hesia
Members-
Posts
855 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by hesia
-
Podaj mi, prosze, numer konta.
-
Ja tez mam nadzieje, ze Pani przyjdzie po Artusia, chociaz przyznam, ze sie dzisiaj rozczarowalam i rozsylam troche blagalnych wiadomosci wsrod znajomych. Tlumacze sobie jednak, ze Awit i Pawel spotkali Pania w schronisku w weekend (niedziele). Moze Pani w ciagu tygodnia ma jakies obowiazki, np. opieke nas wnuczkami i nie moze przyjechac. Wiem, ze to nie wytlumaczenie, ale tonacy brzytwy sie chwyta... Szkoda, ze nie ma numeru telefonu do Pani. Jesli ktokolwiek bedzie z Pania rozmawial, prosze, poproscie koniecznie o ten numer, to podstawa.
-
[quote name='Monday']OK...to będę ją ogłaszać. Dam ten sam tekst...który jest w zbiorowym allegro :) Hania i Jacuś też go mają...podoba mi się, taki ogólny jest. A skoro jest starsza, to wiadomo coś o niej? Jaka jest, łagodna, zadziorna, lękliwa....?[/QUOTE] Dzieki Monday. Cos o Czarnej wiedza tylko togaa i _bubu_ . Musimy poczekac na informacje od nich.
-
Anja, Agata zrobila dobry poczatek, ja tez cos doloze. Tylko najpierw dowiedz sie ile kosztuje sterylka, no i czy Pani prezes o ktorej pisze NusiaiJa tez cos (ile?) dolozy.
-
Awit, jak czytam Twoj wpis, to nie tylko serce mi sie sciska, ale musze wycierac oczy. Na szczescie to jeszcze tylko 2 dni i potem bedzie swieto! Dla Artusia to niestety az 2 dni, ale miejmy nadzieje, ze jakos je przeczeka, najlepiej, gdyby przespal. Co mysle o pracownikach Palucha, to lepiej nie bede tu pisala, bo mnie zbanuja. Niestety, duzo o nich slyszalam... Awit, bardzo sie ciesze, ze porozmawialas z przyszla Opiekunka Artusia, i dziekuje za relacje. Teraz wiemy ze Pani na pewno na niego czeka i po niego przyjedzie. Niestety, nigdy nie wstawialam zdjec w nowym dogo, nie potrafie. A kto to jest Opal?
-
Pani ela ścipień arturówek potrzebna każda pomoc!!!
hesia replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Aman, te pieski sa sliczne, ale nie maja watkow na dogo, bo nic o nich nie wiadomo. Zdublowany tekst moze byc usuniety z uzyciem opcji "edytuj". Wystarczy (w opcji edytuj) zaznaczyc na gorze strony okienko " Delete this post in the following manner:". Tanitka, i co, bylyscie u p. Eli? -
To jest tzw. malpia zlosliwosc (przepraszam malpy ;)), z ktorej Paluch jest znany. Po co trzymac psa w schronisku jesli jest zdrowy i wiadomo, ze wlasciciel sie po niego nie zglosi. Znajoma uprzedzala mnie, ze z nimi trzeba krzykiem, ale np. ja chyba bym tak nie umiala... Nie martw sie Bea, to juz niewiele dni zostalo. Wazne, ze Pani jest zdecydowana.
-
Awit, rzeczywiscie sie wzruszylas :evil_lol:. Ale ja tez. Bardzo sie ciesze, ze Pani jest tak zdecydowana. [B]Bea[/B], moze moglabys zrobic jeszcze jedna rzecz, a mianowicie zadzwonic do schroniska i powiedziec, ze opiekowalas sie nie tylko psem, ale tez jego opiekunka, i wiesz, ze pies jest zdrowy, i zeby wydali go w weekend jak przyjdzie przyszla wlascicielka. Moja znajoma opiekowala sie bezpanskim psem. W dniu kiedy znalazla mu dom, pies zniknal. Po 2 dniach znalazla go na Paluchu. Co prawda, zrobila awanture, ale psa wyciagnela natychmiast. Moze po dobroci tez mozna, tym bardziej, ze Artus byl zdrowym psem domowym, spedzil a Paluchu juz ponad tydzien i dopiero tam moze sie nabawic sie choroby.
-
Wczoraj w Łodzi - Retkinia - Karolew - znaleziono półrocznego szczeniaka
hesia replied to ansk's topic in Już w nowym domu
ansk, moze przenies watek z "lodzkie" na ogolny. Tam wiecej osob czyta, moze ktos da mu DT. -
Halbina, pies "poszedl" jako pierwszy, ale tam rosna juz jego nastepcy. To trzeba jakos zastopowac, bo w koncu sasiedzi nie wytrzymaja. A najgorsze, ze w jednym pokoju mieszka tam z kilkunastoma psami [B]dziecko[/B] opiekunki :shake::shake::shake:! Do wysterylizowania jest wciaz chyba 5 (nie 4) doroslych suk i jak nic nie zrobimy, to dwie mlode o ktore nikt nie pyta, a wkrotce tez beda mialy cieczke. Bubu, Togaa, moze warto poszukac bezplatnego DT dla tych 2 mlodych, by je odizolowac od psow, a 5 sun wlascicielki wysterylizowac. Ktos tu pytal, czy nie potrzebujecie DT. Jesli umowicie na przyszly tydzien 2 nastepne sterylki, oplace. Cioteczki pomozmy! Moze jakis bazarek, kazdy grosz sie liczy! Konto z pierwszej strony to [SIZE=2][B][B][I][COLOR=DarkRed]Stowarzyszenie humanitarno-ekologiczne Dla Braci Mniejszych [/COLOR][/I][/B][/B][/SIZE] [COLOR=DarkRed][B][FONT=Times New Roman][I]46 1140 2017 0000 4202 1012 0220[/I][/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][I]tytułem : na sterylizacje i kastracje[/I][/FONT][/B][/COLOR] Chyba warto dodas cos jak np. (23 psy), aby bylo wiadomo o ktore chodzi. Bjuta, kto to jest Laura i jej rodzenstwo? Czyzby kobitka wyciagnela z kapelusza nastepna partie kroliczkow?!!!
