Jump to content
Dogomania

Alicja

Members
  • Posts

    51706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alicja

  1. [quote name='Asiaczek']O, matko.... A co się stało u Tengusi? Nie daj Boshe spadła z konia i sie połamała...? pzdr.[/QUOTE]Asiu , masz PW
  2. [quote name='natija']ten rok jest bardzo tragiczny,co chwile slyszy sie zle wiadomosc o znajomych,rodzinie....jeszcze miesiac i nowy rak ,mam nadzieje,ze bedzie o wiele wiele lepszy...[/QUOTE] pozostaje nam w to wierzyć lece na autobus , może dziś uda mi się Ozzulka wrzucić , bo to w końcu jego miejsce tutaj , a i ulubieńcem taty też był ;)
  3. [quote name='natija']a tam nie sprzataj,balagan nie ucieknie;)wypczywaj....[/QUOTE]o j tak , bałagan nie ucieknie ...przyprowadził rodzinkę i była balanga bałaganów ... ale już jest lepiej ;) [quote name='maciaszek']Podpisuję się obiema ręcami :)[/QUOTE] :) [quote name='Asiaczek']Jestem i ja. Tez przez smierc najbliższej osoby przechodziłam i to kilkakrotnie. łzy, , wspominanie... ale zycie na nas wymusza "normalny" jego tok. Nie mozna sie schowac i uciec od codziennosci. dobrze, że mama ma Was:) Pzdr.[/QUOTE] dokładnie Asiu , życie wymusza wejście na normalny tor , a codzienność nie jest różami usłana więc trzeba przeciskać się i przeć do przodu bałam się , ale dałam radę ...ostatnim etapem , było wejście na cmentarz , musiałam stanąć twarzą w twarz przed tabliczką , gdzie dotychczas było imiona dziadka i babci , teraz dołączył do nich ich syn ... stanęłam , dałam radę ,( Ewciu , udało się :) ) . Zaczynamy na nowo żyć , uczymy innego życia mamę , póki co dużo czasu spędzam z nią ale sukcesywnie bardziej ją angażuję we wszystko . Teraz aby tylko zdrowie mamy trzymało sie na tym poziomie , by jak najdłużej była zdolna sama wyjść , by nie potrzebowała tlenu . Dwa razy nam stracha napędziła jak jej spadł cukier ponizej 40 , ale korekta diety i już jest ok. Nadal jeszcze trochę spraw formalnych , wszelkie umowy itd , ale pomału pomału ... No ale żeby nie było za wesoło , to kuzynki mąż ( mieszkają w Niemczech ) jest po operacji jelita grubego , w ciężkim stanie ...póki co nie dają nadziei 23 października zmarł innej kuzynki małżonek w Norwegii no i na koniec wiadomość która w czwartek zwaliła mnie z nóg ...nasza wspólna znajoma Tengusia leży w szpitalu w bardzo ciężkim stanie :( i nawet nie mam jak pojechać jej odwiedzić , bo jest w Sosnowcu
  4. [quote name='Izabela124.']Dobrze, że się trzymasz, pozytywną energię przesyłam :)[/QUOTE] [quote name='Rinuś']Alu strasznie mi przykro :-( trzymaj się Kochana mocno![/QUOTE] [quote name='Zahra as-Sahra']Ala, jesteśmy z Tobą. :calus:[/QUOTE] [quote name='natija']trzymaj sie....[/QUOTE] dzięki dziewczyny :calus: Nic już się nie zmieni , nic już nie wróci tego czasu który minął , nic już nie będzie jak było . Czas płynie , trzeba żyć dalej . Nic nie zabierze wspomnień . Czasem jak wracam do domu to czasem pozwalam sobie na chwile słabości ale będąc z Mamą buduję nową rzeczywistość , mama uczy się dosłownie żyć na nowo , na miarę swoich możliwości . Dziś jestem pierwszy dzień od 11 listopada w domu , cały dzień , robię 10 rzeczy na raz i zamiast sprzątać to chyba jeszcze bardziej bałaganię ;)
