Jump to content
Dogomania

gayka

Members
  • Posts

    1198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gayka

  1. Kochani wasze kciuki znowu potrzebne!!!! Gusi rana zagoiła się slicznie, psisko zdrowe! No i we wtorek druga listwa pod nóż:-( Nie ukrywam, że nie podchodzę juz do tego tak histerycznie, ale strach zaczyna zaglądac w oczy.....
  2. Czy takie akurat zabiegi o jakich piszesz wykonywał...tego nie wiem, ale wiem , że We Wrocławiu jest uznany za znakomitego chirurga i speca od bardzo trudnych zabiegów.Dr.Niedzielski.
  3. Śliczności do góry!!! ma takie poruszające spojrzenie....
  4. Byłaś z nią i pozwoliłaś odejść i już nie cierpieć, to najwięcej co możemy dać ukochanym stworzeniom!
  5. Ja nie wiem czy akurat spec do geriatrii jest niezbędny...myslę że przydałyby się psiakowi kompleksowe badania. Ja swojej staruszce raz na rok robię taki przegląd techniczny, badania krwi (wszystko co się da) , RTG, USG, EKG u kardiologa. Dzięki temu udało się w porę zauważyć szwankującą wątrobę!! Może o tym pomyśl....
  6. JA nie widzę żeby szew był twardy, ale mnie wyglada calkiem ok.A w zasadzie to zaczyna nie wyglądać....bo mało go widać;) sunia czuje się świetnie, poprostu jakby tego zabiegu nie było! a bałam się ze będzie tygodniami dochodzic do siebie...moja dzielna jamiczyca!!!!!!:multi: jestem wielką szczęściarą, Gunia ma ponad 15 lat i tak dobrze się czuje...co za szczęście! Zyczę wszystkim zdrowych i tak kochanych psiaków!!
  7. Dokładnie...po operacji naprawdę była twarda, może raz pisnęła jak się zbyt entuzjastycznie wybierała na spacer, no ale jednak 4 dni dawałam jej Metacam p/bólowo.No a zdejmowanie szwów...koszmar. Ale rano się goi super! wreszcie zrozumiałam znaczenie powiedzenia: goi się jak na psie;) w zasadzie to w penych miejscach przestaje być widać ślad po szwie!!! szok! A nasz pan Doktor- super!! O mało go nie wycałowałam:oops:
  8. Boże...jak można czekac az pies zdechnie w domu....? To już lepiej uspić, uważam ,że naszym obowiązkiem jest zapewnic psu komfort a jesli się nie da to pozwolić mu odejść bez bólu...ropomacicze prowadzi so śmierci, nieodwracalnie!!! ale wcześniej pzrestana pracować nerki, potem wątroba.... A nie da się zastosowac wziewnej narkozy? Moja suka pzreszła 2 tyg temu powżnay zabieg na takiej narkozie , a ma 16 prawie lat! dzis czuje się świetnie!!
  9. :multi: :multi: :multi: szwy zdjęte!!! ale był krzyk!!! moja histeryczka kochana postawiła pół lecznicy na nogi! Ale już po wszystkim, wlasnie odsypia. Ranka wyglada super, poza jedym kawałeczkiem, któtry jest zaczerwnieniony .To miejsce musimy smarować specyfikiem o nazwie Flucinar. Kochani! jaka ja jestsm szczęśliwa!!! wielkie dzieki za wszystkie kciuki i wielkie, wielkie wsparcie!:buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi:
  10. Dzień minął spokojnie, sunia grzeczniutka jak zawsze, pańcia pracowała a psisko spałt, jak zawsze!!:multi: rana wyglada chyba dobrze! nasz doktor zapraszał na usunięcie szwów po 8-10 dniach. Po weekendzie podejdziemy się mu pokazać. A tymczasem zaczynamy wracac do normalności....tak sobie dzis wpominałam poprzedni czwartek...koszmar! Jesteście kochani, że tak mnie wspieraliście, a specjalne podziekowania dla Ver!!!:buzi: A ..i najwazniesze: suczydło wreszcie spi w łózku, jak porządny jamnik!! juz jej nawet nie zakazuje zeskakiwania...posiadacze jamników pewnie wiedzą, że jak jamnik chce, to jamnik robi!! a moja sunia TO JAMNIK Z ZASADAMI! ma dwie żelazne: spanie może odbywac się wyłacznie w łózku pod ścianą, podczas deszczu nie chodzi się na żadne spacery i nie robi się siusiu ;)
  11. cześć u nas chyba dobrze, rana wygląda calkiem ok, poza malutkimi miejscami gdzie jeszcze czerwoniutka... Od dziś psina w domu bez niani ( pańcia musiała do roboty) .... a w poniedziałek i wtorek miała opiekunke;) ale doszłam do wniosku,ze juz czuje się dobrze,zobaczymy po powrocie do domku czy aby nie zdjęła kubraczka. Dziś minął tydzień od zabiegu, ale nie sądze żeby mozna juz było myślec o zdejmowaniu szwów, może w sobotę pzrejdziemy sie do kliniki. A u Verki po jakim czasie były ściągane?
