropić zwierze po krwi :lol: Mniej więcje o to biega - gdzie i kiedy - nie wiem, ale też będę pilnować daty, bo chce to ukończyć :lol:
  25. A w Sopocie, albo na Światowej będziecie? :lol: Może mi się uda w Łodzi być! :lol:
×
×
  • Create New...