  5. [quote name='Ania!']Może to i dobrze, kiedy w takiej sytuacji człowiek musi się zmobilizować i skupić się też na czymś innym. Ściskam Was i jeszcze raz, bardzo współczuję.[/QUOTE] Nigdy nie pogodzimy się ze stratą , z koleją życia , mimo , ze wiemy iż tak to funkcjonuje , ale trzeba się zmobilizować , żyć dalej , pamięci nikt gumką nie wytrze , a rozpamiętywanie i płacz nic nie da ...póki co są momenty ze łezka poleci , szczególnie , że teraz jest czas urodzin ( siostrzeńca - miałam z tatą jechac do niego , moje ) i świąt ,są też moment kiedy wspominamy i robimy to z uśmiechem , a śmierć myślę , ze żaden czas nie byłby dobry gdybyśmy mogli wybrać go sami . Miłości w sercu pozostanie , pamięć , zdjęcia i przedmioty . Ozzy też szuka dziadka jak jest u mamy w mieszkaniu .Po pogrzebie czekał biedny pod drzwiami w domu i dostał rozstroju żołądka , ale w domu nie napaskudził . Jedynie spacery szybkie i krótkie , bo ja cały czas praktycznie poza domem , jak wychodzę o 9 wracam czasem o 16 /18 , Kuba wprawdzie ma L4 ale chory biegać z psem nie może a TZ w pracy , ktoś pracować musi . Mam nadzieję , ze pogoda będzie łaskawa w weekend i jakiś długi spacer zaliczymy . Mam zaległe foty , chyba jeszcze z września , nie ma komu pozmniejszać
  6. Oj to Bazylątko ma dużo wspólnego z Ozzym :) ....Ozzy też ma sklepik ZOO , po drugiej stronie ulicy , gdzie z okazji urodzin nawet załapał się na darmówki a zawsze wchodził na jakieś drapane ;) i miche wody , oraz sklepik drobiowy gdzie kupujemy mięsko . [url]https://lh4.googleusercontent.com/-Z-G6A4XQCAA/UmVx3Gb-i9I/AAAAAAAAFKQ/BaHBx5yg6yY/s639/DSC_7077.JPG[/url] zmęczyłas pieseczka :)
  7. Dziękuję za pamięć , ciepłe myśli i słowa , to pomaga bardzo. Pomaleńku wracamy do rzeczywistości , choćbyśmy nawet nie chcieli nie da się zamknąć w kokonie i przetrwać . Załatwiamy urzędowe sprawy i te codzienne , lekarzy , szpitale , badania , bo mama sama nie dała by rady . Najważniejsze , ze sparwy emerytalne już załatwione , teraz jeszcze umowy o były na tatę trzeba na nowo zawiązać . Praktycznie jestem od rana u mamy i całe szczęście , że Kuba na L4 bo pies nie jest sam i ma kto z nim wyjść , bo TZ w pracy . Oczywiście jak coś się wali to na całego , w dniu pogrzebu wysiadły lampy cofania i samochód u elektryka stacjonuje aktualnie .
  8. Dziękuję za pamięć , ciepłe myśli i słowa , to pomaga bardzo. Pomaleńku wracamy do rzeczywistości , choćbyśmy nawet nie chcieli nie da się zamknąć w kokonie i przetrwać . Załatwiamy urzędowe sprawy i te codzienne , lekarzy , szpitale , badania , bo mama sama nie dała by rady . Najważniejsze , ze sparwy emerytalne już załatwione , teraz jeszcze umowy o były na tatę trzeba na nowo zawiązać . Praktycznie jestem od rana u mamy i całe szczęście , że Kuba na L4 bo pies nie jest sam i ma kto z nim wyjść , bo TZ w pracy . Oczywiście jak coś się wali to na całego , w dniu pogrzebu wysiadły lampy cofania i samochód u elektryka stacjonuje aktualnie .
  9. .......... [*]
  10. [quote name='Rinuś']ale ona tutaj wielka się wydaje :eviltong:[/QUOTE] a w rzeczywistości to kurdupelek :loveu:
  11. Dziękuję Wam za ciepłe słowa i myśli Dopiero wróciłam do domu , na dzień , dwa ... teraz będę dużo u Mamy , to Ona musi nauczyć się żyć na nowo , byli ze sobą od 55 lat . Dałam radę , daliśmy wszyscy , bo inaczej nie można . Nie wiem , skąd w Człowieku tyle siły , by przedrzeć się przez te urzędowe sprawy .Teraz nadszedł czas wspominania ... łez i uśmiechu . Brakuje go bardzo ...