-
Pani ela ścipień arturówek potrzebna każda pomoc!!!
hesia replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jestescie wielkie! Ja tez postaram sie rozeslac wici wsrod znajomych w Lodzi, osobiscie pomoc bedzie mi troche trudno (mieszkam pod Helsinkami), ale zobacze co da sie zrobic. Tanitka, wyslalam Ci emaila. -
Miejmy nadzieje, ze Artus bedzie w bezpiecznym boksie tak dlugo, dopoki nie wyjdzie ze schroniska. Bea, ja cala nadzieje pokladam w tym, ze Twoja Babcia przekona pana, zeby wzial Artusia. Caly czas o nim mysle... I prosze, powiedz zeby Babcia powiedziala panu, ze tak nie bedzie zawsze. Ze po kwarantannie wstawia go do klatki z innymi psami. Zeby pan nie mial zbyt sielskiego obrazka schroniska.
-
[quote name='_bubu_']Lenka szykuje się do domku na niedziele. Łatek jedzie jutro. Czarna i Tahutti są po zabiegach. Wszystko poszło dobrze. Zostały jeszcze 4 dorosłe suki do wysterylizowania. Mam nadzieję , że zdążymy uzbierać pieniądze przed cieczkami..[/QUOTE] Powodzenia dla Lenki i Latka, a kiedy jedzie Gucio? Ja kibicuje Hani, ale jakos nic sie u niej nie dzieje :-(. Moze przynajmniej Czarna latwiej znajdzie dom po sterylce. Cioteczki, prosze dopiszcie w ogloszeniach, ze wysterylizowana. Bubu, domyslam sie, ze Tahutti, to pan tego haremu, wiec chyba zostalo jeszcze 5 doroslych suczek, bo Czarna to z mlodziezy? Kiedy technicznie mozliwe beda nastepne sterylki?
-
Ok, to poczekajmy z tekstem do poniedzialku. Popros Babcie oraz sasiadow, by zagrali role godna Oscara, i przekonali rodzine. Doskonale Cie rozumiem, bo mam podobna sytuacje, ale z Sara zamiasy Artusia. Szukam jej domu wsrod znajomych, ale jest ciezko, a jej pani nie ma zadnej rodziny. Nie wiem kiedy, ale moze wkrotce pani tez pojdzie do domu opieki. Przyrzeklysmy sobie z siostra, ze w najgorszym razie bedziemy sie nia opiekowc na zmiane. Mam nadzieke, ze sie uda. Ale takich Artusiow i Sar sa tysiace...:-(
-
[quote name='bea_204']Dzwoniłam do schroniska. Nikt o niego nie pytał, czyli pewnie żona nie przyjechała. Artuś jest objęty okresem kwarantanny do 3 marca 2010. Módlmy się do Boga aby w poniedziałek jednak został zabrany przez rodzinę.[/QUOTE] Bea, mysle, ze trzeba dac Panu Bogu szanse, aby pomogl Artusiowi ;). Na rodzine bym nie liczyla. Gdyby mieli wziasc Artusia, to by go juz wzieli. A tak, to co z oczu, to z serca. Chyba, ze w poniedzialek spotkasz sie z panem i potrafisz zmiekczyc jego serce. Masz w okolicy jakies panie emerytki, ktore za karme i obietnice leczenia wzielyby go do siebie na DT? Jesli nie, poprosze Cioteczke, ktora potrafi pisac wzruszajace teksty, aby cos wyskrobala, i trzeba go intensywnie oglaszac, poki jeszcze jest czas.
-
[quote name='Dorothy']no niestety nie zostalam uznana za wiarygodny domek tymczasowy mimo ze jestemtuz obok, szczeniaki jada do halbiny, powodzenia :-)[/QUOTE] Dorothy, nie rob sobie zartow zbyt wczesnie, bo obserwujac zdolnosci bubu w wynajdywaniu szczeniaczkow, obawiam sie, ze zaraz wstawi Ci nastepna partie.
-
[quote name='Dorothy']narazie zadnego sygnalu nie mam od bubu. Wymyslilam ze moglyby mieszkac w cieplej lazience. Moze ktos ma numer do bubu?[/QUOTE] Dorothy, Ty to naprawde jestes Dobra Dusza :multi:. Na pierwszej stronie watku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178173-Lawina-szczeniAE-t-23-psy-w-mieszkaniu-PomA-A-cie-Zbieramy-na-sterylki[/URL] jest numer [B]515242723[/B] . To moze byc do bubu.
-
Bubu, ty to masz "szczescie" do szczeniaczkow w duzych ilosciach. Niestety, tu nie moge Ci pomoc, ale choc podrzuce watek w gore, moze jakas dobra dusza zauwazy...
-
Jagienka i Hania urocze, az dziw ze nikt nie dzwoni, ale to kwestia czasu i dzieki ogloszeniom cioteczek i one (sunie, nie cioteczki ;)) znajda dom. Oby te zareaerwowane szybko poszly do swoich domkow! Dobrze, ze chociaz u sasiadki nie bedzie wiecej maluchow. Sunia dochodzi do siebie? Szkoda, ze przy okazji nie zrobiono wszystkiego, co bylo mozna. Ale, jak pisala Togaa, zawsze cos bedzie do zrobienia...