Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Aniu spóbuj zadzwonić do lokalnej gazety, może mogliby coś napisać o suni i zaapelować o jakieś tymczasowe schronienie. Dawaj też bezpłatne ogłoszenia do Anonsów, jak szczeniaki będa już do wydania.
  2. Nie chodziło mi o Białą Kiełkę, tylko taką malutką , młodziutką ,śliczną sunię, która przebywała nie w boksie, tylko w jakimś uprzywilejowanym miejscu z przodu schroniska. Niestety zapomniałam jak miała na imię.
  3. A co się dzieje z taką śliczna, kremową , młodą sunią z Mielca. Miała osobny wątek ale nie moge go znależć. Czy znalazła juz domek?
  4. Cudne, jeżeli chcecie być bezwarunkowo kochani zabierzcie je stamtąd.
  5. Cieszę sie ogromnie, że Hektor odnalazł wreszcie swoje miejsce na ziemi, to naprawdę wspaniały pies. Mefimej, czekamy na wieści o Hektorku.
  6. Z Krakowem sprawa niepewna, więc Hektor dalej szuka domu.
  7. Dziękujemy ofiarodawcom, którzy wpłacili pieniądze dla Hektorka. Myślimy o jego kastracji, ale nie wiemy czy nie zostawić tej decyzji przyszłemu włascicielowi. Chcemy też zrobić nowe ogrodzenie na działce, z której Hektor uciekał. W niedzielę będzie w Kielcach wystawa psów rasowych, chcemy skorzystać z okazji i gdzieś obok zprezentować nasze psiaki. LIczymy na to, że Hektorek kogoś ujmie za serce.
  8. Błagamy pomóżcie znależć dom dla Hektora. Znowu była jakaś afera, sąsiadka dała znać na policję, że nie może spać bo pies szczeka. A jakiś pijak,który wszedł na ta działkę chciał skopac psy.
  9. Boję sie,że jak nie znajdzie się chętny na Hektora, to czeka go schronisko. A dla psa po tak traumatycznych przejściach byłaby to tragedia.
  10. Jest nadzieja na dom w Krakowie, ale po tylu złych doswiadczeniach nie chcę sie cieszyć za wcześnie.
  11. Kochany, misiowaty Hektorek po tak strasznych przejściach zasługuje przeciez na lepszy los. Litości!!!
  12. Niestety nie było żadnego odzewu, Hektor dalej czeka.
  13. Myślę, że najbardziej stresująca dla Gai jest ta mała klatka. Nasz sunia po podobnych przejściach trafiła od razu do mieszkania, gdzie było stado psów i bardzo szybko doszła do lepszej kondycji psychicznej . I chociaz dla obcych dalej pozostała nieufna, to p.Anię zaakceptowała od razu, pozwoliła sie wykąpac i wszystko ze sobą robić.
  14. Miałyśmy bardzo podobną historię. Podczas kilkakrotnych wyjazdów na grzyby zauważyłam małego kudłatego pieska leżącego koło płotu wiejskiej chałupy. Piesek bardzo się drapał, widać było rany na wyłysiałej skórze. Postanowiłam dowiedzieć się czyj to jest pies i dlaczego właściciel nie odpchli go i nie leczy skóry. Okazało się,że jest suczka którą jakiś bandzior przywiązał sznurkiem w lesie dwa lata wcześniej. Suczyna zdołała zerwać sznurek, nikt jej nie uwolnił i koczowała przy tych chałupach dwa lata. Nikt jej nie przygarnął, nawet w zimie nie dał żadnego schronienia, od czasu do czasu rzucili kromkę suchego chleba. . W tym czasie urodziła szczeniaki i aby je wykarmić wykradała jajka, za co była niejednokrotnie pobita, szczeniaki tez zabito. Oczywiscie natychmiast postanowiłyśmy ją zabrać, co nie było łatwe bo sunia była bardzo nieufna i nie podchodziła do ludzi. Dopiero po wielkrotnych wyjazdach na tą wieś udało sie nam ja zwabić na czyjeś podwórko i złapać po podaniu Sedalinu . Po wizycie u weta okazało się, że sunia ma wrośnięty sznurek w szyję, tak że szyja miała 1/3 normalnego obwodu. Sznurek był juz zmacerowany a rana zabliźniona. Sznurek werżnął się w szyję jak biedactwo uwalniało się i chociaż ludzie na tej wsi widzieli ją z tym sznurkiem, nikt go nie zdjął i nie udzielił jej pomocy. Nawet nie chce myśleć jak ona musiała cierpieć. Sznurka już nie dało się wydobyć, bo operacja byłaby zbyt niebezpieczna . Ale sunia jakoś to wszystko przeżyła więc myślę ,że z waszą sunią też będzie wszystko w porządku. Było to ok. rok temu, niestety do tej pory nie udało się nam znaleźć domu dla Bońki, mimo opisywania tej historii w lokalnej prasie, nie poruszylo to żadnego serca. Bońka jest u pani Ani, która przechowuje nam większość psów, tylko jej ufa. Nikomu obcemu nie da się pogłaskać, gryzie. Mimo wszysto mam nadzieję, że dla Bońki i waszej suni znajdą sie ludzie z wielkim sercem, zrozumieniem i cierpliwością. Powodzenia!
  15. Hektor jest naprawde przemiłym , kochanym psem, czy nikt nie da mu szansy?
  16. Niestety Hektor nie może być na łańcuchu, bo wyje i sąsiedzi interweniują. Spuszczony ucieka przez niezbyt wysokie ogrodzenie. Wraca sam a czasami przywożą go ludzie, którzy go juz znają. Boimy sie tylko, żeby nic mu sie nie stało podczas tych eskapad. Myślimy o zrobieniu nowego ogrodzenia na tej działce, ale musimy sie porozumieć z jej właścicielem i niestety na wszystko brakuje czasu. Hektor bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem a tam jest cały czas sam.
  17. U tego bandziora od smalcu zostało jeszcze kilka psów. Jak mozemy ratowac nastepne skoro dla tak milego psa jak Hektor nie mozemy znależć domu???
×
×
  • Create New...