Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Ivory, to wspaniale, że sunia trafi do Waszej rodziny. Zasługuje po tym co przeszła na dobry dom. Dzięki. :mdleje:
  2. Świetnie, to juz wszystko wiem. Ulka18 czy jesteście w stanie przywieźć Argosa jutro? Myślę, że p.Dorota dotrze ze Szczecina gdzieś na 14 godz.do Kielc. Argosa do chwili odebrania przetrzyma andzia69, ona wam poda adres. Mnie juz do jutra nie ma w necie. W razie co podaję kom. 504 874 297. Myslę ,że wszystko sie uda. :p
  3. Słuchajcie jest trochę zamieszania. W tej chwili dzwoniła do mnie pani Dorota i przyjeżdża do Kielc jutro , rano wyjeżdża ze Szczecina, trudno jej dokładnie powiedzieć na którą będzie. Ale mówi,że dzwoniła do niej pani Agnieszka i mówiła,że Argos pojedzie do Szczecina razem z jakąś sunią prosto ze Śląska. To ja już zupełnie nie wiem o co chodzi. Czy wiecie jaka suczka miała jeszcze jechać? Ale myślę, że pani Dorota źle kogoś zrozumiała, Argos ma jechać z Kielc, tak? Prosze Ulka 18 odpowiedz.
  4. Pani Dorota przyjeżdża do Polski dzisiaj i jutro ma się ze mną skontaktować, to będę wiedziała dokładnie kiedy przyjedzie do Kielc. Wstępnie mówiła o 16.02. Nie wiem jak sobie poradzi z dwoma psami, bo nasz Fero to dosyć temperamentny chlopak.
  5. Cieszy mnie to bardzo. :angel: Jeszcze raz podziękowania dla mag.dy, dzięki której mamy ten szczęśliwy finał. Bo to ona wspaniale zaopiekowała się szkielecikiem, jakim kiedys była Lusia. Wyleczyła ją, utuczyła, wysterylizowała i teraz znalazła wspaniały domek. :klacz: :klacz: :klacz:
  6. O ile wiem, to mag.da zawozi ją do W-wy 17.02. :multi:
  7. Fantastycznie, skończyła się nareszcie gehenna bidulki :smilecol:
  8. Wspaniale ! :happy1:
  9. Trzymamy, trzymamy ... :kciuki:
  10. Świetnie ! :thumbs: Nani ni i jej siostra, to wspaniałe, odpowiedzialne dziewczyny, z wielkim sercem dla zwierząt. A u ich mamy jest nasza Jeżówka, maleńka suczka z norki jeżowej. Frotko trzymam kciuki, aby udało ci się sunię złapać :kciuki: , bo to może być trudne. A może podać jej Sedalin, który powoduje zwiotczenie mięśni i będzie trochę oszołomiona. Tylko jest ryzyko,że jak po podaniu zdoła uciec, to może się za bardzo wychłodzić.
  11. Nie , ja niestety nie mam domu, nawet na przechowanie. Trzeba szukać!
  12. Frotka, napisałam Ci pw
  13. A może umieścić artykulik o niej ze zdjęciem w krakowskim Dzienniku Polskim. Zwykle jest odzew . Czy wiecie kto z dogo mógłby to zrobić? Tak mi szkoda tego biedactwa, ale nie mam jak pomóc. Gdyby Dika z Krakowa nie była tak załadowana psami, to na pewno by pomogła. Ona kocha kudłacze i największe biedy, ale u juz chyba nie jest w stanie nic więcej przyjąć.
  14. Popatrzcie na tą śliczna suńkę. Coraz mniej czasu na znalezienie domku. :sad:
  15. Lusia, piękna panienka o wspaniałym charakterze, a juz niedługo zupełnie niekłopotliwa, szuka swojego pana. :roll:
  16. Lusia , co prawda ma tymczasowe schronienie ale cały czas szuka docelowego domku!
  17. Dziewczyny, bardzo dziękuję za pomoc :buzi: , bez was na pewno nie dałabym rady z Lusią , tym bardziej, że zaraz przybyło nastepnych pięć szkielecików. Dziekuję mag.dzie, że tak troskliwie zajęła się sunią, u mnie w pracy w spartańskich warunkach nie wiem, czy wogóle doszłaby do zdrowia. A teraz kamień spadł mi z serca jak mosii zaoferowała dalszą pomoc. :lilangel:
  18. Po tych okropnościach , jakie się u nas dzieją, te zdjęcia to balsam dla mojej duszy. :iloveyou: Jeszcze mam przed oczami zdjęcie Hektorka ,jak leży unieruchomiony na stercie flaków, przygotowany do przetopienia. :angryy: Wielkie dzięki Mefimej, cudownie jest go oglądać jak jest taki szczęśliwy. :buzi:
  19. Miejsce, o którym pisała Asher już nieaktualne. Lusia pilnie szuka domku! :sadCyber:
  20. No właśnie , Asher zupełnie nie wiem o co chodzi ?:???: :???: :???:
  21. Lusia potrzebuje chociaż tymczasowego domku od połowy lutego, chociaz lepiej by było, gdyby sie znalazł docelowy. Ja jej nie mogę wziąć z powrotem do siebie, bo mam przecież na jej miejsce cztery zaglodzone szczeniaki, a zreszta ona nie moze wrócic do budy. POMOCY!!! :placz: :placz: :placz:
  22. Lusia musi znaleźć szybko domek! Ja mam u siebie w pracy nastepne zagłodzone prawie na śmierć szczeniaki, chcemy wydostac jeszcze matkę z nastepnymi ,jak sie uda. Więc nawet nie miałabym już gdzie zabrać Luśki. A w dodatku zapowiadają straszne mrozy, a ona nie może trafić spod kaloryfera na mróz. Pomocy!!! :talker:
  23. Czasu jest coraz mniej. Przecież ona nie może trafić spod kaloryfera na taki mróz do budy! Dzięki mag.da, że tak wspaniale sie nią zaopiekowałaś. :buzi: U mnie w pracy, w budzie nie miałaby szans dojść tak szybko do zdrowia.
  24. Elawiska, pisz, pisz o Rexiu, czytamy z ciekawością, tym bardziej, że świetnie to robisz. Teraz dopiero przeczytałam jego historię i coraz bardziej lubię Krakusów. Nie wiem, czy tam mieszka jakiś inny gatunek ludzi, ale ostatnio udało się nam umieścić w Krakowie trzy sunie ,tzw. "beznadziejne przypadki", dla których bezkutecznie, przez długi czas szukałyśmy domów w naszym mieście. To właśnie w Krakowie jest nasza Bońka, sunia z wrośniętym szurkiem w szyję, która po piekle jakie przeszła jest już w raju na ziemi czyli u znanej z dogo Diki. W Krakowie znalazły również cudowne domy inne nasze sunie po strasznych przejściach, czyli Helga-Luka i Luna, zresztą przy wydatnej pomocy wspomnianego przez Ciebie p.Marka. Czyli Krakusi górą!!!
×
×
  • Create New...