MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MonikaP
-
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaLOlina']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: monia tylko ty sie tam nie spal!!! hala a ty psy sprzedajesz?? ile za kropke chcialas?? no przyznaj sie:cool3: :cool3: :cool3:[/quote] Jak to "nie spal"? Przecież ja i tak handluję psami - i to od dawna. A jak myślisz, dlaczego zabrałyśmy z Gonią Sułtana? Teraz nie możemy się pogodzić co do podziału zysków :diabloti: . -
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
No ale....spójrzcie na to w inny sposób...Dla każdego zdrowo myślącego człowieka to, co się w schronisku stało, to jakiś absurd. I powiem Wam, że paradoksalnie może to być jeden z atutów. Dlatego zachowaj tego maila, Halu. -
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Spokojnie. Przede wszystkim, ta dziewczyna jakiś czas temu znalazła się na czarnej liście schroniska i kierownik obiecał,że nie wyda jej żadnego zwierzaka, podobnie jak inne schroniska w okolicy. Z Wielunia też chciała psa, ale na szczęście w porę się zorientowali. Ona ma w domu trójkę dzieci, koty, cztery wielkie psy i teraz wzięła piątego. Nie będę się tu wdawać w szczegóły, ale jak czytam o braniu do łóżka psa z grzybem, to mi się niedobrze robi. Pies wielkości ratlerka zagraża dzieciom, a dwa amstaffy, dwa wilkowate i nowy - mieszanka wybuchowa wszystkiego po trochu - już nie? No, ale Kasia to szczególny przypadek. Cała sytuacja - dla mnie wynika z ...jak to określiła ładnie Emir w wątku Sułtana, tego granatu, co to odbezpieczony leży w odpowiednim miejscu. Dla mało komputerowo gramotnych pracowników schroniska zobaczenie aukcji na allegro to wyraźny znak,że biedną Kropeczkę ktoś próbuje przehandlować. Czyli witaj w klubie, Halu. Kropeczka nie mogła być dziś sterylizowana, bo siedzi w boksie już od wielu tygodni i jest na pewno dawno po sterylce. Chyba,że im się wydawało,że widzą na zdjęciu innego psa, ale wtedy numer by się nie zgadzał. No chyba,że to miała być wymówka - i pewnie tak było. Pozwolenie kierownikowi na słuchanie Waszej rozmowy uważam za świństwo i kładę na karb ....ech, może nie napiszę, na karb czego. Schronisko nic nie wie o aukcjach, ogłoszeniach itd? Jasne, że nie wie, bo w głębokim poważaniu ma znalezienie dla psów jak najlepszych domów. Podobnie jak nie wie, ile my się musimy napracować, by doprowadzić do porządku psy, które stamtąd zabieramy, a potem znaleźć im opiekunów. Halu, na razie wstrzymaj się z chodzeniem do schroniska. Niech sprawa przyschnie. Ja jutro tam będę i jeśli ktoś mnie o to "zahaczy", to powiem, co o tym myślę. A to,że traktują adopcje jak kupowanie towaru w sklepie - owszem, w większości przypadków tak. Nie mówiąc o tym, że pokazali to dobitnie, oddając psa dziewczynie, która zachowywała się tak, a nie inaczej i nawet jej nie zapytali,jakie warunki może psu zapewnić. Jeśli jutro będzie o tym mowa, nie omieszkam im o tym powiedzieć. -
Poznań.Misiek, nasza kochana morda...jest już w nowym domu1
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Karolinko, podobno niezbyt piękne gojenie się ran po kastracji psa nie należy do rzadkości. Trzeba tylko uważać, żeby pies nie siadał tyłkiem w jakimś piasku czy innych brudach, nie moczył rany - nie wchodził do wody itp., no i nie rozlizywał. -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yona']Jeśli jakieś tajemnicze wpłaty, to może któreś z tych, których spodziewam się z bazarków: Krysiam - 60zł. warg2003warg - 50zł. israel - 60zł. i moja z bazarku cioci YBOT, której wysokość w niemałym stopniu zależy od cioci GoniP :lol: -120zł.[/quote] O tak, tak, to może być właśnie to :lol: . Dziękujemy! -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Przelalam wam dzisiaj obiecane wczesniej 50 zl. A teraz mala Jezynko szukaj domku bo przeciez na niego zasluzylas.[/quote] Właśnie przed chwilą robiłam operację na koncie i zobaczyłam nowe wpłay - dziękuję, Ada-jeje! :-). Jest też kilka wpłat, których nie potrafię skojarzyć z nikim konkretnym i nie wiem, czy to jacyś tajemniczy Dogomaniacy, czy ktoś zupełnie inny - nie ma też opisanego przeznaczenia wpłaconych pieniędzy... -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że Magik ma się dobrze i myślę,że warto się zastosować do rad Pauliny :-). A teraz na smutno niestety....Parę dni temu dowiedziałam się, że dr Barełkowski, który tak troskliwie opiekował się naszymi boberkami i który szczególnie ulubił sobie Magika (to On nadał mu "robocze" imię "Jack" i widać było, że chętnie dałby mu dom...), nie żyje... Miał tylko 26 lat. Dopiero zaczynał swoje życie zawodowe...już na samym jego początku był wsparciem dla cierpiących zwierząt i ich opiekunów... -