  12. Bez weterynarza się nie obejdzie!
  13. Suczydło takie wycałowane , ze już pewnie ma dośc, pół nocy patrzyłam jak sobie spokojnie śpi...:oops: Mam nadzieję, że dobiegnie to szybko do szczęsliwego końca, bo mamy jeszcze drugą listwę, która tez nalezałoby usunąć. Co prawda to stary guzek, ale lekarz sugeruje, że skoro psina w dobrej kondycji i tak dobrze zniosła narkoze to za miesiąć , dwa mozna podejsc drugi raz. Na razie czekamy do września na wczasy obiecane....bo tam myszy i inne krety czekaja na przyjazd Gusi;)
  14. Dzis sunia szczęśliwsza , bo cała noc spała na swoim miejscu czyli w łózku z pańcią;) no i jeszcze pańca do pracy nie chodzi...ale fajnie! Jutro już koniec mojego urlopu, Gaya zostaje sama na jakies 3-4 godz , niestety w kubraczku. poza tym okresem , kiedy będzie sama chodzi bez kubraczka a ja ciagle za nią. Na szczęście mamy niewielkie mieszkanie, bo takie śledzenie psa to naprawdę wyzwanie;) Gaya tez miała to srebrne, rana całkiem ok wygląda, poza jednym miejscem między tylnymi łapkami...tam muszę szczególnie pielęgnować. Ver jeszcze raz dzięki za wsparcie!! Myślałam ,że nei pzrezyje tego, ale jakos to poszło pomalutku...dzięki!!! A żeby nie było tak łatwo to już się martwię o zdjęcie szwów...bo to chyba będzie ja bolało...:-(
  15. jest koopa! porządne jamnicze koopsko!! pokazowe poprostu!!:multi: Moja kochana dzielna sunia.... taka radośc mi sprawiła z okazji niedzieli:multi:
  16. dzięki ver! własnie się zbieram do apteki to przy okazji jakis kefirek zakupimy.My mamy dwa kubraczki na zmiane;) staram się zeby rana się wietrzyła, ale czasem muszę gusie zostawić, więc wtedy kubrak b.potrzebny. Od wczorak mamy nowy lek p/bólowy i widac że sunia śpi spokojniej!! ja to nie jestem skora do podawania jej medykamentów , bo wątroba już niedomaga. Chociaż powiem, że jestem w szkou jak jej się ślicznie wyniki wątrobowe poprawiły po Royal canin Hepatic! naprawdę ma juz prawie w normie:multi: Ciekawe, że wy mieliście rany nie ruszac...a my musimy ruszać :shake: przemywanie to dla mnie maskara psychiczna, sunia lezy grzeczniutko i na niej to robi zdecydowanie mniejsze wrażenie niż na mnie!!! Wiesz..zauważyłam ,że reszta brzuszka wokół rany ma taką wysuszoną skórę, aż się łuszczy i się zastanawiam czy jakoś tego nie smarowac...tylko czym:shake:
  17. No i dotknęłaś ver...problemu koopska- nie było! zabieg był w czwartek i od tego czasu nic!pond 3 dni...daje jej ryż z kurakiem, ale martwię się tym brakiem koopska!! Rane przmywam Rivanolem, i staram się żeby się wietrzyła, w tym kubraku to pies się przeciez gotuje, sama nie wiem jak jest lepiej:shake:
  18. Byłysmy u lekarza, rana goi się super i wygląda ze wszystko idzie ku dobremu! Boże...jaka ja jestem szczęsliwa!!!!!!!!:multi: Z tej radosci byłysmy z Gusia w gościach u babci cały dzień i sie suczydło wyspałao w babciowym łózeczku, szczęśliwa była, że aż brzuch pokazywała;) A i mamy zapasowy kubraczek na zmiane, ale go nie lubimy! A że dochodzimy do siebie, to widac po coraz odleglejszych nurkach w trawe...starmy obyczajem pani woła a suka olewa;) :multi:
  19. cześc kochane! cudownie, że nasze suńki dochodzą do siebie! Niesamowite jak ja usunęłam wszystko inne! a ponoć mam zapędy pracoholiczne- co za bzdura;) Moje suczydło najwazniejsze! Co do klimatyzacji, to naprawdę gorąco polecam! Ja tez kupiłam ze względu na moją staruszkę...męczyła się w te upały i nie wiedziała co ze sobą zrobić! A teraz zyje nam się na[prawdę lususowo;) Rano dałam suni p/bólówkę i lecimy do lekarza, zamelduje co i jak po powrocie Buziaczki!
