Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Tumlinki już robią postępy . O mamuśce , to nawet nie mówię, bo ona już zupełnie kanapowa sunia, dopomina się o pieszczoty, wpycha na kolana , na smyczy też bardzo ładnie chodzi. Linkę trzeba jeszcze gonić po mieszkaniu, jak chce się jej zapiąć smycz, ale jak już wyjdzie, to nawet idzie na tej smyczce. W domu bardzo ładnie bawi się z psami i szaleje, obcych ludzi jeszce troszkę się boi, ale z panią Anią siedzi już na kanapie i przytula się nawet. Dzisiaj też rozmawiałam z panią z hotelu. Z Tumciem też coraz lepiej. Jak jeszcze niedawno tam byłam, to siedział wciśnięty za wersalką, bawił sie tylko zabawkami, jak nikogo nie bylo w pokoju, bał się wychodzić na zewnątrz. Teraz już podobno siedzi na wersalce, wychodzi na dwór, jak go się zawoła, wraca. Bardzo się przymila do dużego, starego Samika, rezydenta w hotelu, ale ten nie chce się ze szczeniorem spoufalać. Bawił się też ładnie z Taro, jak ten byl jeszcze w hotelu. Natomiast dzisiaj przyszedł do hotelu 4-mies. beagle i pani chciała go dać do mieszaknia, tam , gdzie jest Tumcio, to ten podobno podniósł taki histeryczny wrzask i darł się parę minut. Nawet nie chciał patrzeć w stronę tamtego szczeniaka. Chyba bał się konkurencji[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]
  2. Naprawdę nie wiem, co to się dzieje, po tylu ogłoszeniach, żeby nikt nie zadzwonił o tak pięknego psa???
  3. Ale ten adres nieaktywny:(
  4. Tam to nie ma mowy, kobieta wogóle nie ma serca do psów. To jej matka przygarniała bezdomne, a ona chce sie ich najlepiej pozbyć , zresztą ma 3 małych dzieci i nie ma czasu.
  5. Tumlinki już robią postępy . O mamuśce , to nawet nie mówię, bo ona już zupełnie kanapowa sunia, dopomina się o pieszczoty, wpycha na kolana , na smyczy też bardzo ładnie chodzi. Linkę trzeba jeszcze gonić po mieszkaniu, jak chce się jej zapiąć smycz, ale jak już wyjdzie, to nawet idzie na tej smyczce. W domu bardzo ładnie bawi się z psami i szaleje, ludzi jeszce troszkę się boi, ale już jest wielka zmiana. Dzisiaj też rozmawiałam z panią z hotelu. Z Tumciem też coraz lepiej. Jak jeszcze niedawno tam byłam, to siedział wciśnięty za wersalką, bawił sie tylko zabawkami, jak nikogo nie bylo w pokoju, bał się wychodzić na zewnątrz. Teraz już podobno siedzi na wersalce, wychodzi na dwór, jak go się zawoła, wraca. Bardzo się przymila do dużego, starego Samika, rezydenta w hotelu, ale ten nie chce się ze szczeniorem spoufalać. Bawił się też ładnie z Taro, jak ten byl jeszcze w hotelu. Natomiast dzisiaj przyszedł do hotelu 4-mies. beagle i pani chciała go dać do mieszaknia, tam , gdzie jest Tumcio, to ten podobno podniósł taki histeryczny wrzask i darł się parę minut. Nawet nie chciał patrzeć w stronę tamtego szczeniaka. Chyba bał się konkurencji:)
  6. [quote name='andzia69']tak się nie da działać...:( nie można zwalić na barki 80-letniej kobiety stada psów... chyba trzeba sobie dać spokój z ratowaniem kolejnych bied...to jest nierealne w tych warunkach...[/QUOTE] Andzia69, ile razy już to mówiłyśmy, że koniec,że tak sie nie da i potem nie wiadomo skąd namnoży sie tych psiaków....