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Na sumieniu ma niezwykle małe poczucie odpowiedzialności - tyle mogę powiedzieć. Chyba ze dwa lata temu wyadoptowała jej psa pani Wanda z Sycyna i bardzo szybko go odebrała. Tak się składa,że znam (a może to za duże słowo, ale miałam z nią kiedyś do czynienia) tę dziewczynę i mimo niewątpliwej miłości do zwierząt brak jej przede wszystkim umiaru (bo Kropka nie byłaby jej jedynym zwierzakiem) i racjonalnego spojrzenia na swoje możliwości ogarnięcia tego, co ją otacza. Wczoraj nie skojarzyłam, o kogo chodzi, dziś do mnie to dotarło. -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='caroolcia']Jeżeli będą warunki, będzie nawet foto-relacja, a jesli nie napisze co doświadczeni psiarze mowia o tym diabełku tasmańskim :evil_lol:[/quote] Nooo, skoro poradzili sobie nawet z Bąbelkiem....eeee...yyyy...znaczy się z niezwykle łagodnym i delikatnym pieskiem GoniP :evil_lol: ... -
[quote name='emir']Sułtan już po operacji ; wybudzony; domaga się pieszczot; dostaje potrzebne leki i środki p/bólowe; teraz tylko czas i dobra i fachowa opieka lekarska mogą mu pomóc w powrocie do zdrowia aby i drugą operację szczęśliwie przeżył. Jutro więcej wiadomości i ew. zdjęcia Emir[/quote] Pani Krystyno, z całego serca dziękujemy! A swoją drogą, Sułtan burzy mój - stereotypowy :oops: - obraz psa tej rasy - niezależnego, trzymającego dystans. Gdy sobie przypomnę tę jego ufność, tę potrzebę poczucia ludzkiego dotyku...
-
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki - niestety nie będę mogła Wam towarzyszyć :-(. Czekam za to na relacje! -
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Przepraszam,że i tu się wtrącę. Skądinąd mogę przypuszczać, o jaką osobę chodzi. Dziękujcie Niebiosom, że stało się tak, jak się stało. Mnie tylko żal psa, którego wzięła. -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='weszka']monita jak znam życie to na zrozumienie ze strony schronu nie ma co liczyć :shake:[/quote] Od razu Wam mówię, że nie macie co na to liczyć - schronisko jest czynne do 15 i nawet minutę po nikt tam nie wejdzie - biuro jest zamykane na kratę, kasa zamknięta i zostają dyżurni, którzy nie mają uprawnień do wydawania psów :-(. -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Dostałam wiadomość od Weszki. Przykro mi, ale nie mogę Wam pomóc - jeśli zajrzycie do wątku Sułtana, zrozumiecie, dlaczego jestem ostatnią osobą, którą można w tej chwili prosić o taką przysługę. -
No właśnie to prawdopodobnie wrzód boksera :-(. I nie jest zbyt ciekawie - jedno oko ma zupełnie przymknięte, widzę, że ją boli gdy daję jej tam leki.... Jest nieskończenie cierpliwa, fafle aż jej drżą z bólu i ze strachu, a mimo to pozwala mi na zakraplanie...
-
[FONT=Arial]Na razie wiemy tylko tyle, co poniżej skopiowane ze strony Fundacji Emir.[/FONT] [FONT=Arial]Sułtan został przez ten tydzień nawodniony i odkarmiony, jest przygotowywany do pierwszej operacji.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]"SUŁTAN - już po konsultacji chirurgiczno - ortopedycznej; potrzebne są co najmniej 2 operacje: amputacja główki kości udowej w nodze lewej tylnej, oraz artrodeza ( usztywnienie) stawu kolanowego prawego.Nie stwierdzono uszkodenia miednicy. Pierwsza z tych operacji być może zostanie wykonana w przyszłym tygodniu ( dr Degórska, dr Trębacz0. Kolejna operacja przewidziana jest dopiero po pełnej rekonwalescencji po pierwszej operacji. Stan ogólny Sułtana jest dobry; pies ustawicznie szuka kontaktu z opiekunką ( śpi na "służbowej" wersalce w pokoju dyżurów; dostaje kurczaka z ryżem i RC Intestinal oraz Salvikal"[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Pytasz, czy się spodziewałyśmy - tak. Ostatecznie to najlepszy sposób, abym znów nie wypatrzyła jakiegoś psa, któremu można byłoby pomóc.[/FONT]
-
Dziś pierwszy raz od tygodnia byłam w schronisku. Byłam tam umówiona z kandydatką na wolontariuszkę. Wszystko było OK, potem zostałam sama...pochodziłam, popstrykałam zdjęcia...i weszłam do szpitala. A tam dowiedziałam się,że [B]mam kategoryczny zakaz wstępu na teren szpitala[/B], a po wyjaśnienie mogę iść do kierownika. Nie poszłam. Jakoś nie czułam się na siłach, by prowadzić kolejną jałową dyskusję.
-
A ja nic nie rozumiem , znikają posty. Dostaję powiadomienie na maila o odpowiedzi, czytam ją tam, a tutaj postu nie ma. Gosia dziś napisała o szczegółach operacji Sułtana i nie ma tu jej wypowiedzi, podobnie jest w innych wątkach.