  20. ja już opanowałam wkładanie i zdejmowanie kubraczka, no i sprawiłam suni radośc bo bez kubraka poszłysmy na spacerek.Nawet chciała połazić po trawce , ale siku i do domu! kolacja zjedzona, ranka zdezynfekowana, kubraczek ubrany i udajemy się spać. Jestem już spokojniejsza. Nie wiem czy dawac jej p/bólówkę? Dostała od zabiegu tylko jedną i na razie nie widzę żeby ją coś bolało, a nie chcę nadwyrężać jej wątroby.... Jutro rano jedziemy na kontrole, mam nadzieję , że wszystko jest ok. Wasze kciuki pomagają, dzięki kochani!!!wielkie dzięki!
  21. Nie spuszczam jej ani na chwile z oka! widac ze jest szczęśliwsza bez kubraczka, ona strasznie nie lubi ubranek!!;) ale na noc załozymy. na razie chodzi za mną nawet do łazienki, więc jej pilnuje.Na razie nie interesuje się raną.Sporo śpi, a to chyba dobrze... Co ja bym bez Was i tego forum zrobiła :shake: Ver , pomysł z deską! rewelacja!! i mówisz, ze nie jestes dobra z jamników...kochana, jeszcze żaden jamnikarz na to nie wpadł;) ;) bomba!
  22. Ja obstawiłam wszystkie łózka i fotele róznymi sprzętami, tak że mi samej zostało dosiedzenia tylko krzeselko przy biurku :lol: za wygodnie nie jest, ale dla suni wszystko!! dziewczyny, a ona może tak się kłaść gdzie popadnie z ta raną?? bo łazi o całym mieszkaniu i posypia w róznych miejscach a jest bez kubraka....:shake:
  23. ograniczaj ruch...jamnikowi...kanapowemu..;) dobre!!!! musiałabys zobaczyć jej minę jak wczoraj spoglądałam na nią z łóżka, musiałam się natychmaist pzrenieśc na dół;) ona kombinuje jak wskoczyć....szok! zdjełam jej kubrak, rana jest zupełnie sucha! nie wiem czy w tej sytuacji ją przemywać ??
  24. Minęło niespelna 24 godz od zabiegu. Sunia zjadła maluteńkie śnadanko, była juz na dwóch spacerkach, siusia normalnie.Dałam jej pół czopka p/bólowego i wyglada, że nie czuje się źle! Z każdą godziną odważam się mieć ciutke nadzieji, żę wszystko będzie ok:oops: ale spania miałam zero! nie mialam pojęcia , ze można chodzić na takich obrotach tyle godzin;)
  25. Ona mnie zmusiła do spaceru! Niesamowita jest, staneła pod drzwiami i pisk, ja podchodze a ogon merda jak szalony. pierwszy spacer zaliczony, sikanie było! jak przezyjemy noc to może troszkę się uspokoję! dzięki ver za wszystkie rady i wsparcie.. rodzina juz chyba nie może mnie słuchać;) Miłej nocki i jeszcze raz dzięki!:buzi:
×
×
  • Create New...