  7. Najważniejsze są ogłoszenia , bo nawet, jak sie jakos zorganizuje pomoc u p.Ani, to i tak tam jest za dużo psów i musimy koniecznie coś upłynnić. Miałysmy juz takie plany, żeby tumlinki wysłać do Wrocka, ale niestety Ulv kontuzjowana i nic z tego nie wyszło. Myślę,że nawet warto komuś zapłacić za ogłoszenia, bo rzeczywiście jest to bardzo czasochłonne i nie ma kto robic. Jeżeli chodzi o wyprowadzanie u p.Ani, to trzeba koniecznie wcześniej do niej dzwonić, kiedy przyjść, żeby nie bylo,żw wszyscy jednego dnia , a drugiego nikt. Bo nawet , jak my ułożymy grafik, to może się coś zmienic, bo udało się ściągnąć do pomocy osoby spoza dogo i też mają przychodzić.
  8. Andzia69, ten rudzielec juz prawdopodobnie jutro pójdzie do domu. Akcja była niesamowita, ale napiszę na naszym wątku,żeby nie zaśmiecać szczeniorków.
  9. Ani jednego telefonu nie bylo? Bo ja tez wysyłałam zdjęcia Gajki zainteresowanemu panu.
  10. Justysiek, dzowniłam do p.Teresy , ale tumlinków na razie nie weźmie, niestety. Sytuacja jest dramatyczna. U pani Ani w mieszkaniu jest 8 psów. Wczoraj wyjechała siostra pani Ani, ktora pomagała wyprowadzać. Musimy zabrać psy koniecznie, ale które? Jeżeli zabierzemy na działkę Tumlinkę z Linką, to zaprzepaści sie to, co udało się już z Linką zrobić. Na działce będą same cały dzień, zdziczeje z powrotem, nie mówiąc o tym,jak tam teraz jest nieprzyjemnie, mokro, błoto. W hotelu niewiele lepiej, bo by siedziały cały dzień w boksie. Ani Rózia, ani Puszek z nużycą też nie mogą iść na działkę. Morka też by rozpaczała strasznie. Bo prostu mozna się zastrzelić. Nie wiem zupełnie co robić. Nie ma nikogo do pomocy. kto mógłby wyprowadzić psy u pani Ani. Ale najlepiej by było chciaż ze dwa psiaki dać do innego dt. Prosimy o pomoc w ogłoszeniach, szczególnie tych psiaków u p.Ani!!
  11. Nie mogę wstawić zdjęć tego szczeniorka , nic nie moge znaleźć , a sytuacja dramatyczna . Ten szczeniak, o którym pisałm wyzej jest sliczny, jamnisiowaty, skończy w schronie w sobotę! U p.Ani tragedia, naprawdę nie wiemy co robić. Pani z Wrocka nie odpowiada na kolejne maile. teraz juz nie mam czasu póxniej napiszę więcej, oczywiście , jak mi sie uda.
  12. Jaaga pisałyśmy jednoczesnie to samo. Ania_w zaproponowała, że może je zawieźć z Katowic do halbiny, ale nie mam do niej żadnych namiarów.
  13. [quote name='ladySwallow']Nie wiem, czy ktoś tutaj wklejał ten link - wiadomość o mamce: [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=101234"]klik[/URL] w Dąbrowie Górniczej.[/QUOTE] Ja nie chciałm tego cytować, wskoczyło samo , jak chciałam napisać posta. To naprawdę jest skandal, co oni robią z tym dogo bez żadnego ostrzeżenia. Sytuacja wygląda tak. Szczeniaczki juz przed 10 dotarły do Katowic do Jaagi. Dziekuję bardzo ewab za pomoc w transporcie /nawet żadnej ikonki nie mogę dodać/. Jaaga dzwoni do mnie,że szczeniorki są chyba starsze niż 3 tyg, wg niej co najmniej 4 tygodniowe. Bo mają już wszystkie ząbki, jedzą samodzielnie i nie są takie rozjechane. Zapytałam jeszcze raz tej kobiety, odpisała,że urodziły się 24.10.09. Nie wiem , czy może data jej sie pomyliła, czy jakoś tak błyskawicznie dojrzewają. Ale to jeszcze lepiej, bo szybciej je można wydac do domów. Jaaga zostawi u siebie jednego na tymczas, drugo prawdopodobnie dzisiaj od razu pojedzie do domu stałego, bo wetka Jaagi ma jakieś dobre miejsce. Czyli do halbiny by pojechały tylko dwa.
