[quote name='jofracy']nie wiedziałam, że na charta trzeba mieć pozwolenie... u mnie babka na osiedlu na agresywną amstafkę. Kilkukrotnie prosiłam ją o zakładanie kagańca (rzuca się na moje jamniki i jest zupełnie nieułożona, a do tego prowadzona na lince 20m, dodam, że moje są zawsze na smyczy), a ona się wypina, że to nie amstaf, bo papierów nie ma. i co je zrobisz? Do pogryzienia ( na szczęście) nigdy nie doszło, ale czy naprawdę trzeba czekać na nieszczęście?[/QUOTE]
U Ciebie jest amstaffka, a u mnie mix goldena i sama nie wiem, czego. Suka była b.ostra, wycieli ją, a ona juz ponad rok po wycięciu nadal atakuje inne psy.
I też mam problem, czy musi dojść do nieszcześcia, aby ludzie zaczeli prowadzić ja na smyczy? Bo tak, na codzień, to wychodza nawet bez obróży...
Poradźcie, co można zrobic...?
Myslałam o wzywaniu SM, ale zanim oni przyjadą, to suka z kobitka i/lub synem dawno w domu. Napisac do SM czy do Policji...?
pzdr.