  12. Ozzy po Orijenie śmierdział
  13. [quote name='Vectra']też nie umiem wyjechać na weekend , z jedną torbą ... tak więc Twojego Tatę rozumiem. Wszystko jest potrzebne i wszystko może się przydać. Biedronka wypaśna ;)[/QUOTE] to u nas to pakowanie rodzinne Teraz na poważnie ....proszę o ciepłe myśli i dodanie mi siły na JUTRO .... boję sie ze pęknę i się rozsypię
  14. [quote name='Vectra']Dacie radę !!! jesteście cudowną rodziną i nie ma innej opcji :buzi: zmienię Ci trochę temat , tak trochę .. wiesz ;) otworzyli mi biedronkę :grins: zaraz jadę na zakupy ... a potem zrobie halo halo[/QUOTE] Tylko kup coś smacznego :) Damy radę ,musimy ...tylko zawalił się ten poukładany świat Dziś składając rzeczy które tata zabierze ze sobą , Cezar spytał czy plecak mu dajemy bo za chwilę to się wszystko nie zmieści ... kurcze no i fakt , jak mój tata wyjeżdżał zawsze miał duży bagaż ... jakże może byc ze na tamten świat by poszedł z pustym . Kocham go bardzo , kto go zna rozumie , każdemu życzę takich Rodziców jakich ja mam . Aha ...no i mama wczoraj zobaczyła moje tattoo ....zrobione 5 lat temu i teraz żałuję , ze nie pokazałam Tacie , bo Mama była zachwycona ...sama zauważyła , jak poprawiałam sobie bluzkę ... Kocham Ją
  15. [quote name='Pysia']I Ty tez? :-( Wiem co czujesz.... Zbudujesz nową rzeczywistość. Ty i mama. Ja buduję choć może mi ciężej, bo nagle straciłam nie tylko tate, ale i swoje życie. Teraz już nie jestem sobą ale opiekunką niepełnosprawnej mamy.... I już NIC nie jest takie samo. Ale też potrafię być szczęśliwa. Inaczej i może ciężej, ale potrafię ;) Trzymaj się![/QUOTE] niestety Pysiu , i ja :( Ja też muszę zbudować wszystko od nowa , dla niej , dla nas , dla siebie . Moja Mama też jest bardzo ciężko chora , ta nowa rzeczywistość będzie bardzo trudna , a każdy nadchodzący dzień witany z obawami , a każda noc ze strachem . Dziękuję
  16. Dziękuję WAM serdecznie ...lżej jest kiedy mamy się z kim podzielić smutkami i radościami Trzymamy się, jakoś się trzymamy ...teraz musimy , dla MAMY , bo tylko my jej zostaliśmy Mama i tato byli ze sobą 55 lat , stworzyli Rodzinę i przekazali nam największe wartości , miłość i szacunek do tego co nas otacza , do istot żywych wszelkiego rodzaju ,kocham ich za to i chociaż Tato jest nieobecny ciałem ... nadal jest wśród nas
  17. [quote name='Ania!']Alicja, bardzo mi przykro. Bardzo współczuję.[/QUOTE] [quote name='Katerinas']jeza... Alicja... Wchodzę na DGM już raz na ruski rok... A tu czytam od razu takie informacje :( Tak bardzo mi przykro :( :( .... Bardzo współczuję... :([/QUOTE] [quote name='Kaaasia']Bardzo współczuję :-( Trzymaj się :glaszcze:[/QUOTE] [quote name='Vectra']nie wiem co powiedzieć :( bardzo mi przykro , trzymajcie się [`][/QUOTE] [quote name='maciaszek']Alu, tak mi przykro... :( Trzymaj się :glaszcze: [i][/QUOTE] dziękuję Wam dziś jeszcze się trzymam , nie wiem co będzie dalej
  18. A mój je Forzę i pies zadowolony i ja .
  19. [quote name='Luzia']czemu przeczytałam "jak zrobię qpę" :mdleje: czas wrócić do podstawówki i podstaw czytania ze zrozumieniem :evil_lol:[/QUOTE] :roflt::roflt:
  20. [quote name='justysiek']hejka, lekarz powiedział, że mocz pobrany za pomocą woreczka to wynik niemiarodajny i wynik mogę wsadzić sobie w d...:-o mam go rozebrać, załozyć mu ciepłe skarpety i czekać aż zacznie sikać i łapać środkowy mocz:mad: masakra. także nadal nic nie wiem. Cezar ma prawdopodobnie guza na jądrze a nie wnętrem jest:placz:[/QUOTE]n o , z tymi sikami to racja , ja zawsze łapałam w naczyńko , ale łapałam tak , że TZ trzymał Kubę , wsadzał nóżki do wody i mały zaczynał lać :lol: Z Cezarem nie czekajcie już na nic tylko operujcie , wyciąć , kontrolować łącznie z RTG płuc i powinno być dobrze dobrze .
  21. no właśnie chyba dopłacają te 40 000 zł na weta dla psa , bo podejrzewam , ze to karte stałego klienta będzie potrzebowało :/
  22. ja mam tylko 1 zwierzę więc jestem usprawiedliwiona , ze aparat w plecaku siedzi :)
  23. Mój TZ w pracy koty dokarmia więc chodzą za nim jak psy ...ale spacerowo to jakoś z małym modelem mi nie pasi ;)
×
×
  • Create New...