  14. Nikt tu co prawda nie zagląda :cool3:, a ja muszę wstawić dwa nastepne szczeniaczki w wielkiej potrzebie. Dzisiaj dostałam maila od kobiety, która znalazła 3 tyg. temu szczeniaczka na cmentarzu, zabrała go do domu, ale z myślą ,że będzie mu szukać miejsca, bo ma juz psa , kota i królika. Niestety po 3 tyg. poszukiwań nie znalazł się chętny. A teraz oni wyjeżdżają w przyszłą sobotę , swoje zwierzaki gdzies umieszczają po rodzinie, a tego psiaczka chcą oddać do schroniska. Uświadomiłam pani, czym jest kielecki schron i na co skazuje psiaka, ale ona pisze,że nie ma wyjscia i ,że wyrzuty sumienia powinien mieć raczej ten, kto go na cmentarzu wyrzucił. Szkoda psiaczka, bo jest bardzo ładny, ma teraz ok 4 mies . W schronie nie ma szans, jest nieszczepiony,bo pani twierdzi,że nie było ją stać na szczepienie. Ma czas tylko do soboty:-(.
  15. Ihabe, czy znasz telefon do halbiny, bo muszę ustalić, czy będzie mogła jutro odebrać szczeniorki ok 10, no i nie znam adresu. Proszę podaj na pw, jak znasz. Bo facet wyjeżdża jutro rano o 7 z Kielc i trzeba teraz wszystko ustalic.
  16. Asia&Ginger i Estera, ja dopiero teraz przeczytałam,że tez proponowałyście dt, bardzo dziękujemy:loveu:, ale akurat znalazł się transport do Katowic. Halbina, prosze odezwij się , bo nie mam do Ciebie telefonu.:p
  17. Gdyby to był ślepy miot z pewnośćią namawiałabym również do uśpienia, ale one mają 3 tyg. I okazuje się, że tylko matka była spanielką , ojciec nieznany, chociaż za płotem u sąsiada jest podobno samiec spaniel podejrzany o ojcostwo, ale nie wiadomo. Ale myślę,że to nic nie zmienia. Transport załatwiła ewab jutro rano, muszę się tylko dowiedzieć, czy halbina będzie je mogła odebrać ok godz, 10.
  18. Dzięki wielkie halbina:loveu::loveu::loveu:. Jak je teraz dowieźc? My mogłybysmy może dowieźć rano w środę do Krakowa, ale jak stamtąd?
  19. Dzięki Od-Nowa:loveu:. Ty też możesz banerek Taro zamienić na Gajkę, bo piesio od soboty w domku:lol:.
  20. Podnoszę, bo w tym dziale wiecej osób może zobaczyć. Ale wszystkie info są w wątku poszukiwawczym- banerek w podpisie. BARDZO PROSIMY O POMOC DOGOMANIAKÓW Z TRÓJMIASTA!
  21. Dopiero teraz wróciłam od On-ka , starego wyrzuconego w głębi lasu ponad 30 km od Kielc. No właśnie pytałam się tej kobiety, jak to sie stało,że ta sunia sie wydostała. Ona twierdzi,że musiała sie pdkopac. Oni mają dom na wsi, ale pracuja i dzieci się uczą w Kielcach . Wyjeżdżają rano, wracaja późnym popołudniem. Szczeniaczki sa w kotłowni, same przez kilkanaście godz. Oni tam mieszkaja od niedawna, nikogo nie znają, nie maja kogo poprosić,żeby zajął sie przez te kilkanaście godz. szczeniakami. Nie sądzę,żeby długo przeżyły. Niestety w Kielcach nie mamy nikogo, kto by mógł sie nimi zająć. Mamy juz tyle psów na głowie, których nie mamy gdzie umieścić. Dobrze by bylo, gdyby mogły znaleźć dt w jednym kierunku, bo znowu będzie problem z transportem.
  22. Andziu69, a możesz zapytać Halbiny, bo ja juz muszę znikać z netu.
  23. Takie maluszki potrzebują karmienia częstego, więc jeżeli ktos pracuje , to chyba nie da rady.
  24. [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13522414#post13522414]3-tygodniowe spanielki nie przeżyją! Matkę zabił pociąg! - Dogomania Forum[/url] POMOCY !!!
  25. Założyłam wątek. POMOCY!!! [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13522414#post13522414]3-tygodniowe spanielki nie przeżyją! Matkę zabił pociąg! - Dogomania Forum[/url]
×
×
  • Create New...